Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kierując się ilością obecnych na rynku marek można odnieść wrażenie, że polski rynek wyposażenia łazienek należy do akrylu. Nie zmienia to jednak faktu, że stojąca niejako w cieniu klasyczna emaliowana stal ma się na rynku stosunkowo dobrze. Wiele wskazuje na to, że jeszcze przez długi czas będzie ona stanowić zauważalną część polskiego rynku wanien i brodzików.

REKLAMA

Kierując się ilością obecnych na rynku marek można odnieść wrażenie, że polski rynek wyposażenia łazienek należy do akrylu. Nie zmienia to jednak faktu, że stojąca niejako w cieniu klasyczna emaliowana stal ma się na rynku stosunkowo dobrze. Wiele wskazuje na to, że jeszcze przez długi czas będzie ona stanowić zauważalną część polskiego rynku wanien i brodzików.

Precyzyjne ustalenie udziału stali emaliowanej w rynku jest stosunkowo trudne. Bazując na często daleko rozbieżnych deklaracjach uczestników rynku można jednak przyjąć, że jest on zbliżony lub nawet wyższy od tego udziału na rynkach całej Europy. Według danych Global Insight niemal połowa europejskiego rynku wanien kąpielowych (44% wartości w roku 2003) to właśnie wanny stalowe.

O kondycji tego segmentu rynku pojęcie dać mogą dane Głównego Urzędu Statystycznego. I tak produkcja stalowych wanien w naszym kraju w latach 2001-2003 wzrosła z niemal 133 do ponad 158 tysięcy sztuk. W tym samym czasie import wyrobów sanitarnych z żeliwa i stali utrzymywał się na stosunkowo niezmiennym poziomie (130-135 mln zł).

PRZEJRZYSTY RYNEK. Aktualnie na polskim rynku dostępnych jest ok.

6-7 marek emaliowanych wanien i brodzików. Głównym uczestnikiem tego rynku od długiego już czasu jest istniejąca od 1907 roku olkuska Emalia (obecnie jedyny krajowy producent sanitarnych wyrobów emaliowanych). Na jej ofertę składa się kilkanaście wersji klasycznych, białych, prostokątnych wanien i kwadratowych brodzików. Ich ceny netto leżą w zakresie od ok. 225 zł za najprostsze i najmniejsze modele do nieco powyżej 300 zł za wersje z uchwytami.

Drugie miejsce na polskim rynku wyrobów emaliowanych zajmuje firma Roca. Stalowe wanny i brodziki firmy (oferowane pod markami Roca oraz od połowy 2003 roku pod marką Jika), stanowią w istocie drobny wycinek bardzo szerokiej oferty tego wielkiego koncernu. Oferowane w trzech podstawowych typach wanny z możliwością wyboru kilku kolorów bądź zamontowania markowego systemu hydromasażu, swoim standardem przewyższają pozostałe, dostępne w Polsce niedrogie marki pochodzenia iberyjskiego. Jedna z nich to Aquart, pod nazwą której kryją się oferowane przez firmę Gama San emaliowane wanny i brodziki portugalskiej firmy BLB. Pod marką Deante sprzedawane są z kolei wanny wytwarzane przez hiszpańskiego producenta, firmę Smavit.

W ostatnim czasie z rynku (nie tylko polskiego) znikły wyroby sygnowane marką Ariston, co było spowodowane zawirowaniami własnościowymi na rynku włoskim, skąd pochodziła ta marka. Zmiany te wpłynęły również na sytuację na rynku polskim, skutkując m.in. pewnymi zakłóceniami w rytmiczności dostaw.

Uzupełnieniem oferty są produkty dwóch niemieckich potentatów w dziedzinie wyrobów emaliowanych - firm Kaldewei i Bette. Standard wykonania, dostępność bardzo wielu kolorów, kształtów oraz elementów uzupełniających (dających w sumie setki wersji) i wreszcie cena lokują te produkty na wyższych \"półkach\" czyniąc z nich równoprawnych konkurentów drogich wanien akrylowych.

SOLIDNA PROPOZYCJA. Stosunkowo duża (w ujęciu ilościowym) sprzedaż wyrobów ze stali emaliowanej (głównie wanien; brodzików dotyczy to w mniejszym stopniu) to efekt określonych preferencji znacznej części klientów. W swoich wyborach kierują się oni często stosunkiem możliwie najniższej ceny do oferowanej za nią trwałości i odporności na eksploatację.

- Znaczna część polskiego społeczeństwa ma tradycjonalistyczne podejście do łazienki i jej wyposażenia. W oczach tej części klientów wanna ze stali to produkt solidny, a przede wszystkim znany; mają oni nawet niekiedy awersję do akrylu jako tworzywa sztucznego - twierdzi Agnieszka Gałązka, menadżer produktu - koordynator w grupie SBS. - Klasyczna forma takich wyrobów wraz z atrakcyjną ceną w obliczu stosunkowo ubogiego społeczeństwa decydują o popycie na wyroby emaliowane.

W opinii pewnej liczby firm handlowych sprzedających wyroby emaliowane, niezależnie od ich udziału w rynku zainteresowanie nimi od dłuższego już czasu systematycznie spada (chociaż zdarzają się również sądy całkowicie odwrotne). Tempo zmian bywa np. zróżnicowane pod względem lokalizacji przedsiębiorstw.

- Obserwujemy w ostatnich latach (od 2000 roku) nieznaczną tendencję spadkową w ilości sprzedawanych sztuk (ok. 6-7% rocznie) wanien stalowych - mówi Emilia Suszka, specjalista ds. PR w firmie Gama San. - Podejrzewam, że tendencja ta jest ogólna i dotyczy całego rynku wanien stalowych. Ona zapewne spowodowała \"zamieszanie\" wśród włoskich i hiszpańskich producentów wanien oraz pewne zmiany na rynku (jedne firmy wykupiły inne; niektóre, mniejsze, zaprzestały produkcji).

Częściej spotkać się można jednak z odmiennymi opiniami, wyrażanymi przez firmy na podstawie własnej dzialalności, na którą często rzutuje lokalizacja i cenowy poziom oferty. Pokrywają się one z deklaracjami największych uczestników rynku (producentów/importerów) o zauważalnym wzroście zainteresowania stalą emaliowaną, który dało się zaobserwować w ostatnim czasie.

- W ciągu ostatnich lat rynek został nasycony propozycjami producentów wanien akrylowych. Ich sprzedaż osiągnęła apogeum w latach 2000-2003. W roku 2004 następuje w tym segmencie powolny spadek zainteresowania klientów (szczególnie o średniej i niskiej zamożności) - twierdzi Robert Piszek, właściciel firmy Łazienki (Warszawa). - Wyroby stalowe mimo kilku wad przyciągają użytkowników większą trwałością i sztywnością oraz odpornością na działanie agresywnych środków czyszczących.

Niezależnie od rozbieżnych opinii na temat aktualnej sytuacji na rynku, dominująca część przedstawicieli firm handlowych wyraża przekonanie, że na rynku jeszcze długo będzie istnieć spora grupa klientów, nabywających wyposażenie łazienek wykonane ze stali emaliowanej. Mowa tu o odbiorcach, którzy oczekiwać będą od wanien (i wyposażenia łazienek w ogóle) maksymalnej funkcjonalności oferowanej za niewysoką cenę, a dla których wielkie możliwości aranżacyjne oferowane przez wanny akrylowe będą miały drugorzędne znaczenie

BARIERY DLA STALI. Wprawdzie najtańszą wannę stalową można kupić już za ok 200-250 zł, ale w tym segmencie (do 1000 zł) nie można oczekiwać wanny o kształcie innym niż prostokątna, rzadko w kolorze innym niż klasyczna biel. Cecha ta może się okazać jednym z hamulców rozwoju segmentu wanien w obliczu dalszego rozwoju rynku ujętego całościowo.

- Tańsze wyroby ze stali emaliowanej dostępne są zazwyczaj w niewielu kształtach. Brodzika takiego nie kupi więc raczej klient, który planuje zakup kabiny prysznicowej o kształcie innym niż kwadratowy lub prostokątny - mówi Sebastian Walkowiak, sprzedawca w firmie Bomis (Leszno). - Podobnie jest z wannami - obecnie coraz więcej klientów poszukuje wanien asymetrycznych jako bardziej funkcjonalnych i pozwalających zaoszczędzić miejsce w łazience, a jednocześnie o atrakcyjnym wyglądzie. Dysponując kwotą do 1000 zł można znaleźć wiele modeli wanien akrylowych w naszej ofercie.

Niezależnie od znacznego udziału stali emaliowanej w rynku (w ujęciu ilościowym), segment ten (w odniesieniu do wyrobów najtańszych) w długim okresie wydaje się mieć charakter stagnacyjny. Świadczyć o tym może umiarkowana aktywność promocyjna firm oferujących produkty tego segmentu, o której współdecyduje znaczna homogenizacja oferty oraz dominacja rynkowa jednego dostawcy.

- Naszym zdaniem wraz ze wzrostem zamożności klienci będą coraz częściej wybierać produkty akrylowe, które mają o wiele więcej zalet użytkowych i możliwości wzorniczych - dodaje Agnieszka Gałązka.

Deklarowanym przez przedstawicieli wybranych producentów utrudnieniem dla wzrostu sprzedaży wyrobów emaliowanych ma być często nieświadome, niewłaściwe podejście osób zajmujących się bezpośrednią sprzedażą. Zdaniem producentów wśród części tych osób utrwalił się stereotyp o produktach emaliowanych widzianych przez pryzmat zimnych powierzchni i emalii odpryskującej przy uderzeniu, który ma swoje korzenie jeszcze w latach \"socjalistycznego\" rynku i jakości wykonania.

W krótkim i średnim horyzoncie czasowym najbardziej perspektywiczną formą uatrakcyjnienia oferty producentów najtańszych wanien ukierunkowaną na obronę pozycji rynkowej, wydaje się być dalsze rozszerzanie oferty w zakresie elementów uzupełniających wanien i brodzików (nie niesie to za sobą konieczności dokonywania istotnych zmian w technicznym uzbrojeniu produkcji). Przekonywać mogą o tym wysiłki zmierzające do podniesienia walorów stosunkowo prostych produktów - kilka miesięcy temu Emalia rozszerzyła ofertę o wyroby z nową powłoką pod nazwą Gold, zawierającą złoto. Co warte odnotowania, firma, której marka stała się w Polsce nieomal synonimem wanny emaliowanej wprowadziła do oferty także kilkadziesiąt modeli wanien i brodzików z akrylu. Można to odczytywać jako próbę zdyskontowania znajomości marki poprzez znaczne rozszerzenie oferty.

STALOWA \"WYSOKA PÓŁKA\". Innymi zasadami kieruje się rynek droższych wyrobów ze stali emaliowanej. Dysproporcja tych cen względem najprostszych modeli jest tu znaczna. Przykładem jest oferta firmy Kaldewei, proponującej ponad 200 modeli wanien (kształty: prostokątne, ośmiokątne, owalne i wiele innych) i brodzików w 50 kolorach. Przykładowe ceny detaliczne brutto kształtują się w zakresie od 1100 zł (podstawowy kształt, prosta forma - np. model Saniform Plus) poprzez 2000-

-3800 zł (wanny owalne i prostokątne o wyprofilowanym wnętrzu). aż po najdroższą w ofercie wannę Kusatsu Pool z hydromasażem Triplus - 61000 zł. W segmencie tym bardziej liczy się wygląd oraz klasa wyrobu.

- Wraz z pojawieniem się produktów stalowych łączących tradycyjną solidność z różnorodnym wzornictwem i innowacyjną technologią (np. emalia samoczyszcząca) widoczne jest rosnące zainteresowanie tym materiałem - mówi Piotr Kimszal, szef regionu w firmie Kaldewei Polska. - Biorąc pod uwagę trendy w Europie Zachodniej, gdzie obserwujemy renesans emaliowanych wanien stalowych, można spodziewać się wzrostu popytu na ten segment produktów.

Zauważalny wzrost zainteresowania wannami stalowymi wysokiego segmentu wynika z faktu, że pewne cechy wanien akrylowych nie spełniły oczekiwań klientów, którzy zdecydowali się na ich zakup. Ci klienci cenią sobie właściwości stali jako materiału krańcowo innego od tworzywa sztucznego, a przy tym oferującego ponadprzeciętną trwałość.

 

ANDRZEJ TOPCZEWSKI

 

Zenon Rypuła, prezes zarządu Emalia SA

 

- Od dłuższego czasu obserwujemy pewien wzrost zainteresowania wyrobami łazienkowymi ze stali emaliowanej, którego efekty stały się również naszym udziałem. W ciągu ostatnich 3 lat odnotowaliśmy ponad 100% przyrost produkcji i sprzedaży wanien stalowych emaliowanych oraz ponad 50% wzrost produkcji i sprzedaży brodzików stalowych emaliowanych. Uważamy jednak, że rynek ten będzie rozwijał się w przyszłości w sposób stabilny. W naszym przypadku utrzymamy sprzedaż na satysfakcjonującym poziomie (według naszych szacunków obecnie w ujęciu ilościowym modele stalowe emaliowane stanowią ok. 56% rynku wanien w Polsce). Szanse na większą sprzedaż upatrujemy w eksporcie, szczególnie na chłonne rynki wschodnie.

O ile wanny z akrylu kupuje się głównie \"oczami\", to modele ze stali (w segmencie, w którym jesteśmy aktywni) są propozycją dla określonego kręgu odbiorców oczekujących maksymalnej funkcjonalności za przystępną cenę. Fakt ten, w połączeniu z jednolitością oferty poszczególnych producentów wyrobów stalowych i stosunkowo niskimi cenami, decyduje o umiarkowanej aktywności promocyjnej producentów.

Pozycja naszej firmy na polskim rynku łazienkowych wyrobów ze stali emaliowanej jest szczególna. Należy do nas jego połowa w odniesieniu do wanien i ok. jedna trzecia w segmencie brodzików. Mamy nadzieję, że szerokość oferty europejskich liderów rynku wanien stalowych, konkurującej z ofertą \"akrylową\" na wielu płaszczyznach, przełoży się na postrzeganie oferty naszej firmy. Niezależnie od tego już teraz planujemy szereg inwestycji, dzięki którym w przyszłości będziemy w stanie wytwarzać produkty w asortymencie dużo bogatszym niż obecnie.

 

Ryszard Kanas, dyrektor handlowy w firmie Roca Polska

 

- Wanny wykonane ze stali stanowią w Polsce znaczącą część rynku; w ujęciu ilościowym szacujemy ich udział na około 70% sprzedaży wszystkich wanien. Gros ich sprzedaży lokowane jest poza największymi aglomeracjami oraz wszędzie tam, gdzie potencjalni klienci bardziej ufają sprawdzonemu już przez siebie produktowi lub przeznaczając skromniejsze środki na zakup wanny poszukują produktu o wysokiej jakości.

Ewentualne zagrożenie dla rynku wyrobów sanitarnych ze stali emaliowanej upatruję w nasilającej się ekspansji rynkowej firm oferujących wyroby \"akrylowane\", tzn. wykonane z materiału będącego połączeniem polimetakrylanu metylu z ABS i tym podobnych. Ich cena zbliża się do cen wanien stalowych, jednak jakość wyrażająca się w trwałości i wytrzymałości użytkowej jest znacznie niższa.

Klienta dokonującego zakupu raz na kilka lat możemy nazwać nieuświadomionym. Różnicę między wyrobem akrylowanym a stalą lub prawdziwym akrylem powinien mu przedstawić profesjonalny sprzedawca, w innym przypadku dostrzeże ją dość szybko w trakcie użytkowania. Istotny wskaźnik zaufania do wanien stalowych stanowią inwestorzy, czyli klienci dokonujący powtarzalnych, znaczących zakupów. U nich wanny stalowe stanowią przeważającą część oferty.

W ofercie posiadamy wiele modeli wanien i brodzików z akrylu oraz wanien żeliwnych. Oferta ta uzupełnia się; nie ma tu wewnętrznej konkurencji. W naszym przypadku te trzy grupy produktów (stal/akryl/żeliwo) trafiają do różnych segmentów rynku. Dlatego też nie przewidujemy żadnych rewolucyjnych zmian w zakresie oferty wyrobów ze stali emaliowanej bądź też narzędzi promocji, którymi intensyfikujemy ich sprzedaż.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA