Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA
Łazienka tematyczna – z tą myślą zaaranżowano salonik kąpielowy w stylu angielskim, który bezpośrednio odwołuje się do tradycji gry w golfa. Jak widać zasadniczo każde hobby można przenieść na grunt łazienkowej stylizacji, zaś sprawne wdrożenie takiego pomysłu zależy od inwencji twórczej architekta.

Sport w łazience to wyjątkowo rzadkie przeniesienie. Co spowodowało, że postanowiła Pani zestawić estetykę gry w golfa z pomieszczeniem kąpielowym?
arch. wnętrz Agnieszka Kostecka: Cały dom utrzymany jest w stylistyce angielskiej, natomiast opisywana łazienka należy do pana domu. Szukaliśmy więc z właścicielami czegoś co połączyłoby te dwie rzeczy. Rozwiązaniem okazała się glazura firmy Petracer’s z serii „Grand Elegance”. Główne płytki z tej serii są w pionowe paski i lilijki, czyli czysto angielskie wzory. Natomiast spośród dostępnych dekorów wybraliśmy te z golfistami, bo to sport rodem z Wysp Brytyjskich i do tego o typowo męskim charakterze. Zestawiając wszystko uzyskaliśmy efekt, o który nam chodziło.

Większość sprzętów współgra idealnie z estetyką retro odwołującą się do początków gry w golfa, jednak kabina i współczesny przycisk spłuczki aż krzyczą: „nie jesteśmy z tej epoki!” Czy retro górnopłuk i prosta kotara prysznicowa nie byłyby tu bardziej na miejscu?
Idąc tym tropem musielibyśmy zapalić świece zamiast żarówek. Myślę, że udało nam się uzyskać kompromis pomiędzy starym a nowym. W klasycznych aranżacjach wnętrz nie da się uniknąć elementów XXI wieku i myślę, że też nie o to tu chodzi. Klientom podoba się wnętrze „z duszą” – odpowiada to ich wrażliwości, daje chwile oddechu od gonitwy dnia codziennego. Jednak nie ma powodu, żeby rezygnować z rzeczy, które są po prostu dzisiaj wygodniejsze w użyciu i pozwalają do minimum ograniczyć czas przebywania w łazience. Staraliśmy się jedynie tak dobrać armaturę i kabinę prysznicową, aby wpisywały się w charakter łazienki i nie przytłaczały jej swoją obecnością. Dlatego np. wybór padł na kabinę, która ma dyskretne profile. Odrzuciliśmy też tradycyjny brodzik – został wykonany na równi z podłogą i wykończony terakotą. Głównym elementem, który miał być uwidoczniony w łazience jest glazura i to na jej podkreśleniu skupialiśmy się.

– Z pewnością atutem łazienki jest jednolitość zastosowanych barw – materiały w stylizacji oscylują wokół 2-3 kolorów. Czy jest to idealny patent na stworzenie spójnej retro łazienki?
Jest to patent chyba na każde pomieszczenie. Jak we wszystkim potrzebny jest umiar, a wprowadzenie kilku barw do tak niewielkiej przestrzeni dałoby opłakany efekt. Dużą rolę odegrało też usytuowanie łazienki względem stron świata oraz wpadające tam światło. Mocniejsze kolory (ciemna zieleń) można było tam jedynie zaakcentować i wytłumić spokojniejszym odcieniem.

– Dekory w postaci zdjęć golfistów to ciekawy detal, który jednak nie przytłacza pomieszczenia kąpielowego, czy można więc wywnioskować, że zbyt duża ilość dodatków nigdy nie jest wskazana w takich stylizacjach?
Łazienka miała być kolejnym elementem tej samej układanki: czyli całości, którą tworzy cały dom. Właściciele jasno określili stylistykę wnętrza: nie chcieli barokowych zdobień ani marokańskich kolorów. Tak więc taki układ płytek jest konsekwencją ich wyboru.

– Lamperie, lustro, czy nawet żeberkowy grzejnik w starym stylu uzupełniają wnętrze – czy jest to efekt żmudnych poszukiwań akurat tych konkretnych produktów, czy wręcz przeciwnie – gdy zaczyna Pani aranżować wnętrze to już wie jak będzie ono ostatecznie wyglądać...
Zaczynając prace nad projektem zwykle mam już swoją wizję. Pozostaje przekonać do niej inwestora. Zdarza się, że w trakcie współpracy właściciele dają się wciągnąć w zabawę aranżacyjną i sami wpadają na rozwiązania, które ja wtedy tylko akceptuję. Taka współpraca układa się najlepiej, bo wnętrze staje się odbiciem charakteru mieszkańców. Tak było w tym przypadku z grzejnikiem – to „znalezisko” Pana domu. Natomiast rama lustra była długo omawiana. To była moja miłość od pierwszego wejrzenia i od początku miałam pewność, że idealnie podkreśli męski charakter łazienki. Gospodarze musieli się do tej wersji przekonać i przymierzaliśmy ją wiele razy przed dokonaniem ostatecznego wyboru. W końcu udało się i lustro idealnie wpisuje się w stylistykę. Teraz w tej łazience brakuje już tylko angielskiego cygara.
ROZMAWIAŁA: EWA SZYŁKO
PROJEKT: ARCH. WNĘTRZ AGNIESZKA KOSTECKA
PROJECT-ART, WWW.PROJECT-ART.PL
ZDJĘCIA: MONIKA FILIPIUK
REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA