Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Producenci branży łazienkowej organizują wiele szkoleń, ale głównie dla handlowców. Instalatorzy stanowią zdecydowanie mniejszą grupę, do której są one adresowane, ale bardzo ważną. Wykonawcy najchętniej uczą się o instalacjach sanitarnych, grzewczych i bardziej skomplikowanych produktach łazienkowych jak hydromasaż czy kabina prysznicowa.

PRZEDMIOT SZKOLEŃ.
Popyt na szkolenia zależy przede wszystkim od stopnia skomplikowania produktu, jego innowacyjności i popularności na rynku. Producenci baterii czy białej ceramiki nie mają większej potrzeby organizowania kursów dla instalatorów, bo montaż baterii, umywalki czy miski ustępowej jest zazwyczaj bardzo prosty i powszechnie znany. Dopiero gdy wchodzą w grę produkty o wyższym stopniu skomplikowania technicznego, producenci decydują się na organizację szkoleń i przyciągnięcie do siebie wykonawców. 
- Instalatorzy chcą uczyć się montażu takich wyrobów jak kabiny prysznicowe, panele natryskowe czy wanny z hydromasażem, a więc produktów wymagających większej wiedzy technicznej - twierdzi Beata Tęgos, specjalista ds. szkoleń Koło.
Doszkolenie potrzebne jest tam gdzie rozwiązanie wykracza poza produkt standardowy jak w wypadku baterii elektronicznych czy hydromasażu, który mimo, że nie jest już nowością na rynku, nadal stanowi dużą zagadkę dla wykonawców i jest częstym tematem szkoleń. Potwierdza się  w tym przypadku prosta zasada, że im większy popyt na dany towar, tym obszerniejsza o nim wiedza firm wykonawczych i odwrotnie.
- Instalatorzy niekoniecznie potrzebują wiedzy o innowacyjnych rozwiązaniach, które świeżo pojawiły się na rynku, ale raczej o technologiach, których sami nie wykonywali, a które nowościami wcale nie są - uważa Adam Pillich, dyrektor do spraw produktów firmy Geberit.
Z tego powodu oczekiwania rynku ciągle się zmieniają i producenci muszą nadążać z dostosowywaniem do nich programów szkoleń.
- Szkolimy od początku istnienia naszej firmy na polskim rynku, czyli od ponad dwunastu lat - mówi Adam Pillich. Đ Zainteresowanie nie jest tak duże jak na początku, ale wtedy mało
kto wiedział jak zamontować stelaż i wszyscy się tego uczyli. Teraz są to rozwiązania standardowe i większość instalatorów potrafi je wykonać, więc zainteresowanie jest mniejsze. Dlatego modyfikujemy nasze szkolenia tworząc modułowe, dłuższe programy traktujące o całości instalacji łazienkowych, odwodnieniowych czy przemysłowych.

Programy szkoleniowe obejmują najczęściej część teoretyczną i praktyczną - najbardziej oczekiwaną przez uczestników. Niestety wiele firm pod hasłem szkolenia organizuje spotkania prezentacyjne swoich produktów, dla jak największej ilości odbiorców, którzy niewiele się na nich dowiadują. To powoduje, że wielu z nich zraża się w takich przypadkach, gdyż nie przynosi to im zbyt wiele korzyści. 
- Jedyną wartościową rzeczą takich spotkań była dobra kawa. Zakres wiedzy nie wykraczał poza to, co mogę przeczytać w internecie i nie potrzebuję jechać przez pół Polski i marnować czas by się o tym przekonać - podkreśla Marcin Pańkowski, wykonawca z Białegostoku.
Dlatego należy opracować  dobry, merytoryczny program, który przyniesie efekty i przyciągnie powtórnie wykonawcę i jego kolegów. Wie o tym doskonale Roman Kawszyn, specjalista ds. szkoleń Ravak Polska.
- Szkolenia dla instalatorów mają charakter spotkań przeprowadzanych w siedzibie naszej firmy, bądź też w terenie, dla wybranej grupy, która zgłosiła chęć udziału i organizacji takiego szkolenia. Zazwyczaj składają się z części teoretycznej jak i praktycznej, podczas których omawiamy nasze produkty i pokazujemy zasady ich montażu. Wykorzystujemy tu środki audio video, by jak najbardziej obrazowo przedstawić bezproblemowe instalowanie naszych produktów. W części praktycznej zwracamy uwagę na najważniejsze punkty montażu, w których najłatwiej popełnić błąd. Uczymy montażu wszystkich naszych grup produktowych, choć największą popularnością cieszą się treningi dotyczące montażu wanien i kabin prysznicowych.
PRZEDE WSZYSTKIM INSTALACJE. Największe oczekiwanie wykonawców parających się budowaniem łazienek jest w stosunku do producentów instalacji sanitarnych. Technologia ich wykonania i montażu jest najczęściej dość skomplikowana, wymagająca sporej wiedzy i umiejętności a jednocześnie podlegała w ostatnich latach dużym i radykalnym zmianom. I nie ma znaczenia czy jest to montaż instalacji wodociągowej, kanalizacyjnej czy grzewczej. W każdej tej dziedzinie stopień innowacyjności jest duży. Dlatego producenci instalacji dbają o to, by wiedza o ich wyrobach była duża, bo ma to wielkie znaczenie w sprzedaży. 
- Chcemy pokazać walory stosowania rur miedzianych i możliwości jakie one dają. Uczymy pełnej technologii montażu, każdej rzeczy krok po kroku. Bardzo duży nacisk kładziemy na
elementy, w których instalatorzy popełniają najczęściej błędy. Ich wyeliminowanie leży w naszym interesie, gdyż powielanie usterek stwarza nieprawdziwy obraz instalacji miedzianej
i psuje rynek, na czym my tracimy -
udowadnia Sebastian Bajka, specjalista ds. marketingu firmy Hutmen.
Z ankiet, które nasi kursanci wypełniają wynika, że tego typu szkolenia są potrzebne i że brakuje ich w naszym kraju. Najczęściej korzystają z nich pracownicy firm instalatorskich lub pracodawcy w dalszej kolejności szkoły, wysyłając na nie swoich uczniów.
Szkoły odgrywają coraz większą rolę w szkoleniach producentów. Hutmen  wraz z firmami
Villant i IBP uczy w jednej ze szkół budowlanych we Wrocławiu bardzo szerokiego wachlarza technik instalacyjnych.
To co jest standardem na zachodzie w Polsce dopiero od niedawna zaczęło funkcjonować. Powodem jest coraz większa wartość rynkowa praktycznych umiejętności budowlanych i nobilitacja takich zawodów jak hydraulik czy glazurnik. Technika i szkoły zasadnicze dostrzegają wartość szkoleń przeprowadzanych przez producentów, na nowoczesnych materiałach, a firmy wiedzą, że takie działanie przyniesie zysk, gdyż uczeń jak każdy wykonawca może być ăambasadoremÓ ich marki. 
- Szkolenie nie przekłada się od zaraz na sprzedaż produktów. Wykonawca przychodzi by się nauczyć od zaraz samej techniki i za chwilę zamontować jakiś kupiony wcześniej produkt. Ale z czasem jest duża szansa, że sięgnie też po nasze modele, bo zna ich wartość, gdyż uczył się na nich instalacji. Przykładem tego na krajowym rynku była firma Aquatherm, której źródłem sukcesu nie był wyjątkowy produkt (instalacje polipropylenowe, przyp. P. D.), podobnych było wiele, ale to, że stała się symbolem technologii polipropylenowej, zgrzewanej. Uzyskała to dzięki powszechnym szkoleniom dla instalatorów i projektantów, w czasach gdy były to bardzo nowoczesne technologie, co dało im bardzo duży udział na rynku - opowiada Adam Pillich.
Instalator w branży sanitarnej, nie mówiąc już o jej segmencie grzewczym, jest często również dystrybutorem. Dlatego przekonanie go do własnych produktów i nauczenie na nich montażu jest niezwykle ważne z handlowego punktu widzenia, o czy mówi Roman Kawszyn. 
- Instalatorzy są jednym ze źródeł dystrybucji naszych produktów, dlatego też traktujemy
ich jako profesjonalnych partnerów biznesowych. Dbamy o to, by szkolenia były dla nich owocne, by sami mogli się przekonać o funkcjonalności i szerokim zastosowaniu naszych rozwiązań do łazienki.

NIE TYLKO PRAKTYKA. Jak się okazuje wykonawca nie potrzebuje jedynie wiedzy praktycznej ale bardzo szerokiej wiedzy teoretycznej i to nie tylko z zakresu produktów. Firma Koło w ramach EFS prowadzi kursy w bardzo szerokim zakresie.
- Są one skierowane do małych i średnich przedsiębiorstw branży sanitarnej. Dla instalatorów proponujemy trzy moduły szkoleniowe, które dotyczą różnej tematyki i kończą się uzyskaniem certyfikatu europejskiego. Program szkoleń jest zaakceptowany przez Europejski Fundusz Społeczny, a uzyskiwany Certyfikat, to uznawane na całym rynku europejskim świadectwo zdobytych kwalifikacji i wiedzy o nowoczesnych produktach i technologiach. Prowadzimy je nie tylko jako producent, ale również jako ekspert od łazienek - informuje Beata Tęgos, specjalista ds. szkoleń Koło.
Objaśniane są na nich zasady działania hydromasażu czy instalacji elektrycznych w łazienkach, ale także program do kosztorysowania prac remontowo-montażowych, podstawowe zasady prawa budowlanego i obsługa programów komputerowych do projektowania. Wynika to w dużej mierze z tego, iż przedsiębiorcy, często firmy ednoosobowe, są częścią aktywną sektora wykonawczego i jednym z głównych adeptów szkoleń. Inną ważną grupę stanowią pracownicy wysyłani przez pracodawców. Jednak jedni i drudzy obecnie z powodu wysokiego popytu na usługi wykonawcze nie mają z reguły czasu na dokształcanie się. Powoduje to, że szkoli się ich bardzo niewielki procent. Niektórzy producenci mają problem z zebraniem raz na kilka miesięcy kilkunastu chętnych. Mimo, że powszechnie twierdzi się, że na rynku krajowym brakuje fachowców, bo wyjechali na Zachód, firmy producenckie nie odczuwają tego i nie jest to dla nich problemem. 
- Z naszego punktu widzenia nie ma znaczenia czy wyszkolony przez nas instalator będzie potem pracował w kraju czy zagranicą. Bo jeśli wyjeżdża on do Anglii czy Irlandii pracuje tam na wyuczonych przez nas systemach, a wcześniej czy później i tak większość z nich wróci do kraju - mówi Adam Pillich.
Jest to być może prawdą, jednak pewne jest także, że polski rynek będzie potrzebował coraz więcej fachowców, bo w najbliższych latach zapowiada się dość znaczny wzrost inwestycji budowlanych. A na pewno budowa kilku autostrad i stadionów wraz z infrastrukturą.
PIOTR DZIAKOWSKI

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA