Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Niedoskonałości sprzedaży wiązanej usługi z towarem

REKLAMA

Najważniejszym problemem całego sektora budowlanego, a wraz z nim branży łazienkowej, w ostatnich dwóch latach było podniesienie podatku VAT na materiały budowlane. Jednocześnie powstały mechanizmy pozwalające na uniknięcie płacenia podwyższonego podatku – zarówno legalne, jak i omijające prawo.
Zwrot różnicy między 22% a 7% podatkiem dla osób budujących systemem gospodarczym, rozrost szarej strefy i kupowanie towarów wraz z usługą w celu uniknięcia podwyżki to konsekwencje jednej ustawy, która weszła w życie w dniu akcesji Polski do Unii Europejskiej. Podwyżka podatku VAT z 1 maja 2004 roku wzbudziła najpierw ogromny wzrost sprzedaży – przed tą datą, a następnie stagnację handlową. Polacy kupowali ogromne zapasy materiałów, by je wykorzystać w latach następnych. Po jakimś czasie chaos na rynku ustał, ale sytuacja nie powróciła do normy. Wskaźniki z miesiąca na miesiąc mówiły o coraz lepszej sytuacji gospodarczej, ale Polacy nie garnęli się do kupna droższych materiałów. Sposobem wyjścia z sytuacji w przypadku wielu producentów okazywało się zwiększenie eksportu, któremu sprzyjało wstąpienie do Unii Europejskiej.
Odzyskać legalnie.
Po podwyżce zapanował chaos i mimo że minęły dwa lata to obecnie poziom sprzedaży i jego struktura nie jest taka jak powinna być i nadal mamy do czynienia z wypaczonym obrazem rynku – twierdzi Paweł Skrzeczkowski, dyrektor handlowy Pool-Spa. – Ustawa o rekompensacie VAT-u mimo, że weszła w życie, to jak na razie nie widać, by znacząco wpłynęła na rynek.
A to właśnie zwrot różnicy podatku VAT miał być lekiem na podwyżkę dla osób indywidualnie budujących czy remontujących dom, a więc tych, które najbardziej ucierpiały na podwyżce i były również główną klientelą szarej strefy. Ustawa działa od 1 stycznia br. i jak na razie jej skutki odczuwają jedynie handlowcy, którzy zauważają większe zainteresowanie faktutami VAT.
Z informacji Ministerstwa Finansów wynika, że w pierwszym kwartale 2006 r. do urzędów skarbowych wpłynęło ponad 131 tys. wniosków o zwrot VAT (najwięcej na terenie izb skarbowych w Katowicach – 16 tys., w Krakowie – 14 tys., w Warszawie – 12 tys. i w Rzeszowie – 10 tys.). Nie jest to liczba satysfakcjonująca szczególnie, że ministerstwo w lutym szacowało, iż urzędy skarbowe wydadzą w tym roku ok. 7 mln takich decyzji.
Dużym problemem są prawidłowo złożone wnioski przez osoby starające się o rekompensatę. Okazuję się, że po raz kolejny zabrakło odpowiedniej i rzetelnej kampanii informacyjnej. Najczęstszym niedopatrzeniem jest brak na fakturach symbolu PKWiU, a także numeru NIP, danych małżonka, podpisu osoby składającej wniosek i daty zakończenia inwestycji.
Przechytrzyć fiskusa.
Polacy są „mistrzami” w obchodzeniu prawa i przepisów, świetnie także sobie radzą z unikaniem płacenia zwiększonego VAT-u. Możliwe jest to m.in. dzięki różnicowaniu stawki podatku VAT w zależności od tego, kto kupuje materiały i za co płaci klient indywidualny. Usługi są nadal obłożone 7% stawką, a wraz z nimi również materiały, które są sprzedawane jednocześnie z montażem. Wytworzył się zatem cały system sprzedaży wiązanej, w którym handlowcy i wykonawcy proponują produkt po niższej cenie (gdyż kupionej z niższym VAT-em), ale wraz z usługą lub pod pozorem jej wykonania.
Handlowcy, którzy mają zapisaną w swojej działalności możliwość usługi, często oferują ją wraz z towarem. Inni podsuwają takie rozwiązanie klientowi, polecając jednocześnie firmę wykonawczą. Jest to powszechnie stosowane na rynku instalacji sanitarnych – uważa Joanna Jałowiec, zastępca dyrektora handlowego w firmie Heating Instgaz.
Taki system wydaje się być rozsądny i zyskowny dla wielu stron transakcji, ale tylko pozornie. – Wytworzyła się patologiczna sytuacja, w której często towary są sprzedawane wraz z usługami, co teoretycznie ma klientowi umożliwić płacenie niższej ceny za towar z mniejszym podatkiem. Jednak prowadzi to do kuriozalnych transakcji kiedy np. 95% wartości tzw. usługi stanowi sam towar – twierdzi Paweł Skrzeczkowski
Zbigniew Kwapisz, prezes zarządu PSB, również zauważa mankamenty tej sytuacji.
– Bardzo często jest to jedynie chwyt reklamowy, gdyż wykonawcy – szczególnie małe firmy – stawkę VAT od zakupionego materiału i tak dopisują zazwyczaj do końcowej ceny usługi.
Taka forma transakcji niesie ze sobą jeszcze inne niebezpieczeństwa.
W wystawionych dokumentach sprzedaży usługi nie ma rodzaju materiałów i ich nazw, bo instalator sprzedaje usługę, a nie towar. Dlatego pod hasłem instalacji wodno-kanalizacyjnych czy centralnego ogrzewania, może się kryć sprzedaż ceramiki czy kotłów grzewczych – praktycznie cała instalacja. I tu tkwi problem – zauważa Tomasz Tomkowiak, dyrektor generalny Firmy Handlowej Tomek. – Klient nie otrzymuje specyfikacji na towar, nie ma żadnych informacji, dokumentów, że to co zostało zamontowane jest zgodne z tym co obiecał wykonawca. W przypadku awarii klient nie ma faktury na zainstalowane produkty, która uprawnia go do reklamacji. W tej sytuacji musi liczyć na życzliwość instalatora, który posiada dokumenty wymagane przez gwaranta.
Sprzedaż wiązana jest uzależniona więc w dużym stopniu od rzetelności i uczciwości wykonawcy, ale jak do tej pory certyfikatów na to się nie przyznaje, więc czasem trudno to sprawdzić.
Poza prawem. Podwyżka VAT-u spowodowała znacznie zwiększenie szarej strefy – nielegalnej produkcji i sprzedaży, bez odprowadzania podatku i bez kontroli jakości. Nie ma oficjalnych danych na ten temat, jednak niektóre szacunki mówią, że aż 50% polskich domów powstaje siłami szarej strefy. Co prawda trudno jest pokątnie wyprodukować i sprzedać ceramikę łazienkową, wanny czy kabiny prysznicowe, ale już sprzedaż chemii budowlanej, także tej stosowanej w łazienkach, w szarej strefie jest jednym z powszechniejszych zjawisk. Producenci zwracają także uwagę na inny problem.
– Podwyższenie VAT-u wpłynęło na zwiększenie eksportu produktów marnej jakości, głównie z Chin. Często nie spełniają one norm, ale znajdują zainteresowanie klientów, bo są bardzo tanie – twierdzi Paweł Skrzeczkowski.
Znaczną część nielegalnego rynku stanowią także usługi wykonawcze.
Ludzie często sami kupują towar, a następnie zatrudniają wykonawcę z szarej strefy, który jest tańszy, bo nie ponosi żadnych kosztów pracy. Cena usług wykończeniowych w ten sposób może być niższa nawet o ponad 50% – mówi Zbigniew Kwapisz.
Problem podatku VAT to głównie wina słabej kondycji polskiego budownictwa mieszkaniowego. Należy mieć nadzieję, że zapowiadana hossa w tym sektorze przyniesie również konkretne rozwiązania i tego problemu. Jeśli nie, to nasza rzeczywistość zapewne znajdzie na to swoje sposoby, chociaż niekoniecznie legalne i uczciwe.
PIOTR DZIAKOWSKI


KOMENTARZE
Ryszard Kowalski, Prezes Związku Pracodawców – Producentów Materiałów dla Budownictwa
Podatek VAT na materiały budowlane to nadal jeden z głównych problemów całego sektora. Ustawa o zwrocie podwyższonego VAT-u weszła w życie pierwszego stycznia tego roku, chociaż została podpisana przez prezydenta we wrześniu ubiegłego roku. Dlatego świadomość o możliwości zwrotu funkcjonuje w społeczeństwie dopiero od drugiej połowy zeszłego roku. Co prawda sprzedawcy sygnalizują wzrost zainteresowania wystawianiem faktur, co świadczy o zainteresowaniu rekompensatą. Ale realne dane znane będą dopiero gdy fiskus zacznie z tego tytułu wypłacać pieniądze, a na to ma sporo czasu. Zakup materiałów budowlanych wzrasta, a to oznacza, że szara strefa ulega zmniejszeniu. Jest to zyskowne dla uczciwych producentów i handlowców, którzy nie muszą konkurować z nielegalnym wytwórstwem i handlem, ale również dla klientów, gdyż materiały z szarej strefy nie spełniają parametrów technicznych, ani norm. Ważną sprawą jest również niższy podatek VAT na usługi budowlane i to co zostanie w nie wliczone. Taka sytuacja przyniosła wiele patologii i problemów. Dość często ten mechanizm jest wykorzystany nie do wykonania konkretnej pracy np. wybudowania łazienki, a jedynie do samej sprzedaży wanny czy ceramiki z obniżonym podatkiem. Drugim mankamentem jest fakt zamrażania kapitału wykonawcy, który kupuje towar z 22% podatkiem, a dopiero po wykonaniu usługi może starać się o zwrot z urzędu skarbowego. Jak wiadomo polskie firmy nie są zbyt mocne finansowo, dlatego często podnoszą marżę, by zrekompensować sobie stratę na zamrożonych funduszach. Ponadto nierzetelni wykonawcy wmontowują klientom marne produkty, gdyż nie muszą mu przedstawić żadnej dokumentacji, a sprawdzenie ich jakości jest bardzo trudne i problematyczne. Sytuację radykalnie może zmienić jedynie obniżenie kosztów budowy polskich mieszkań. Bo jeśli polskie budownictwo w stosunku do dochodów obywateli jest trzykrotnie droższe niż w Europie Zachodniej, to nie ma co się dziwić, że jest tak dużo zjawisk patologicznych, a wręcz kryminalnych. Nasi zachodni sąsiedzi za średnią pensję mogą kupić 1,8-2,4 m2 mieszkania, Polacy ok 0,7 m2. Gdy ten stosunek będzie korzystniejszy co najmniej o 50%, to nie będą potrzebne takie protezy jak ustawa o rekompensacie, a wysokość podatku nie będzie odgrywała aż tak ważnej roli. W obecnej sytuacji gdy VAT na materiały budowlane przekracza 12%, to ucieczka w szarą strefę jest większa niż przychody ze wzrostu tego podatku, bo takie są zachowania społeczne, sytuacja ekonomiczna i stosunek do własnego państwa Polaków.

Marek Kukuryka, prezes zarządu Sanitec Koło
Sytuacja po zmianach VAT dopiero teraz wraca do normy po prawie dwuletnich perturbacjach, krzywe sprzedaży zaczynają przypominać te sprzed „unijnego kryzysu”. Ustawodawca zgotował nam chaos i rozregulowanie rynku na wiele miesięcy nierozważną, nieprzygotowaną decyzją o wzroście VAT z dnia na dzień o 15%. Trudno jest określić, jak działa ustawa o zwrocie różnicy podatku, która zaczęła działać od początku tego roku i jak na razie nie można wydobyć danych z Ministerstwa Finansów o jej skutkach. Jest na to zapewne jeszcze trochę za wcześnie.
Mimo iż ta ustawa jest nieracjonalna, uciążliwa, zarówno dla konsumentów, jak i aparatu skarbowego, to jest to jedyna forma kompensaty nieracjonalnych zmian VAT. Dlatego namawiam wszystkich, szczególnie dystrybutorów materiałów, by tworzyli konsumentom ułatwienia do korzystania z niej. Pamiętajmy, iż w jakiejś mierze od tego, czy ustawa będzie miała znaczące skutki, tzn. czy dużo konsumentów będzie występowało z wnioskami o zwrot podatku, zależy gotowość Ministerstwa Finansów do rozmowy na temat wprowadzenia obniżonej składki VAT na materiały budowlane po 2007 roku. Wzmożony przez całą sytuację problem szarej strefy w branży łazienkowej ma nieco inny wymiar niż chociażby w przypadku produkcji okien czy cegieł. Tzn. nie sądzę, by znacząca ilość towarów w naszej branży była sprzedawana bez faktur, nie ma w naszej strukturze producentów, a jeszcze bardziej dystrybutorów, zachęt do tego typu zachowań. Szara strefa to producenci i importerzy wprowadzający na rynek wyroby niespełniające kryteriów normatywnych czy deklaratywnych. Stosunek branży do VAT 22% jest jednoznaczny. Jesteśmy za wprowadzeniem ponownie od 2008 r. obniżonej stawki VAT na materiały budowlane, przeznaczone do budowy mieszkań oraz na nowe mieszkania. Jest to absolutnie możliwe w świetle uwarunkowań unijnych, obniżone stawki VAT na mieszkalnictwo stosowane są w wielu krajach „starej” Unii m.in. Francji, Hiszpanii, Włoszech, Anglii, Grecji. Jedyny problem polega na tym, czy nasz parlament wybierze rozwój sfery mieszkaniowej, czy rozdawnictwo pieniędzy dla rozmaitych silnych lobbies zawodowych oraz innych celów społecznych i ideologicznych.

Dariusz Mazur, pełnomocnik zarządu PSB w regionie Podlasie-Podkarpacie
Rynek nie reaguje już tak nerwowo jak tuż przed i po wprowadzeniu podwyżki podatku VAT, ale ceny niektórych materiałów zostały obniżone z powodu braku zainteresowania ze strony kupujących, gdyż klienci często wbudowują materiały zakupione przed podwyżką, po niższej cenie. Niektóre firmy korzystają ze sprzedaży wiązanej – towaru i usługi – co jest korzystne zarówno dla nich jak i dla klienta. Osoba kupująca nie musi szukać ekipy montażowej i ma gwarancję dobrze wykonanej usługi przez przeszkoloną ekipę. Firma natomiast może przyciągnąć do hurtowni tych klientów, którzy szukają niższej ceny na określone wyroby i nie chcą tracić czasu na poszukiwanie ekip montażowych. Większość przedsiębiorstw handlowych współpracuje z wybranymi wykonawcami i przekazuje im klientów, tym samym unikając żmudnej weryfikacji dokumentów sprawdzanych przez urząd skarbowy. Nadal jednak mamy do czynienia ze zjawiskiem szarej strefy w budownictwie. Wydaje się nawet, że przybiera ono na sile, ponieważ większość osób nie jest zainteresowana odliczeniami, które minęły już bezpowrotnie, ale niską ceną, którą można otrzymać jedynie poprzez uniknięcie płacenia podatku. Obecna ustawa o zwrocie różnicy podatku VAT określa wybrane pozycje asortymentowe i narzuca określone terminy rozliczeń, dochodzą do tego lokalne interpretacje urzędów skarbowych oraz długi okres oczekiwania na rozliczenie podatku – wszystko razem powoduje zniechęcenie i skłania do szukania innej drogi, którą często jest właśnie szara strefa.
Rynek zaakceptował już nową zwiększoną stawkę podatku VAT, dlatego klienci nie szukają materiałów o niższej stawce tylko możliwości zakupu materiałów bez podatku, co jest możliwe tylko w przypadku określonych lokalnych producentów oraz małych firm handlowych, które sprzedają materiały bez podatku VAT.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA