Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Wywiad z Roberto Palomba

REKLAMA

Trudno jest dziś sobie wyobrazić jak potoczyłyby się losy łazienkowego designu, gdyby na jego firmamencie nie pojawili się Ludovica i Roberto Palomba. Partnerzy w pracy i w życiu. Ale przede wszystkim twórcy. Z Roberto Palomba spotkaliśmy się podczas frankfurckich targów ISH, gdzie promował swoje nowe produkty stworzone wspólnie z markami Laufen oraz Kos i Zucchetti.

– Swój styl określa Pan jako połączenie przeszłości i przyszłości. Co to dokładnie oznacza?
Myślę, że niemożliwe jest istnienie przyszłości bez przeszłości, ani przeszłości bez przyszłości. Jako Włoch mam bardzo dobrą relację z przeszłością, nie uważam jej za mego wroga, nie postrzegam tak naprawdę jako czegoś minionego. Przeszłość jest częścią przyszłości. Myślę, że powinniśmy mieć zaufanie do obu – przeszłość i przyszłość to w zasadzie jedno.

– Jeden z ostatnich Pana projektów to kolekcja „Lb3” zaprojektowana dla Laufena. Stworzona została w trzech różnych stylach, na które składa się imponująca wręcz liczba modeli ceramiki, mebli, wanien. Skąd pomysł na taką różnorodność?
Zaprojektowaliśmy tę kolekcję w trzech stylach ponieważ uważam, że w dzisiejszych czasach każdy powinien mieć możliwość wybierania dokładnie tego, co wyraża jego styl, co jest najbliższe jego naturze. Pomysł na „Lb3” zakłada także, że wybór ten powinien odbywać się w łatwy, naturalny sposób. Kolekcja oparta jest na szerokim asortymencie produktów, co może zaspokoić każdego i może być użytecznym sposobem na cieszenie się łazienką, jej pięknem, wyjątkowością designu. Dlatego właśnie trzy style: „classic” – klasyczny, „modern” – nowoczesny oraz „design” – designerski. Jestem bardzo zadowolony, bo wielu osobom ta kolekcja bardzo się podoba.

– Mnie najbardziej podoba się wersja klasyczna...
A tak. To w ogóle stało się takim targowym żartem – ludzie przychodzą na stoisko Laufena, oglądają serię „Lb3” i pytają się wzajemnie o to, która wersja jest tą ulubioną, najbliższą gustom danej osoby. Bardzo mnie to cieszy. Atutem wersji klasycznej jest to, że nie wygląda staro – to jest to, o czym mówiłem wcześniej: przeszłość nie jest równoznaczna ze starością.

– Pana projekty są prawie zawsze podpisane nazwiskiem Pana oraz Pańskiej żony. Czy to oznacza, że zawsze pracujecie razem?
Czasem tak, czasem nie. Czasem ona robi jakąś część projektu, ja inną. To tak naprawdę jest bardzo proste – nie ma żadnych reguł, zasad. Lubię pracować z nią, bo zawsze dobrze się ze sobą czujemy.

– A co daje to wspólne spojrzenie kobiety i mężczyzny na dany projekt?
Dla mnie takie ujęcie oznacza całość. I nie dotyczy to wyłącznie mnie i mojej żony. W naszym studiu projektowym pracują 24 osoby. Nie ma w nim żadnych ścian, drzwi, podziałów, wszyscy mogą uczestniczyć w pracy nad projektem. Są tam kobiety, jak i mężczyźni, są starsi i młodsi. To jest nie tylko spotkanie różnych płci, czy ludzi w różnym wieku. To jest także spotkanie ludzi z różnych kultur. Z tego czerpiemy inspiracje.

– W tym roku wśród targowych nowości mogliśmy zobaczyć m.in. takie kolekcje jak „Faraway” Kos i Zucchetti projektu Pana i Pana żony, „PuraVida” Hansgrohe i Duravitu zaprojektowaną przez Phoenix Design, czy „Freedom” Rossa Lovegrove dla Vitry. Wszystkie te serie wyróżniają miękkie, delikatne, wręcz płynne linie. Czy tak ma właśnie wyglądać łazienka w najbliższej przyszłości?
Nie wiem, bo uważam, że generalnie nie ma czegoś takiego jak sztywno ustalone trendy. Coś jest modne, a zaraz przestaje takie być. Rynek dziś jest na tyle elastyczny i zróżnicowany, że można czuć się naprawdę swobodnie w wybieraniu dokładnie tego, co się potrzebuje. Trzeba być sobą, to jest esencja. Jako designer czuję się zupełnie swobodnie z faktem, że w tym samym czasie projektowałem w zasadzie dwie tak odmienne kolekcje jak „Lb3” dla Laufena i „Faraway” dla Kos i Zucchetti.

– Mam zatem problem z moim kolejnym pytaniem – powiedział Pan, że nie ma czegoś takiego jak trendy...
Ja jestem trendy.

– No właśnie – często nazywa się Pana trendsetterem. To zaszczyt, inspiracja, odpowiedzialność?
Ktoś musi to robić. Przede wszystkim zacząłem trochę wcześniej niż moi koledzy, bo w 1996 r. Miałem szansę na posługiwanie się wyłącznie moją intuicją. Zacząłem od projektowania ceramiki w geometrycznych kształtach, o prostych, czystych liniach. Jeżeli orientujesz się trochę w mojej historii  to wiesz, że część najlepszych trendów łazienkowych pochodzi właśnie ode mnie. Z firmami, które były moimi partnerami – a w szczególności z Laufenem – stworzyliśmy najlepsze projekty z zakresu wyposażenia łazienki funkcjonujące na rynku. I mamy teraz wielu naśladowców. Jestem pewny, że na kolejnych targach prezentowanych będzie mnóstwo kopii tego, co pokazujemy dziś. Jestem tym, który pracuje najwięcej. A może dokładniej tym, który jest najbardziej aktywny jeżeli chodzi o design łazienkowy. Dlatego – tak – jestem trendsetterem.

– Jaki jest Pana ulubiony produkt zaprojektowany przez Pana i dostępny aktualnie na rynku?
Umywalka z kolekcji „Palomba Collection 01” marki Laufen. To idealna kombinacja pierwiastka męskiego i kobiecego.  

– Co powiedziałby Pan  młodym projektantom, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z designem?
Pracuj i nie płacz. Ciesz się swoją pracą, nie bądź nudny. Nie pytaj. Młodzi projektanci zaczynają swoją pracę ze złym nawykiem ciągłego pytania – nie wiem po co, bo i tak nigdy nikt nie może być niczego pewnym. Dlatego trzeba pracować, pracować i jeszcze raz pracować. To jest to, co ja robię – budzę się rano i pracuję, pracuję, pracuję. Każdego dnia.

– Nie jest Pan tym znudzony?
Nie, bo „praca, praca, praca” jest jedynym sposobem na to, by być kreatywnym. Praca jest moim hobby. Pracuję dla 27 firm z całego świata, nieustannie jestem w podróży, mogę dzięki temu zobaczyć rzeczy, których ludzie nie widzą na co dzień – mam wspaniałe życie. Jestem jak Cygan, wiem to, ale lubię to. Lubię moją pracę.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Marta Matracka
Zdjęcia: archiwum firm




Jeden z najnowszych projektów duetu Palomba – kolekcja „Lb3” zaprojektowana dla marki Laufen, wieloletniego partnera projektantów. Tworzeniu nowej serii przyświecało hasło „wolność dla gustów i stylów”, dlatego „Lb3” składa się z elementów ujętych w trzy style.













Umywalka z kolekcji „Palomba Collection 01” Laufen – doskonałe połączenie pierwiastka żeńskiego i męskiego. Ulubiony projekt Roberto Palomba.


























Ceramiczny brodzik „Tatami” zaprojektowany dla Flaminii. Inspiracją dla niego stały się tradycyjne japońskie maty o tej samej nazwie.





















Daleko, a jednak blisko. Intymnie, a jednak bardzo na czasie. Duet Palomba serię „Faraway” zaprojektował dla firm Kos i Zucchetti. Tutaj znowu wyraźnie widać charakterystyczne dla nich umiłowanie do miękkich linii.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA