Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Sielska estetyka to temat przewodni sypialni, do której przynależy omawiana łazienka. Oba wnętrza mocno ze sobą korespondują, jednak architekt uznała, że łazienka będzie tą przestrzenią gdzie wiejski klimat będzie przenikał się z użytkową nowoczesnością. Stąd też uproszczona ceramika i baterie przypominają, że jest to wciąż wnętrze miejskie choć stylizowane na rustykalne.

– Łazienka została zaaranżowana w wyrazistym stylu rustykalnym – czy jest to konsekwentne uzupełnienie sypialni w tym samym stylu? Czy wręcz przeciwnie taka łazienka i tak powstałaby niezależnie od stylu sypialni?
arch. Lucyna Dowejko: Tak… poszczególne elementy i pomieszczenia tego domu mają się wzajemnie uzupełniać, tak by stały się twórczą kontynuacją myśli przewodniej wnętrza. W związku z tym postanowiłam konsekwentnie zbudować przestrzeń, która zasadniczo będzie od początku do końca odwoływać się do klimatu Toskanii (ulubiona stylistyka Pani domu). Choć oczywiście w przypadku samej łazienki wiedziałam, że stylizacja totalna nie jest do końca zasadna, ze względu na użytkowy charakter jaki niesie ze sobą salon kąpielowy. Moim zdaniem w takim sposobie myślenia należy poszukiwać klucza do dobrze zaprojektowanego wnętrza.

– Sielska estetyka wnętrza została zbudowana na bazie: drewna, cegieł, itp. detali. Po drugiej stronie barykady jest raczej modernistyczne, wycięte lustro oraz prosta ceramika łazienkowa. Czy to znaczy, że element nowoczesności jest konieczny, by wnętrze nie było totalnie „zrobione”?
Nie było to moim celem. Zastosowanie elementów nowoczesności miało wprowadzić do wnętrza rys szczerości, prawdziwości. W końcu żyjemy i funkcjonujemy w XXI wieku i choć owszem możemy lubić czy podziwiać pewną stylistykę, to nie unikniemy typowych dla naszych czasów nowoczesnych rozwiązań funkcjonalnych. Z punktu widzenia stricte estetycznego, stosowanie współczesnych czy modernistycznych elementów wyposażenia ma za zadanie wprowadzić do wnętrza trochę świeżości i lekkości.

– Na jakiej zasadzie dobrała Pani meble, akcesoria i oświetlenie? Czy na każdym kroku pilnuje Pani stylowej spójności, czy może zdarza się, że wybór bywa przypadkowy, podyktowany chwilowym natchnieniem, tudzież sugestią inwestora?
W kwestiach najważniejszych (dobór sprzętu, mebli, oświetlenia) staram się być konsekwentna. Wybory bywają przeróżne – zdarza się, że pewne elementy przychodzą mi do głowy w bardzo zaskakujących sytuacjach (nawet we śnie), a i nie raz podczas poszukiwania elementów do zupełnie innego projektu. Zaś co do sugestii inwestora to są bardzo cenne. Bo to on ma mieszkać i czuć się swobodnie w powstającym wnętrzu. Dlatego architekt powinien być wyczulony na potrzeby i wizje klientów. A jeśli na dodatek traktuje owe wizje poważnie, to klienci mają gwarancję, że ich wkład w kreowanie wyglądu (ostatecznie własnej przestrzeni mieszkaniowej/życiowej) jest niepodważalny.

– Przy oknie pojawia się ściana á la murek – w jaki sposób powstała i skąd pomysł na taki element w łazience, która z zasady powinna być przytulna?
Główną inspiracją co do powstawania tego projektu była fascynacja klientów regionem Toskanii. Stąd pomysł na wprowadzenie naturalnej, ręczenie formowanej cegły w kilku, nieprzypadkowych miejscach pomieszczenia (zawsze w części „suchej” wnętrza). Choć rzeczywiście najbardziej przykuwa uwagę umiejscowienie tego materiału w okolicy okna. Dzięki temu wnętrze z widokiem na okno i ogród znajdujący się za nim staje się malowniczym elementem łazienki. Nie uważam, że wyznacznikiem udanego projektu jest „przytulność” łazienki. Częściej stawiam na rozwiązania niebanalne, przede wszystkim nadające wnętrzu pewien określony charakter.

– Spoglądając chociażby na firankę można wywnioskować, że nawet najmniejszy detal jest w tej łazience istotny, biorąc pod uwagę całościową aranżację. Czy detale są aż tak ważne?
To zależy od wybranej stylistyki. We wnętrzach stylizowanych to właśnie detal nadaje wnętrzu ton. Natomiast w modernistycznych wnętrzach przyjmuje się zasadę „im mniej, tym lepiej”. Trzeba umieć wczuć się w atmosferę miejsca i w zależności od niej dobierać detal. Może wydawać się, że stylistyka związana z konkretnym regionem/obszarem geograficznym jest trudna i wymaga wielu akcentów nawiązujących, ale to z kolei może sprawić, że w efekcie wnętrze będzie pełne przesady. Zadaniem architekt jest wyważenie wnętrza tak by było spójne pod każdym względem – zarówno użytkowym, jak i stylistycznym.

ROZMAWIAŁA: MARIA SZYŁKO
PROJEKT: ARCH. LUCYNA DOWEJKO
LUCIERIEGE@WP.PL
ZDJĘCIA: MONIKA FILIPIUK

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA