Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Polacy wciąż myślą o meblu łazienkowym przez funkcję oraz jego wielkość. Producenci z zagranicy – coraz częściej poprzez design

REKLAMA
Polacy wciąż myślą o meblu łazienkowym przez funkcję oraz jego wielkość. Producenci z zagranicy – coraz częściej poprzez design.Pewnie dlatego każda wizyta na światowych targach wyposażenia łazienek przynosi pewne zaskoczenie – zaskoczenie niesamowitą formą mebla łazienkowego.
Trudno nie być zaskoczonym tym, co widzi się wśród propozycji zagranicznych producentów, jeśli na naszym podwórku wzornictwo mebli łazienkowych w wielu przypadkach pozostawia wciąż sporo do życzenia. Polski klient raczony jest w głównej mierze klasyczną, białą szafką, ale przyznać też trzeba, że wokół takiego właśnie produktu oscylują jego potrzeby. Tymczasem światowe trendy już dawno zrezygnowały z bieli. Zrezygnowały też z klasycznych form zamkniętej szafki zastępując ją formami otwartymi, mobilnymi, wykonanymi z naturalnych materiałów. Łazienkowy mebel – zgodnie z najnowszym trendem unifikacji wnętrz mieszkalnych – coraz częściej przypomina meble  z innych przestrzeni domowych.

W ZGODZIE Z TRENDEM. Targi najlepiej pokazują, że meble równie mocno – jak ceramika czy płytki – ulegają najnowszym trendom w łazienkowej modzie. Tegoroczna Cevisama postawiła akcenty na kolor i miękką formę, zgodnie z wyznacznikami stylu inspirowanego popartem. Ale odbywające się już pół roku później targi Cersaie zmieniły wzorniczy kurs. Intensywne barwy zastąpiły naturalne odcienie drewna, a jako element dekoracji pojawił się ornament. Dobrym przykładem tego typu zmian jest seria „Shui” Ceramica Cielo, która jeszcze do niedawna dostępna była w kolorze czerwonym, dziś również w naturalnym wykończeniu wenge. Ornament to natomiast główny wyznacznik designu nowej kolekcji Bertocci „Es Living”, w której dekorowane są całe fronty szafek.
O tym, że ranga łazienkowego mebla rośnie niech świadczy zmiana akcentów kładzionych na ten element wyposażenia w przypadku konstruowania całościowych koncepcji łazienki. Bo o ile rozróżnienie kształtów ceramiki czy armatury poszczególnych serii „Starck” Duravitu i Hansgrohe nie sprawiłoby chyba większych kłopotów, o tyle wskazanie spójnych z nimi mebli mogłoby być problematyczne. A przecież każda z nich (oprócz „Starck 1”) ma w swoim składzie także meble. Ostatnie dzieło Duravitu – seria „2nd floor” zdaje się to zmieniać. Spójne z całością meble są na tyle charakterystyczne, a przede wszystkim odpowiednio eksponowane, że nie sposób ich pomylić z żadnymi innymi. Podobnie zostało to rozwiązane w przypadku serii „Joop!”, do której meble tworzył Keramag. Meble to także jeden z głównych elementów minimalistycznej serii „Materia” firmy Antonio Lupi. Co charakterystyczne, każdy mebel z wymienionych tu serii mógłby równie dobrze znaleźć się w dziennej części domowej przestrzeni. Szczególnie znajome wydać się mogą „robione na wysoki połysk” szafki z serii „2nd floor” Duravitu, czy przypominający trochę nieśmiertelną „meblościankę” regał z kolekcji „Materia” Antonio Lupi. Owa stylowa uniwersalizacja to dziś esencja filozofii każdej nowoczesnej przestrzeni kąpielowej.

ZMIENNOŚĆ FORMY. To czego z pewnością nie da się ująć w ramy konkretnego trendu to forma współczesnego mebla łazienkowego. Raz są to niewielkie szafki-pudełka, nieraz wyposażone w kółka, które szczególnie przydatne okazać się mogą w małych przestrzeniach. Innym razem to minimalistyczne otwarte półki lub szafki o gładkich frontach. W końcu to funkcjonalne i eleganckie, duże komplety łazienkowe. Zmienność ich form jest tak duża, jak wiele jest opcji na ich wykorzystanie.
Czy polski rynek wyposażenia łazienek złapie „meblowego bakcyla”? Oby. Pierwsze tego objawy mamy już za sobą. Za przykład niech posłużą meble z serii „Quattro” Koła, „Modulor” Krzemienia, czy „ArtSystem” Devo. Czekamy zatem na więcej.
MARTA MATRACKA
ZDJĘCIA: ARCHIWUM FIRM
REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA