Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Przytulna łazienka z betonem na ścianach? Czemu nie...

REKLAMA

Przy wyczuciu dobrego smaku i odrobinie odwagi, nawet zestawiając z sobą pozornie nie pasujące elementy, można stworzyć niepowtarzalny klimat.
Oto przykład.

Beton, jako okładzina ścienna? Jak najbardziej! Okazuje się, że kolory, które kiedyś jednoznacznie kojarzyły się z wnętrzem zimnym i surowym, teraz wywołują zupełnie inne uczucia. Łazienka, której ściany zostały wykończone stiukiem o fakturze mokrego betonu też może być wnętrzem przytulnym. Nawet w takiej szarości, ostrych kształtach umywalki, czy masywnych bateriach można odkryć sporo ciepła i spokoju.
Lecz nie samym betonem ta łazienka „żyje”. Dodatkowym nasileniem pozytywnych doznań estetycznych są pewne drobiazgi, na które początkowo nie zwracamy uwagi. Miłym złagodzeniem panującej w tym wnętrzu surowości jest drewniana zabudowa umywalki. Ten antyczny mebel o głębokiej, koniakowej barwie wyprodukowano jeszcze w okresie międzywojnia. Wygląd komody praktycznie nie uległ w ciągu tylu lat zmianie. Jedyną innowacją była wymiana drewnianych gałek na stalowe, dzięki czemu mebel jeszcze bardziej spaja się z wnętrzem łazienki.
Takie połączenie sprzętów potwierdza regułę, z jaką aranżowano nie tylko wnętrze łazienki, ale i całego mieszkania. Właściciel wraz z architektem udowodnili, że nawet tak wydawałoby się, nie pasujące do siebie elementy, jak surowy minimalizm i meble w stylu art déco mogą stworzyć bardzo spójne i efektownie wyglądające wnętrze.
PROJEKT: PIOTR MYSZAK, TOMASZ RZESKI
ZDJĘCIA: TOMASZ MARKOWSKI

Piotr Myszak, współautor projektu
Wszystkie ściany oraz zabudowę wanny w tej łazience wykończono stiukiem o fakturze mokrego tynku. Został on sprowadzony specjalnie z Niemiec na potrzeby tego wnętrza. Jest to tynk strukturalny, który kładzie się tak samo jak klasyczny tynk. Tajemnica efektu finalnego tkwi w końcowej powłoce dekoracyjnej – wosku.
W zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać – tzn. bardziej lub mniej szklistą i błyszczącą powłokę – trzeba zastosować odpowiedni wosk (całkowicie wodoodporny lub półwodoodporny). Wosk zupełnie nieprzepuszczający wody tworzy wysoko błyszczącą powierzchnię, przypominającą polerowany kamień – w odniesieniu do tego wnętrza moim zdaniem zbyt krzykliwą. Wosk, który my tutaj zastosowaliśmy pozwala ścianie oddychać, co oznacza, że reaguje na kontakt z wodą przybierając na mokrych powierzchnia nieco ciemniejsze przebarwienie, które stopniowo (w ciągu kilku minut) znika wraz z wysychaniem powierzchni.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA