Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Choć łazienka oddzielona jest od sypialni solidnymi, drewnianymi drzwiami, jest jej niezwykle bliska klimatem. Oba wnętrza przenikają się, należą do siebie dosłownie i w przenośni, bo w obu jest łóżko!

REKLAMA

Choć łazienka oddzielona jest od sypialni solidnymi, drewnianymi drzwiami, jest jej niezwykle bliska klimatem. Oba wnętrza przenikają się, należą do siebie dosłownie i w przenośni, bo w obu jest łóżko!

Łóżko w łazience jest, i go nie ma - funkcję spania w awaryjnych sytuacjach oferuje bowiem stylowy, rozkładany fotel zajmujący sporą część pomieszczenia. I choć częściej wykorzystywany jest on do spoczynku czy odłożenia ubrań, to może kiedyś ktoś odważy się tu zdrzemnąć? Pod warunkiem, że fotel nie wywędruje z tej łazienki... Bo właściciel tego domu nie przywiązuje rzeczy do miejsca - meble podróżują po całym domu, niektóre odchodzą, pojawiają się nowe. Nie jest więc wykluczone, że za jakiś czas miejsce fotela zajmie stara komoda lub zegar z przełomu wieków. Cokolwiek to będzie, na pewno nie zaburzy przyjętej konwencji - widać bowiem, że przedmioty z duszą bliskie są sercu właściciela. Żeliwna wanna pewnie pamięta czasy przedwojnia, sporo przeżyła też stara komoda przy umywalce, którą - na co wskazują pozostałości jasnej farby - ktoś próbował \"odnowić\".

Drugą szansę dostały też w tej łazience inne rzeczy - połamane płyty marmuru stworzyły na podłodze unikatową mozaikę, kamień stał się podstawką pod mydło, kawałki drewna służą za wieszaki na ręczniki, wiklina ukrywa bieliznę. Prosto, stylowo, naturalnie.

Na ścianach nie ma płytek ceramicznych. Celowo. Wszak nie jest to łazienka, w której można pospiesznie myć zęby i w kąpieli rozchlapywać wodę wokół wanny. Nawet prysznic jest świadomy tego spokojnego rytmu, bo opiera się na ścianie przy wannie nic sobie nie robiąc z braku ceramicznej osłony.

Retro z akcentem postawionym na prostotę - tak chyba można określić stylistykę tej łazienki. Surowość jest tu cnotą, naturalność dekoracją. Swojsko jak w wiejskiej chacie. Bez szoku zmiany pomieszczeń - w sypialni i w łazience ten sam klimat, te same materiały. Domowo, intymnie, bezpiecznie, wszak do łazienki można wejść tylko od strony sypialni. Wizyta przypadkowego gościa jest więc raczej wykluczona.

Dzięki zieleni na ścianach w łazience jest trochę bardziej energetycznie niż w rozbielonej sypialni. Zieleń powtarza się także w oprawie okna - zielone są ramy i niedbale zawiązana zasłonka. Kolor ścian jest lekko nierówny. Przebarwienia wyglądają, jakby dotknął je upływ czasu, a nie zręczna ręka malarza pokojowego. I tak właśnie miało być.

Meblom przygarniętym i hołubionym towarzyszą całkiem nowe meble autorstwa mazurskiego rzeźbiarza Andrzeja Haręzy. Nowe-

-stare, bo zarówno łóżko w sypialni jak i kredens przytulony do jednego z narożników łazienki doskonale wpisują się w konwencję \"składu rzeczy zapomnianych\".

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA