Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Jak bardzo poszukiwanym wzorem są pasy widać zwłaszcza w modzie. Wielcy krawcy lansują w pasy już prawie wszystko: ubrania, torebki, buty. Wzór ten polubili też dekoratorzy wnętrz. Tę łazienkę pasy wzięły prawdziwym szturmem.

Są niemal wszędzie. Granatowe pasy tną zdecydowanym ruchem płaszczyznę ścian i przestrzeń podłogi. Ich regularny układ porządkuje przestrzeń, bierze ją w ryzy. Wszystko inne wydaje się być podporządkowane poziomemu układowi ceramicznych linii, które powtarzają się jak zaklęcie: szary-biały-szary-niebieski-granat. I od początku, aż po \"białe na białym\", czyli pas białych płytek dotykający białej ściany.

Wydaje się, że nawet wanna nie zaburza tektoniki pasów glazury - granatowa terakota nie kończy się wraz z bielą brzegu wanny, ale wyprowadzona jest poza jej obręb. Dalej rytmika pasów swobodnie wraca na swój tor: szary-biały-szary-niebieski-granat...

W opozycji, ale i w symetrii do układu pasów na ścianach jest też pasiasty rytm na podłodze. Pasów jest tu mniej, są szersze, wyraźniejsze. Kolorystycznie spójne, różne wielkością zastosowanych płytek, tak samo pasiaste.

Dominantą tej łazienki jest jednak jeszcze inny kolor - czerwony. W założeniu projektanta nasycona, makowa czerwień mebli miała za zadanie ekstremalnie ocieplić to kolorystycznie chłodne wnętrze. I udało się; akcent postawiony jest wyraźnie, zdecydowanie. Odrywa wzrok od pasiastej kompozycji, rozbija ją, uatrakcyjnia.

Wszystko ma w tej przestrzeni swoje miejsce, swój czas. Matowe luksfery przy lustrze pełnią rolę miniparawanu podczas natrysku, skutecznie zasłaniają też grzejnik umieszczony w głębi. Czerwone szafki nad sedesem mają głębokość podtynkowego systemu spłukiwania, nic więc - oprócz koloru - nie burzy płaszczyzny pasiastej kompozycji. Sztuka sama w sobie.

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA