Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Ta łazienka to świetny przykład jak odchodzić od schematów w aranżacji wnętrz. Architekt Katarzyna Krochmal pokazała, że dekory z natury bardzo wyróżniające nie muszą nas zdumiewać od pierwszego momentu przekroczenia progu salonu kąpielowego. Jak okazuje się płytki ozdobne mogą nas zaskakiwać stopniowo, bez jaskrawego rzucania się w oczy.

– Feeria barw w salonie i kuchni nie „przechodzi” do łazienki, która jest odrobinę mrocznym wnętrzem. Czemu akurat wnętrze, które ma relaksować i rozbudzać postanowiła Pani drastycznie (w porównaniu z resztą domu) przyciemnić?
arch. Katarzyna Krochmal: Projektując tak kontrastowy apartament postanowiłam wraz z klientami wykonać monochromatycznie łazienkę i w.c. Użyłam jako podstawy bieli, czerni i ciemnego grafitu. Zasada kontrastu dobrze podkreśliła architekturę łazienki i dodatkowo wydobyła elementy ceramiki łazienkowej. Ciemny grafit został zrównoważony bielą płytek, sufitu, ścian, grzejnika i ogromnym lustrem. Pragnę podkreślić, że nie istnieje zasada definiująca ciemną tonację jako niesprzyjającą wyciszeniu i relaksowi. Najwybitniejsze nowoczesne ośrodki spa podawane jako ikony designu toną właśnie w mrocznych tonacjach grafitu. Ich atmosfera kreowana jest różnorodnym rodzajem oświetlenia i tak też stało się w tej łazience. Ilość światła i jego jakość sprawia, że o tej łazience nie można powiedzieć, że jest mroczna lub że nie sprzyja relaksowi.

– Wprowadziła Pani do łazienki kwiatowy dekor, równie ciemny jak i pozostałe płytki, które mu towarzyszą – czy taki był Pani zamiar, aby dekor (z zasady wyróżniający) niezbyt wyróżniał się na tle całości?
Dokładnie taki był zamiar. Chodziło o to, aby ściany wraz z dekorem były odbierane jako jedna płaszczyzna, zróżnicowanie polega tylko na strukturze dekoru – ma on na sobie mocny relief cięty laserowo, wydobywający srebrzyste tonacje. W tych łazienkach dekory nie muszą przyciągać głównej uwagi, bo cała aranżacja jest intrygująca. Dekor to tylko ciekawy punkt zaczepienia, który pozwala wnętrzu rozwinąć się, może podkreślać pewne strefy jak np. strefa kąpieli czy strefa typowo higieniczna, ale nie musi nachalnie „wyskakiwać” przed szereg.

– Drewno hebanowe jest tu uzupełnieniem płytek w podobnej kolorystyce – skąd pomysł na wybór akurat takiego materiału? Czy heban dobrze sprawdza się w wilgotnych wnętrzach?
W wilgotnych wnętrzach sprawdza się każdy dobrze zaimpregnowany materiał. Przy obecnych technikach meblowych rodzaj drewna w łazience nie ma znaczenia. Heban ma piękne szlachetne kolory czerni i ciemnego brązu, które w sposób subtelny dodały „ocieplenia” naszemu kontrastowemu wnętrzu, jednocześnie nie wybijając się na pierwszy plan. Heban ma to do siebie, że z jednej strony jest dobrym materiałem bazowym – ze względu na barwę odnajduje się w wielu aranżacjach, z drugiej strony epatuje bardzo dyskretnym luksusem.

– W łazience pojawia się sporo oświetlenia punktowego, które przede wszystkim zwraca uwagę oświetlając wannę. Czym był podyktowany wybór akurat takiego oświetlenia?
To są zabiegi stosowane w każdym wnętrzu. Oświetlenie ma wydobywać pewne szczegóły architektury, detale wyposażenia, ma budować nastrój intymny lub doświetlać całość wtedy, kiedy tego wymagamy. Zastosowane przeze mnie punkty świetlne pozwalają na dostosowanie ilości światła do potrzeb, które są aktualne na dany moment. I tak też oświetlenie nad wanną sprzyja relaksacyjnym kąpielom – w zależności od potrzeby może być bardziej lub mniej intensywne. Zaś oświetlenie we wnęce nad bidetem pełni między innymi rolę akcentującą bibeloty, czy kosmetyki.

– W tym domu łazience towarzyszy toaleta gościnna w identycznym klimacie, ale jest ona dużo jaśniejsza. Czy to znaczy, że niewielką przestrzeń lepiej uposażyć w jasne, aniżeli w ciemne kolory?
Założeniem było stworzenie tonacji jasnych i ciemnych w obu pomieszczeniach. Różnica miała polegać na odwróceniu proporcji, więcej grafitu w łazience i więcej bieli w toalecie. Wielkość pomieszczeń nie miała tutaj znaczenia. Jeśli chodzi o niewielkie przestrzenie czasami właśnie te ciemne tonacje powodują, że ściany jakby się dematerializują. Oczywiście efekt ten osiągamy tylko dzięki dobremu projektowi oświetlenia. Ciemne kolory pomniejszające wnętrze to zwykły mit, który trochę za często pokutuje. To sprawia, że ludzie unikają takich aranżacji. Zupełnie niepotrzebnie!
ROZMAWIAŁA: EWA SZYŁKO
PROJEKT: ARCH. KATARZYNA KROCHMAL
GALERIA PROJEKTU, WWW.GALERIAPROJEKTU.PL
ZDJĘCIA: MONIKA FILIPIUK

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA