Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

W tym roku targi Cevisama miały powody do radości.

REKLAMA
Na targi Cevisama w Walencji warto wybrać się przede wszystkim po to, aby zobaczyć najnowsze kolekcje hiszpańskich płytek ceramicznych. Ale nie tylko, bo tu także przyjeżdżają ze swoją ofertą Włosi - najwięksi konkurenci Hiszpanów. Mamy więc w jednym miejscu przekrój najnowszej oferty dwóch ośrodków kreujących światowy rynek płytek ceramicznych.  Tego samego niestety nie można powiedzieć o towarzyszącej Cevisamie wystawie wyposażenia łazienek, ale z pewnością jest to impreza interesująca z perspektywy handlowej.
Tegoroczna, 24 edycja Międzynarodowych Targów  Płytek Ceramicznych Cevisama 2006 (7-11.02 br.) zanotowała największy wzrost w swej dotychczasowej historii. Łącznie do Walencji przyjechało 1442 wystawców, co w stosunku do roku ubiegłego stanowi wzrost o 300 firm. Zajęli oni powierzchnię ponad 93 tys. m2 (wzrost w stosunku do poprzedniej edycji o ok. 9 tys. m2).
Oczywiście tradycyjnie największym sektorem były płytki ceramiczne – ok. 49% ogólnej liczby wystawców. Drugą co do wielkości wystawą tematyczną było wyposażenie łazienek i kuchni. Tu swoją ofertę prezentowało 218 wystawców (ok. 17% łącznej liczby), co w stosunku do poprzedniej edycji stanowi wzrost o ok. 40 wystawców. Pozostałe procenty przypadają na sektory, w których prezentowane były takie grupy produktowe jak: maszyny do przemysłu płytek ceramicznych, płytki dachowe, cegły i inne materiały.

POWODY SUKCESU. Tak znaczny wzrost, jaki odnotowały targi Cevisama w tym roku powinien mieć kilka uzasadnień. Jednym z nich może być stale zwyżkujący hiszpański przemysł płytek ceramicznych. Udział hiszpańskich płytek w światowej produkcji wzrósł w 2005 roku o ok. 3%. Fakt ten może nie tylko przekładać się na liczniejszy udział samych Hiszpanów w targach, ale także niejako mobilizować wystawców z zagranicy. Zmobilizowani czują się przede wszystkim Włosi, główni rywale Hiszpanii w walce o światowy rynek. Przyjeżdżają oni do Walencji, żeby zadbać o swoją pozycję na regionalnym rynku, ale też z nadzieją na pozyskanie nowych kontrahentów, tych, którzy nie pojawiają się na Cersaie w Bolonii. Ta zasada działa też w drugą stronę – Hiszpanie z podobnych względów pojawiają się na włoskim Cersaie.
Tegoroczny renesans Cevisamy może też oznaczać koniec kryzysu targów, jaki dało się zauważyć w ostatnich latach. Okazuję się, że ich formuła się sprawdza i jest potrzebna dla prowadzenia światowego biznesu. Należy tu z całą świadomością podkreślić – „światowego”, ponieważ ci, którzy dotychczas mówili o Cevisamie jak o regionalnej imprezie Półwyspu Iberyjskiego (bo takie głosy dało się słyszeć w naszym kraju) powinni się poważnie zastanowić nad zmianą swego zdania.  Cevisama na równi z włoskim Cersaie jest wystawą o znaczeniu i zasięgu międzynarodowym.  Tegoroczna statystyka mówi sama za siebie – około 30% wszystkich wystawców tegorocznej Cevisamy stanowiły firmy z zagranicy. Najsilniejszą grupę, bo liczącą blisko połowę wszystkich wystawców z zagranicy stanowili Włosi. Na pozostałych miejscach znaleźli się wg kolejności wystawcy z  takich państw jak: Portugalia, Turcja, Niemcy, Francja, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. O międzynarodowym charakterze wystawy świadczy też rosnąca liczba odwiedzających z zagranicy.

PŁYTKI CERAMICZNE. Jak co roku na Cevisamie mieliśmy możliwość śledzenia najnowszych kolekcji płytek ceramicznych największych światowych marek. I jak co roku okazało się także, że płytki to forma, która daje nieskończone wręcz możliwości kreowania nowych wzorów. 
W przypadku płytek ceramicznych rok to wystarczający okres aby sprawdzić, czy dana kolekcja przyjmie się na rynku. Najlepszym dowodem na to, że odniosła ona sukces jest fakt, iż „inspirowane” nią wzory pojawią się w ofercie innych producentów. W ten sposób rodzi się moda i w ten sposób już dwa lata temu zapoczątkowała ją płytką „Metalica” Tau Ceramica. Na tegorocznej Cevisamie podobne kolekcje w rdzawym kolorze i z metalicznym połyskiem uzyskanym przez natryskiwanie tlenkami metali, można było zobaczyć już na stoiskach wielu innych hiszpańskich producentów. To jednak nie jedyne płytkowe nowości na Cevisamie. Innym zauważalnym kierunkiem wzorniczym były płytki zdobione drobnym, ażurowym wzorem, uwypuklane reliefem. Coraz więcej też pojawiło się płytek imitujących tkaniny z wzorami – najczęściej kwiatowymi – które dotychczas były zarezerwowane dla tkanin. Za rok będzie się można przekonać, czy te kierunki wzornicze przyjmą się na rynku.

WYPOSAŻENIE ŁAZIENEK. Ważną częścią Cevisamy jest też towarzysząca jej wystawa wyposażenia łazienek i kuchni. W tym roku o tyle przybrała na znaczeniu, że odnotowała  znaczny wzrost liczby wystawców. Do wzrostu tego przyczyniły się niemalże wyłącznie firmy oferujące wyposażenie łazienek, ponieważ te, które prezentowały wyposażenie do kuchni (poza bateriami) można było policzyć na palcach obu rąk.
Charakteryzując walencki sektor wyposażenia łazienek i kuchni trzeba przede wszystkim powiedzieć, że nie są to targi o wymiarze prestiżowym. Nie jest to też wystawa, na której kształtują się trendy, jak chociażby frankfurckie ISH, czy mediolańskie Salone Internazionale del Mobile. Ma ona raczej charakter handlowy, a prezentujące się tu firmy, wśród których znaczna część to firmy dystrybucyjne, przyjeżdżają do Walencji głównie z myślą o wymiernych korzyściach handlowych. To nie znaczy, że nie ma na tych targach nowości. Są i to interesujące. Jednak najczęściej firmy nie mają jeszcze przygotowanych do nich materiałów promocyjnych, co może być jedynie kolejnym dowodem na handlowy wymiar tych targów. Dlatego też trudno mówić o jakichkolwiek nowych kierunkach wzorniczych na Cevisamie, można je raczej nazwać pewnymi powtarzalnymi w ofercie producentów tendencjami. I wśród takich warto wymienić takie jak: odważne, intensywne kolory w meblach łazienkowych, czy odejście od minimalistycznych form w ceramice ku bardziej ozdobnym i  krągłym. W kabinach prysznicowych wciąż panuje moda na walk-in. Na prawdziwe nowości w segmencie wyposażenia łazienek i tak przyjdzie nam poczekać jeszcze rok, do następnych targów ISH we Frankfurcie.
MARIUSZ NIEŚCIOR
ZDJĘCIA: SERWIS FIRM
REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA