Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Miniony rok wobec stygnącej wciąż koniunktury na europejskim rynku łazienek okazał się przykładem \"ucieczki do przodu\". Wielu producentów zaproponowało zupełnie nowatorskie rozwiązania wzornicze istotnie zmieniające dotychczasowe podejście do produktów.

REKLAMA

Miniony rok wobec stygnącej wciąż koniunktury na europejskim rynku łazienek okazał się przykładem \"ucieczki do przodu\". Wielu producentów zaproponowało zupełnie nowatorskie rozwiązania wzornicze istotnie zmieniające dotychczasowe podejście do produktów.

Zjawiska, które miały miejsce na europejskich scenach targowych nie są oczywiście efektem niezależnych i niespodziewanych erupcji talentów projektantów i specjalistów od marketingu. Z jednej strony to dowód przenikania tendencji, które pojawiają się równolegle w innych wnętrzach mieszkalnych, z drugiej zaś ich zapowiedzi można było obserwować w formach mniej rozwiniętych i rzadszych, które teraz osiągnęły pełną i dojrzałą postać.

MIESZKAĆ W ŁAZIENCE. Po ubiegłorocznych targach ISH udomowienie przestrzeni łazienkowej stało się faktem. Przebiega ono w dwojaki sposób: albo poprzez włączenie (czyli otwarcie) łazienki na pozostałe strefy mieszkania, albo takie rozszerzenie łazienki, które pozwala na umieszczenie w niej wszelkich niezbędnych do pełnego relaksu urządzeń czy sprzętów. Może to być w ścisłym rozumieniu sauna czy rower treningowy, ale równie dobrze fotel, łóżko czy strefa zieleni. Pojawiające się propozycje całych programów wyposażenia łazienkowego autorstwa takich projektantów jak Siegerowie, Palombowie, Colombo czy Citterio wskazują jednoznacznie, że zmiana dokonała się nie tylko w optyce jednej firmy czy kraju, ale jest ona już zjawiskiem znanym i powszechnym.

To oczywiście nie oznacza bynajmniej, że wszystkie premiery są zorientowane w ten sposób. Wymienieni projektanci zaproponowali wizje łazienek klasy premium, czym wyznaczają pewien kierunek, ale nie standard. Charakterystyczne natomiast, że w ten sposób, oprócz kwestii materiałów (wyłącznie szlachetne, przewidziane na ponadprzeciętną kieszeń) objawia się współczesny luksus. I rzecz ważna: stał się on sygnałem wyraźnie zmieniającej się optyki rynku - gwałtownego kurczenia segmentu średniego, a rozbudowywania najwyższej i najniższej klasy.

RELAKS I ZMYSŁY. Powiększania przestrzeni w celu tworzenia sfery relaksu czy używania ekskluzywnych materiałów można się było spodziewać. Nowością jest natomiast ujęcie tematu głównego każdej łazienki: wody. Tu zaszła wyraźna zmiana, która nie polega na dalszym rozwoju technologicznej ekwilibrystyki hydromasażu, a powrocie do rzeczy najprostszych - kąpieli w jej najprostszym wydaniu i wydobyciu jej zapomnianych walorów.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że każdy kto używa łazienki znajduje się potencjalnie w sytuacji doświadczania rzeczywistości niemal wszystkimi zmysłami, to pomysł, aby to doświadczanie niosło pozytywną, miłą treść wydaje się być banalnie prosty. Dlaczego tak późno przekonujemy się, że ucho ludzkie lubi szmer przelewanej wody, oko ceni sobie obserwować ten ruch, a skóra pozytywnie odbiera masaż deszczową ulewą? Do tego jeszcze trzeba dodać grę światłem, którą projektanci zaczerpnęli z innych sfer mieszkaniowych, choć nie bez znaczenia było tu wprowadzenie nowych materiałów i rozwiązań technologicznych.

Efekty tych spostrzeżeń są bardzo proste: nie ma dziś szanującego się producenta rączek prysznicowych, który nie proponuje głowic deszczowych, powróciły z impetem wszelkie baterie typu kaskadowego, tyle że w nowej, atrakcyjniejszej postaci, także prysznicowej. Dodajmy do tego lustra i meble z oświetleniem krawędziowym lub szczelinowym. Ale zmiany dotyczą także większego wyposażenia. Skoro kąpiel stała się podstawowym sensem, to należy nadać jej większą rangę. Efektem jest niezwykła popularność kabin typu \"walk in\" czy dwuosobowych, jak również wanien, coraz częściej proponowanych do instalacji w centrum pomieszczenia.

FORMY TRANSFORMUJĄCE. W tym zamieszaniu nowych idei i ich realizacji należałoby zakreślić jakiś horyzont form, które budują dzisiejszą łazienkę. Nie jest to jednak geometryczny minimalizm znany z przykładów sprzed choćby 3-4 lat. Dominują nadal oszczędne formy, nieco zmiękczone i widać, że powoli następuje zmiana kodu projektowania i powrót do kształtów miękkich, asymetrycznych i organicznych. Z pewnością \"Il Bagno Alessi\" Stefano Giovanoniego będzie za parę lat uważane za obwieszczenie nowego stylu.

Ale warto zwrócić uwagę też na inne, może mniej widoczne, choć ciągle wzrastające tendencje. Mam na myśli coraz częściej spotykaną estetykę \"underground\", która świadomie sięga do eksponowania szczegółów instalacyjnych, czyniąc z nich swoisty element ornamentu czy dodatkowych funkcji. Bo właśnie najczęściej sprzęty projektowane w ten sposób uzyskują dodatkowe funkcje, które zmierzają ku poszerzaniu zakresów ich użycia. Mogą dopasowywać się do wzrostu użytkownika, albo zmieniać swoje przeznaczenie. To koncept, który w prostej linii zaprowadzi nas do łazienki technologicznej Fabio Lenciego, która na minimalnej powierzchni zgromadziła wszelkie możliwe udogodnienia. Póki co łazienka ma jednak zwiększać swój udział w powierzchni mieszkania i przyciągać kąpielowymi rozkoszami. I to wydaje się być wystarczający program użytkowy.

JAROSŁAW ŻUKOWSKI

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA