Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA
Gabinet luster. Świat nieskończonych odbić, wizualnie złamany choć funkcjonalnie bardzo prosty. Czy mała gościnna toaleta zasługuje na to by traktować ją jak klejnot?

- Potraktowałeś to pomieszczenie niezwyczajnie, inaczej niż cały dom, chociaż to w nim najmniejsza łazienka. Świadomie stawiałeś na ekstrawagancję?
Maciej Setniewski: Świadomie. Często jest tak, że w małej toalecie dostępnej dla gości inwestorzy pozwalają sobie na więcej fantazji. To pomieszczenie traktują jako wizytówkę domu. Właśnie po gościnnej toalecie można poznać dbałość o szczegóły i jakość wyposażenia domu. Częściowo także z powodu mniejszej powierzchni często można w niej zaszaleć materiałami. A jeśli jakiś pomysł nie wyjdzie, okaże się zbyt fantastyczny - mniejsze są koszty przeróbki. To ma duże znaczenie.

- Jak powstała idea lustrzanego pomieszczenia?
Na pewno nie zrodziła się od razu, to nie była pierwsza myśl - wyłożenie wszystkich płaszczyzn ściany lustrami. Na początku lustro miało pokrywać tylko jedną ścianę, naprzeciw umywalki, jak w sali do ćwiczeń baletowych. Pomysł ewoluował w trakcie powstawania projektu.

- Czy użycie takiej ilości powierzchni lustrzanych nastręcza jakieś problemy techniczne? Np. zniekształcenie odbić, kłopoty z mocowaniem sprzętów?
Aż takich problemów nie było. Najważniejsze było wymyślenie podziałów luster tak, by połączeń było jak najmniej, a jednocześnie, żeby lustra dały się zamontować. Nie jest to proste - lustra musiały zmieścić się przez drzwi, potem obrócić i zostać umieszczone w wybranym miejscu. Starałem się zastosować jak największe płaszczyzny. Sufit w łazience obniżony jest do wysokości wyznaczonej przez technologiczną możliwość wykonania samych luster. W miejscu grzejnika wykonaliśmy otwory w szkle - sam grzejnik zawisł później. Natomiast kamień, blat, półki były instalowane przed lustrami. Dlatego tak ważna była jakość obróbki szkła i klejenie, żeby połączenia były najmniej widoczne. Z technologią samych luster nie ma już kłopotu, dzisiaj tafle są dobrze zabezpieczane, nie \"odparowują\" jak dawne i można je stosować wszędzie i w każdych warunkach. 

- Nie obawiałeś się kłopotu z zabrudzeniem palcami, np. bezuchwytowych, lustrzanych frontów, które kryją szafki?
To nie jest łazienka, z której korzysta się często, szafki kryją jakiś mały magazyn, nikt nie trzyma tam szczoteczek do zębów i nie zagląda codziennie.

ROZMAWIAŁ: SŁAWOMIR MOJSIUSZKO
PROJEKT: ARCH. MACIEJ SETNIEWSKI, SETNIEWSKI I PARTNERZY, WWW. SETNIEWSKI. COM
ZDJĘCIA: MONIKA FILIPIUK
REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA