Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Najpierw były umywalnie i gotowalnie w sypialniach, potem pojawiły się osobne pomieszczenia łazienkowe. Wzorzec nowoczesnej łazienki, jaki narodził się w domach mieszczańskich oraz ziemiańskich w. XIX wieku i pierwszej połowie XX, wciąż obowiązuje i inspiruje.

REKLAMA

Najpierw były umywalnie i gotowalnie w sypialniach, potem pojawiły się osobne pomieszczenia łazienkowe. Wzorzec nowoczesnej łazienki, jaki narodził się w domach mieszczańskich oraz ziemiańskich w. XIX wieku i pierwszej połowie XX, wciąż obowiązuje i inspiruje.

WIEK XIX i początek w. XX to czas rewolucyjnych przemian w kwestii higieny osobistej. Swój udział miała w nich ówczesna moda - wyzywające dekolty i zwiewne suknie w epoce napoleońskiej wymuszały na damach częstszą i bardziej staranną toaletę, ale przede wszystkim rozwój techniki i odkrycia naukowe z dziedziny biologii. Waterklozety, douche - przyrządy do kąpieli kroplistych, przenośne piecyki naftowe, podgrzewacze wody do wanien i pryszniców, syfony, grzejniko-suszarki na ręczniki, kotary z impregnowanego jedwabiu - szeroko propagowane i reklamowane w gazetach wynalazki oraz liczne artykuły w poradnikach prowadzenia domu przekonywały i zachęcały do urządzania łazienek.

Po wiekach używania szaflika i wanny od \"wielkiego dzwonu\", czyli przed ślubem i Wielkanocą, za sprawą wielkich odkryć archeologicznych, m.in. rzymskich łaźni w niemieckim Baden-Baden, przypomniano sobie o dbałości starożytnych o czystość ciała i tężyznę fizyczną oraz przepychu łazienkowych pomieszczeń. W Polsce w okresie międzywojennym publicznymi stały się tematy dotąd wstydliwe. Minister spraw wewnętrznych i premier polskiego rządu Felicjan Sławoj-Składkowski rozpoczął ogólnopolską burzliwą debatę na temat toalet na wsiach. Od jego nazwiska do dziś ubikacje pod chmurką są nazywane sławojkami. W czasopismach zaczęły pojawiać się fotografie łazienek stawianych za wzór dobrego gustu i funkcjonalności. Dyskutowano czy klozet, jak wówczas nazywano sedes, powinien być w łazience czy w osobnym pomieszczeniu, a czarna łazienka księżnej Kentu stanowiła nieodłączny temat towarzyskich konwersacji. Znakomity architekt Le Corbusier zaprojektował kąt z umywalką oraz bidetem w sypialni - rozwiązanie wówczas niezwykle ekscentryczne. Modne stało się też oglądanie ciekawie zaaranżowanych wnętrz. Do mieszkania Tadeusza Boya-Żeleńskiego ciągnęły tłumy, aby podziwiać surowe wyposażenie salonu wykonane według projektu Stanisława Wyspiańskiego, a do warszawskiej willi Antoniego Jaroszewicza, jednego z najbogatszych wówczas Polaków, łazienkę z angielską armaturą.

HIGIENA NA CO DZIEŃ. W XIX wieku kąpiel nie należała do czynności codziennych, a mycie uważano wręcz za niemoralne i szkodliwe dla zdrowia. Dopiero przełom XIX i XX wieku przyniósł zwyczaj gruntownej higieny raz w tygodniu - w sobotę. Kąpieli zażywano w szaflikach, baliach drewnianych, a potem metalowych wannach. W okresie międzywojennym polskie fabryki oferowały bogaty wybór wanien: na nóżkach, do zabudowy, do kąpieli w pozycji siedzącej (tzw. frankfurckie). Nie tylko do małych łazienek polecano tusz, czyli prysznic - urządzenia tego typu produkowano w Polsce już od ok. 1860 roku. Umywalki były wzorowane na wcześniejszych umywalniach; wyposażano je w armaturę do mycia włosów oraz spluwaczki. Kto nie miał własnej łazienki, korzystał z łaźni publicznych. Nocniki i wiaderka stopniowo zastępowały ubikacje pod klatkami schodowymi w kamienicach. W tym czasie ukształtowała się także kosmetyka jaką znamy obecnie. Coraz doskonalsze mydła, szampony, preparaty upiększające, kremy - sięgano po nie kierując się licznymi reklamami oraz poradami higienistów.

Wzornictwo łazienkowe początku XXI w. nawiązuje do stylistyki sprzed wieku. Przedmioty zwykłe i powszednie jak np. mydelniczka czy miska bywały małymi dziełami sztuki, których urodę docenia się dopiero z perspektywy lat. Umywalki stylizowane na XIX-wieczne umywalnie, toaletki, stojące lustra, obudowy wanien w stylu art deco, artystyczne szkło, ręcznie malowane kafelki, umywalki z odsłoniętymi syfonami ze stali, potrzeba posiadania bidetu - powracają nie tylko w aranżacjach łazienek retro.

Wystawa \"Dla zdrowia i urody\", przygotowana przez Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, pokazuje narodziny współczesnej łazienki - od wydzielonego parawanem kąta w sypialni, po luksusową łazienkę z ciepłą wodą, niewiele

odbiegającą od standardów współczesnych pokojów kąpielowych. Temat ten jest rzadko podejmowany, bowiem w polskich muzeach zachowało się niewiele przedmiotów z dawnego wyposażenia łazienkowego. Jako przedmioty osobiste, zużyte lub technicznie przestarzałe, były po prostu wyrzucane. Tym bardziej więc warto przyjrzeć się, jak o higienę osobistą dbali nasi przodkowie. Wystawę można oglądać do końca lutego 2004 r.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA