Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Otej łazience mówią materiały i faktury. Ściany opowiadają swoją historię tynkiem strukturalnym, ryflowaniami płytek ceramicznych i poziomo ułożonymi luksferami, umywalka zwraca na siebie uwagę drewnem i wikliną.
Łazienka ujmuje kojącą kolorystyką. Ciepłe w odbiorze beże wypełniają ściany i podłogę. Tylko wokół wanny ułożono płytki ceramiczne, sąsiadują one z tynkiem strukturalnym na pozostałych powierzchniach. Obie okładziny łączy faktura – wyraźne, głębokie ryflowania zatrzymują wzrok i kuszą, by je dotknąć. Wanna wyeksponowana naprzeciw wejścia zajmuje całą szerokość wnętrza. Jest na tyle obszerna (190x90 cm), że pozwala nie tylko swobodnie wylegiwać się w pachnącej kąpieli, ale i wziąć prysznic. Zbędny okazał się nawet szklany parawan, chroniący przed wychlapywaniem wody. Jasne, spokojne otoczenie wanny czyni ją wyciszoną, kąpielową enklawą.
Strefę umywalki i sedesu wyodrębnia kolor ciemnego orzecha. Jego głęboki odcień jest elegancki i jednocześnie naturalny. Bejcowana szafka z dębiny to prosta konstrukcja z dwiema półkami – dolna jest miejscem na łazienkowe atrybuty, na górnej umieszczono umywalkę. Prostokątne lustro nad nią wyróżniają ciemne drewniane ramy z naturalną chropowatą fakturą. Z dębiny wykonana została także obudowa stelaży instalacyjnych sedesu i systemu spłukiwania. Ściana z pustaków szklanych nad nim i oryginalnie umieszczone oświetlenie stworzyły nową jakość otoczenia dla tej prozaicznej czynności.
Choć pierwotny plan uwzględniał obecność pralki, trudno ją było wpisać w koncepcję tego wnętrza. Wygospodarowano dla niej miejsce w holu. Wtopiona za łukiem ściany jest niewidoczna, a jednocześnie wygodna w użytkowaniu. A niewielka łazienka stała się prawdziwie salonowym wnętrzem, zaranżowanym elegancko i z umiarem.                           PROJEKT: ARCH. KATARZYNA MIKULSKA-SĘKALSKA
ZDJĘCIA: TOMASZ MARKOWSKI

LUKSFERY W ŁAZIENCE
arch. Katarzyna Mikulska-Sękalska

Pustaki szklane są moim ulubionym materiałem wykończeniowym. Pozwalają doświetlić ciemne wnętrza, ale jednocześnie tworzyć ciekawe, często zaskakujące efekty wizualne. Tutaj szklana ściana jest wspólna dla łazienki i małżeńskiej sypialni. Gładkie prostokątne pustaki z jednej strony mają powierzchnię przezroczystą, z drugiej – satynową. Dzięki temu zupełnie inaczej widzimy i odczuwamy obecność osób w każdym z tych wnętrz. Ułożone trochę nietypowo, w wyraźnie poziomym układzie, poszerzyły też przestrzeń. Pamiętam zdumienie właścicieli, gdy pierwszy raz przed ich oczami rozegrał się teatr cieni... Spodobał się od razu.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA