Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kąpiel w sypialni nie jest modą ostatnich lat. W czasach, gdy jeszcze nie było łazienki, często przynoszono do sypialni balię. Pewnie było to nie tylko wygodne, ale i przyjemne, bo kładąc się po kąpieli do łóżka nie trzeba było wychodzić z ciepłego pomieszczenia.

REKLAMA

Kąpiel w sypialni nie jest modą ostatnich lat. W czasach, gdy jeszcze nie było łazienki, często przynoszono do sypialni balię. Pewnie było to nie tylko wygodne, ale i przyjemne, bo kładąc się po kąpieli do łóżka nie trzeba było wychodzić z ciepłego pomieszczenia.

Geneza pomysłu prezentowanej tu łazienki i sypialni była prosta - komfort życia. Jako że dom jest stosunkowo nieduży (120 m2) właściciele postanowili czytelnie podzielić jego przestrzeń na strefę gościnną (parter domu) i prywatną (piętro). Tę drugą urządzili tak, by uniknąć zamykania się w ciasnych pomieszczeniach. Niebywała bliskość, jaką narzucają właścicielom tak funkcjonujące pomieszczenia, jest w tym wypadku z góry założona. W ten sposób powstał wygodny, komfortowy pokój kąpielowy, w którym trudno rozstrzygać o ważności którejkolwiek ze stref. Wanna jest tu bowiem tak samo ważna jak łóżko.

Sypialni towarzyszy jedynie strefa kąpielowo-wypoczynkowa. Tworzy ją wolno stojąca wanna, dwie umywalki wraz z zabudową meblową oraz grzejniki umieszczone po obu stronach okna typu portfenetr. Prysznic oraz w.c. znajdują się w pomieszczeniu przylegającym do sypialni (stąd na zdjęciach widocznych jest dwoje drzwi). Ze względu na obecność wanny (woda), a także dlatego, że jest to poddasze została tu zamontowana klimatyzacja.

Jako że właściciele domu preferują naturalne materiały i proste rozwiązania, we wnętrzu nie mogło ich zabraknąć. Podłogę pokrywa mozaika z drewna egzotycznego sapeli. Z tego samego drewna co podłoga wykonane zostały także meble przy umywalce oraz obudowa wanny.

Jedynie pod wanną i w jej najbliższym sąsiedztwie mozaika ustępuje miejsca kamieniowi. W tym wypadku - podobnie jak w okolicach umywalki - postarzane płyty marmurowe mają za zadanie chronić tzw. strefy mokre. Dwie umywalkowe misy oraz obszerny blat pozwalają małżonkom na wygodę korzystania ze strefy higienicznej. Tak właśnie miało być: wygodnie, komfortowo, intymnie.

PROJEKT: ARCH. DARIA ZAREMBA

 

KOMENTARZ ARCHTEKTA

arch. Daria Zaremba

Dla mnie łączenie łazienki i sypialni w jedno pomieszczenie jest wyrazem potrzeby relaksu. Taka łazienka nie spełnia już wyłącznie funkcji higienicznych, jest czymś więcej. Myślę, że jest to dobre rozwiązanie dla osób, które potrzebują mieć w domu salon kąpielowy, ale nie mają osobnego miejsca, by go stworzyć. W tym konkretnym przypadku właściciele potraktowali ją też jako przestrzeń intymną - tak zaprojektowana została góra domu. Choć łazienkę połączoną z sypialnią zdarza mi się projektować już po raz trzeci, to sądzę, że takie rozwiązanie w Polsce jest jeszcze rzadko spotykane. Moim zdaniem jest to rozwiązanie funkcjonalne. Wszystko jednak zależy od indywidualnych preferencji klienta.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA