Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Dzięki elektronice kąpiel pod prysznicem nabiera nowego wymiaru

REKLAMA

Elektronika wkracza praktycznie do każdej dziedziny życia skutecznie wypierając rozwiązanie starszego typu. Dotyczy to także konserwatywnych w tej dziedzinie łazienek, gdzie raczej polega się wciąż głownie na mechanice i manualnym sterowaniu. Dzięki elektronice tak banalna czynność jak kąpiel pod prysznicem nabiera nowego wymiaru – staje się przyjemniejsza oraz bardziej ekologiczna.

Na pierwszy rzut niewiele da się poprawić w nowoczesnych systemach natryskowych. Łatwa w obsłudze armatura pozwala sterować strumieniem i temperaturą wody niemal odruchowo, bez patrzenia na uchwyty baterii. Klasyczne baterie termostatyczne z głowicami cieczowymi (szczególnie najnowsze modele) są na tyle doskonałe technicznie, że trudno im cokolwiek zarzucić – czas reakcji na zmianę temperatury wody jest krótki, są łatwe i bezpieczne w obsłudze. Okazuje się jednak, że są użytkownicy łazienek, którym to nie wystarcza – pragną posiadać rozwiązania będące synonimem współczesnych czasów, czyli takie, w których za wszystko odpowiada elektronika.

CYFROWY PRYSZNIC. Może się wydawać, że zastosowanie złożonego, sterowanego elektronicznie systemu jedynie do sterowania prysznicem to niepotrzebny zbytek. Oferta rynkowa (czyli praktyczny brak tego typu rozwiązań) zdaje się to potwierdzać. Znakomita większość stosunkowo nielicznych na rynku systemów automatycznego sterowania natryskiem jest przewidziana do dużych lub bardzo dużych deszczownic, które już same z siebie można uznać za przejaw skrajnego luksusu w łazience i dla których elektroniczny sterownik stanowi atrakcyjny, dodatkowy gadżet. Poza tym, osoby które nabywają deszczownice są świadome dużego zużycia wody, którym okupione są miłe chwile spędzone w setkach strumieni wody płynących z góry. Dlatego też elektronika umożliwiająca zauważalne oszczędności wody w tak zdawałoby się niesprzyjających warunkach jest świetnym sposobem na uspokojenie „ekologicznego sumienia” zamożnych użytkowników deszczownic. Czyli, zdawałoby się, automatyka w „zwykłym” natrysku nie ma szans. Jednak jak w każdej regule, także i tu da się znaleźć efektowny wyjątek. Są nim systemy brytyjskiej firmy Mira Showers, która już wiele lat temu zapoczątkowała swą misję tworzenia „najlepszych pryszniców na świecie”. Konstruktorzy firmy uznali, że nie wystarczy, jeśli wszystkimi funkcjami prysznica będzie się sterować z dotykowego pulpitu. Przekonanie to stało się punktem wyjścia do stworzenia innowacyjnych systemów, w których pulpit jest przenośny i może być umieszczony w miejscu dowolnie wybranym przez użytkownika, także we wnętrzu kabiny. Pulpity sterownicze w systemach firmy Mira Showers są niczym innym, jak pilotami zdalnego sterowania, które tylko tym różnią sie od odpowiedników wykorzystywanych do obsługi domowych urządzeń RTV, że nie wykorzystują fale radiowe zamiast podczerwieni.
Najnowsza propozycja firmy Mira Showers to system „Platinum”, który z wolna zastępuje swego poprzednika – system „Magna”. Kluczowym elementem systemu „Platinum jest jego pulpit sterowniczy. Obsługa tego urządzenia jest bardzo prosta i całkowicie intuicyjna. Przyciskiem „start” aktywuje się cały system, klawiszami „+” i „-” ustala się żądaną temperaturę (zadana wartość jest wyświetlana na wyświetlaczu ciekłokrystalicznym), zaś natężenie wypływu zmieszanej wody ustala się kręcąc w obie strony gustownym, chromowanym pierścieniem, stanowiącym jednocześnie obudowę całego urządzenia.
Opisywane rozwiązanie to nie tylko nieporównywalny komfort użytkowania, okupiony wyższą ceną niż w przypadku klasycznych rozwiązań z manualnym sterowaniem. Zastosowanie elektronicznych czujników temperatury w połączeniu z elektrozaworami pozwala niemal natychmiast uzyskać idealna temperaturę wody. Nie bez znaczenia są tez oszczędności wody, wynikające z bardzo szybkiego osiągnięcia nastawionej temperatury i niskich strat wody wynikających z błyskawicznych reakcji na zmianę temperatury wody zasilającej w sieci.

MASAŻ SEKWENCYJNY? TYLKO ELEKTRONIKA. Na rozwiązaniach ze sterowaniem elektronicznym w zasadzie opiera się na niej nowoczesny hydromasaż „wannowy” – praktycznie każdy szanujący sie producent wanien z hydromasażem stara się mieć przynajmniej jeden model sterowany w ten sposób, który nie tylko zwalnia użytkownika z konieczności manualnego sterowania masażem w zależności od potrzeb i upodobań. Pozwala mu także delektować się masażem sekwencyjnym, zgodnie z założonym programem, co jest praktycznie niemożliwe w prostych wannach ze sterowaniem ręcznym. Biorąc pod uwagę bezkonkurencyjny komfort masażu sekwencyjnego może dziwić fakt, że praktycznie nie występuje on w panelach prysznicowych, także w modelach z wyższej półki – jedynym praktycznie sterowanym elektronicznie panelem masażowym był model Prestige EL 40 marki Pharo, który wkrótce zostanie wycofany z rynku. Mogło by to wskazywać na fakt, że klienci nie są zainteresowani tego typu udogodnieniem. Jest dokładnie odwrotnie – po prostu z hydromasażem bocznym na najwyższym poziomie kojarzą się obecnie systemy podtynkowe, i to na nie kładą zasadniczy nacisk czołowi producenci armatury wysokiej klasy. Przestały być ekskluzywnym gadżetem, a stały się popularnym rozwiązaniem, także dzięki kompletnym podtynkowym systemom montażowym pozwalającym skrócić czas montażu do minimum i zaoszczędzić na kosztownej robociźnie. Czołowi dostawcy europejskiego rynku od kilku lat opracowują i wdrażają systemy, które pozwalają rozkoszować się programowanym masażem w pionie. Kompletne systemy tego typu posiadają w ofercie m.in. firmy Hansgrohe (system „Rain Brain”), Grohe (system „Ondus”), Kohler (system „DTV II”) oraz Dornbracht (system „Ambiance Tuning Technique”). Dzięki nim można korzystać z wielu „fabrycznych” programów masażu, a także zaprogramować własne – jedynym ograniczeniem jest przepustowość systemu i ciśnienie wody w instalacji.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI
ZDJĘCIA: ARCHIWUM FIRM



Przenośny, bezprzewodowy pulpit sterowniczy systemu \"Platinum\" firmy Mira Showers może być łatwo przymocowany do wszystkich typów powierzchni występujących w łazienkach, także tych najbardziej śliskich.




















Firma Dornbracht była znana dotychczas głównie z „uzbrajania” w zaawansowane elektroniczne systemy sterowania swoich największych i najbardziej luksusowych deszczownic. Od zeszłego roku z dobrodziejstw, jakie niesie ze sobą pełna automatyka mogą korzystać także użytkownicy „zwykłych” pryszniców współdziałających z masażem bocznym. System „Ambiance Tuning Technique” o którym mowa miał swą premierę w trakcie zeszłorocznych targów Salone del Mobile w Mediolanie. Widoczny na zdjęciu obok pulpit sterowniczy nazwany „eSwitch” przewidziny jest za montażu podtynkowego.



Interfejs sterujący systemu \"DTV II\" firmy Kohler.




























Elektronika w formacie supermini – panel prysznicowy PP-NST-T-E-150 firmy Sanplast. To swoisty unikat, nie tylko na polskim rynku. Za pomocą przycisków na pulpicie załączane są najważniejsze funkcje urządzenia – wciskając górny przycisk uruchamia się dysze boczne, zaś dolny – górną głowicę prysznicową (pierwsze naciśnięcie) lub dyszę na stopy (drugie naciśnięcie). Pozostałe funkcje sterowane są manualnie za pośrednictwem wbudowanej baterii termostatyczne z zaworem dwudrogowym. Zasadniczo w panelach tego typu stosuje się zawory czterodrogowe – w opisywanym modelu część ich funkcji zastępują elektrozawory sterowane z pulpitu.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA