Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Dębowe deski na podłodze, ciepła barwa czekolady na ścianach, spokojne, nastrojowe światło – tak na ogół rozpoczyna się opis przytulnego salonu, albo klubowego wnętrza. Ale tym razem jest to również portret gościnnej toalety, w której można znaleźć chwilkę odpoczynku od codziennego gwaru i zabiegania.

- Projektując tę toaletę zdecydowała się Pani użyć materiałów niekoniecznie kojarzących się z wnętrzem łazienkowym. Dlaczego?
Z uwagi na to, że jest to łazienka gościnna, inwestorom zależało na tym, by uzyskać w niej efekt pewnej tajemniczej teatralności. Chcieli, by to wnętrze przyciągało przytulnością i intrygującym klimatem klubowym. Uznałam, że aby stworzyć taki efekt, najodpowiedniejsze będzie drewno. Dlatego też zarówno podłoga, jak i jedna ze ścian – ta nad misą ustępową, są wyłożone deskami dębowymi, natomiast ściana naprzeciwko drzwi wejściowych została pomalowana na ciepły, czekoladowy kolor.  W ten sposób toaleta koresponduje z resztą domu, w którym królują naturalne materiały takie  jak drewno i kamień.
Tonacja kolorystyczna nie została wybrana przypadkiem. Świadomie zdecydowałam się na ciemne barwy, które stanowią tło dla wyjątkowej, kamiennej umywalki. Została ona wykonana z jasnego trawertynu na specjalne zamówienie. Urzeka prostą formą i naturalnym pięknem struktury grubego kamienia. Bryłę umywalki dodatkowo eksponuje zamontowane na całej ścianie lustro, a także punktowe podświetlenie jej od dołu.

- Ani drewno, ani tak obrobiony kamień nie są zbyt odporne na działanie wody…
Owszem, dlatego tak wiele osób boi się je wprowadzić do wnętrz łazienkowych, chociaż istnieją przecież sposoby na zabezpieczenie tych materiałów przed wilgocią. Jeśli chodzi o drewno, to zastosowaliśmy – thermo dąb, którego proces produkcji zabezpiecza w pewien sposób przed wodą. Z kolei powierzchnia kamienia została pokryta specjalną żywicą, która – oprócz funkcji praktycznych – dodatkowo podkreśla urok trawertynu.

- W tej toalecie nie ma zbyt wielu elementów dekoracyjnych. Co było powodem postawienia na stylistykę minimalistyczną?
To wnętrze jest bardzo małe, więc o dużej liczbie ozdób nie mogło być mowy. Jedynymi dekoracjami – w pełnym tego słowa znaczeniu – są: konar ustawiony we wnęce naprzeciwko drzwi, który podobnie jak umywalka został dodatkowo podświetlony, a także delikatny, kryształowy kinkiet zawieszony nad umywalką. Bo światło pełni w tym wnętrzu kluczową rolę. Sprawia, że staje się ono miększe, bardziej nastrojowe i intrygujące.

ROZMAWIAŁA: KATARZYNA HRYNIEWICKA
PROJEKT: ARCH. KATARZYNA MIKULSKA-SĘKALSKA
ZDJĘCIA: MONIKA FILIPIUK

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA