Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Fioletowy to kolor łączący barwę niebieską i czerwoną, dlatego też może pochwalić się wyjątkowymi właściwościami – jest zarówno zimnym, jak i ciepłym kolorem. Takie połączenie, jak dowodzi chromoterapia daje spokój i równowagę, więc nie na darmo fiolet i jego odcienie są doskonałym pomysłem na wnętrze.

– Przy aranżacji tej łazienki padł wybór na dość ciemny odcień fioletu. Mimo to pojawił się jeszcze grafitowy gres – czy nie obawiali się Państwo, że przez to wnętrze będzie zbyt ciemne?
Maciejka Peszyńska-Drews: W swoich projektach wielokrotnie zadajemy kłam powszechnej opinii, że małe pomieszczenia należy traktować jasnymi kolorami, by je optycznie powiększać. Z powodzeniem przekonujemy, że niewielki metraż nie jest powodem do wstydu, ale może stać się inspiracją dla stworzenia niebanalnego klimatu, w czym nasycone barwy bardzo pomagają. Intensywny, zdecydowany kolor buduje charakter, wyróżnia, powoduje, że pomieszczenie jest niebanalne, bardziej interesujące i dlatego często namawiamy na zabawę kolorem, a do takich eksperymentów, zwłaszcza ostrożniejsi klienci, najchętniej oddają nam małe przestrzenie łazienek gościnnych.

– Czym kierowali się Państwo dobierając oświetlenie w nowo powstałej łazience?
Dobór opraw oświetleniowych jest jednym z ostatnich elementów zamykających dane wnętrze w spójną całość. Wybieramy je, gdy pomieszczenie praktycznie jest skończone, wypełnione już kolorem i ostatecznie można ocenić jego charakter. Tu poziomy układ kafli, przecięcie wysokiej ściany podłużnymi taflami luster i analogiczny do nich układ nisz nad sedesem – ów horyzontalny układ narzucił samoistnie wybór prostej, długiej i wąskiej lampy nad umywalką. Podświetlenie zaś dekoracyjnych półek miało za zadanie spotęgowanie klimatu i zbudowanie tajemniczego nastroju, który od początku był naszą ideą w projektowaniu tej łazienki. Dodatkowo odbijające się błyski światła w taflach szkła, którymi wyłożone są nisze i zwielokrotnienie efektu w lustrach na sąsiedniej ścianie, spowodowało, że użycie prostych opraw halogenowych dało w pełni satysfakcjonujący efekt nastrojowej łazienki. Tu pomimo ciemnych kolorów nie jest mroczno i ponuro.

– W kabinie i przy umywalce umieścili Państwo ozdobne kafle – czy to znaczy, że sama mozaika i płytki wydały się nudne?
Na etapie poszukiwania materiałów wykończeniowych, właścicielka zakochała się w tych kwiecistych dekorach, które w żaden sposób nie były „spokrewnione” z pozostałymi wybranymi już kaflami, więc postanowiliśmy je wkomponować w niekonwencjonalny sposób, traktując jak obrazy, czy fotografie „zawieszone” na tle jednolitej mozaiki. Są tu kontynuacją użycia tego motywu nad umywalką i w całości stanowią oryginalny detal wyróżniający się na tle dominującego fioletu.

– Można zauważyć, że architekci nie są zwolennikami korzystania z produktów z jednej linii stylistycznej, produktowej – w tym projekcie Państwo wybrali produkty kilku marek, mimo to wszystko jest spójne. Czy jest na to jakiś przepis, czy to raczej kwestia dobrego gustu?
Rzeczywiście lubimy mieszać elementy, nie tylko w ceramice, ale doskonale sprawdza się to również w łączeniu kafli z różnych serii, a nawet fabryk (co również tutaj jest widoczne). Linie wzornicze narzucają pewne stereotypy, dają gotowe rozwiązania w określonych gabarytach, a w naszych projektach autorskich, gdzie banalność jest pierwszym wrogiem, rozszerzamy sobie wachlarz możliwości komponując elementy z ofert rożnych producentów. Daje to większe pole wyboru zarówno w kształtach, jak i – co często istotniejsze – w wielkościach, oraz innych parametrach technicznych, a dodatkowo pozwala na zabawę różnymi formami, nie ograniczając nas do propozycji seryjnych. Nie ma tu jednak pełnej dowolności, a kluczem do sukcesu jest wyczucie proporcji, świadomość zasad kompozycji i poczucie smaku, a także pewne rozeznanie w walorach użytkowych danych producentów. Jednym słowem receptą jest skorzystanie z usług projektanta.

– Nad sedesem pojawiają się równoległe półki – czy w tej łazience była to jedyna możliwość na wygospodarowanie przestrzeni dekoracyjnej?
Dekoracją tej łazienki jest przede wszystkim gra kolorów i zabawa struktur użytych w kaflach – szklana mozaika, porowaty gres i fotograficzne dekory w kwiaty. Nisze, naturalnie wynikające z powstałej nad zabudową systemu podtynkowego przestrzeni, są tylko dodatkowym elementem, których forma ma za zadanie raczej korespondować z poziomymi pasami luster nad umywalka, niż stanowić o maksymalnym wykorzystywaniu powierzchni.

– Czy mogą Państwo swobodnie powiedzieć, że ten projekt to nie tylko odzwierciedlenie gustów architektów? Jak duży wpływ na ten projekt mieli właściciele mieszkania?
Podejmując się projektu wnętrza mieszkalnego, priorytetem dla nas jest stworzenie go w zgodzie z gustem i upodobaniami jego mieszkańców. Naszym zadaniem jest znalezienie wspólnego mianownika dla postawionych oczekiwań, wyobrażeń i marzeń, z którymi inwestor do nas się zgłasza oraz zaproponowania środków, którymi możemy dany styl osiągnąć. Nie może to rozmijać się oczywiście z naszym poczuciem estetyki, ale nie przekonujemy nikogo do własnych upodobań.
W przypadku tego wnętrza mieliśmy akurat wyjątkowo dużą swobodę twórczą, bo klientom zależało na stworzeniu niekonwencjonalnego wnętrza i odważnie przyjmowali wiele naszych propozycji, ale w kwestii kolorystyki – trzymaliśmy się wyraźnych sugestii właścicieli, dla których zarówno wszelkie odcienie szarości, jak i fiolety w różnych odmianach należą do ulubionej palety barw. W efekcie powstało wnętrze, z którym właściciele z radością się identyfikują, a dla nas jest ono piękną wizytówką, którą z dumą dołączamy do naszego portfolio.

ROZMAWIAŁA: EWA SZYŁKO
PROJEKT: MACIEJKA PESZYŃSKA-DREWS, ROBERT KOWAŃSKI
www.qubatura.com.pl
ZDJĘCIA: BARTOSZ JAROSZ

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA