Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

\"Odpowiada mi projektowanie na podstawie analizy procesów socjologicznych i pracy z użytkownikami, rozpoznania ich faktycznych potrzeb, a nie kreowania czegoś z perspektywy projektanta i marketingowej strategii\" - rozmowa z Tomkiem Rygalikiem, projektantem zaproszonym do współpracy nad nowym projektem przez Ideal Standard.

- Jak rozpoczęła się twoja współpraca z Ideal Standard?
Zostałem poproszony przez ludzi z Ideal Standard o zupełnie nowe spojrzenie na temat łazienki, spojrzenie ze strony, która nie była podejmowana jeszcze przez inne firmy. Ideal Standard to marka najbardziej aktywna w średnim segmencie rynku, kierująca swoją ofertę do jak największej liczby klientów. Obecnie głównym trendem w projektowaniu pomieszczeń łazienkowych jest to, że są one coraz bardziej zintegrowane z przestrzenią sypialni. Podobnie jak jadalnia czy pokój dzienny łączy się z kuchnią, tak łazienka otwiera się na sypialnię - takie są aspiracje klientów, taki jest sposób marketingowej prezentacji przyjęty przez producentów wyposażenia łazienek.

- Ale otwarta łazienka, pokój kąpielowy to rozwiązania luksusowe, niedostępne dla wszystkich...
Do tego właśnie zmierzam. Kreowane są jakieś wizje, podsycane są pragnienia klientów - bardzo drogie rozwiązania w ogromnych przestrzeniach nie mające nic wspólnego ze sposobem, w który większość z nas żyje i mieszka. Są na pewno ludzie, którzy mogą sobie na to pozwolić, ale pozostałe 99% społeczeństwa na pewno nie. Nie oznacza to jednak, że cała reszta nie dąży do tego, żeby kreować swój świat w sposób pokazywany przez katalogi czy magazyny wnętrzarskie. To działa na naszą wyobraźnię, chcemy w ten sposób żyć. Ideal Standard, który tak naprawdę oferuje bardzo praktyczne, funkcjonalne rozwiązania, mające spełnić potrzeby większości rynku i być dostępne cenowo, zaczął interesować się zrobieniem czegoś zaawansowanego wzorniczo dla masowego klienta. W ten sposób doszło do współpracy z Jasperem Morrisonem. To projektant o imponującym dorobku, współpracujący z najlepszymi markami. Dla Ideal Standard jest ciekawym partnerem do współpracy ze względu na swoją filozofię \"supernormalności\": projektowania dla wszystkich, rzetelnego, dobrze rozwiązanego. \"Supernormal bathroom\" okazał się wielkim sukcesem, bo te sprzęty są bardzo atrakcyjne cenowo, stać na nie niemal wszystkich, każdy może mieć umywalkę Jaspera Morrisona.

- Można więc powiedzieć, że nastąpiła udana fuzja postawy samego Morrisona i strategii Ideal Standard.
Dokładnie, ale taki sukces jak mówią Anglicy jest \"hard to follow\", czyli trudny do powtórzenia. Można było oczywiście zaprosić następnego projektanta, stworzyć następny produkt, ale wśród światowej czołówki trudno byłoby znaleźć kogoś o podobnym do Morrisona podejściu. Niestety projektanci zazwyczaj projektują dla siebie, niekoniecznie z myślą o użytkowniku. Ideal Standard postanowił więc zaprosić kogoś, by spróbować faktycznie zaprojektować coś dla jak najszerszego grona użytkowników: dla ludzi starszych - a żyjemy przecież w starzejącym się społeczeństwie, dla niepełnosprawnych, no i biorąc pod uwagę ten rozłam łazienki, tę integrację z sypialnią. To miałaby być łazienka dla wszystkich, a nie dla elit, łazienka nie wykluczająca nikogo. Zostałem zaproszony do stworzenia rozwiązań, które wybiegają naprzód, nie są powieleniem stereotypów, nie są też kolejnym \"supernormalnym\" produktem, tylko są sposobem przeanalizowania spraw dogłębnie, znalezienia nowego kierunku.

- Łatwo znaleźć taki nowy kierunek?
W latach 60. powiększające się rodziny amerykańskich babyboomers przyczyniły się do powstania całkiem nowej architektury samochodu, tak powstał minivan. Tak samo Smart jest odpowiedzią na przepełnienie się miast, na brak miejsc do parkowania. Mówię tu o samochodach, bo to bardzo czytelne przykłady. Projektowanie na podstawie analizy procesów socjologicznych i pracy z użytkownikami, rozpoznania ich faktycznych potrzeb, a nie kreowania czegoś z perspektywy projektanta i marketingowej strategii. Takie założenia bardzo mi odpowiadają, dlatego zaproponowałem proces będący \"co-designem\", włączeniem użytkowników w proces powstawania przedmiotu. Nie dlatego, że nie czułem się na siłach, żeby zaprojektować łazienkę, tylko chciałem znaleźć inny punkt widzenia. Intuicyjnie, ze swoich doświadczeń mógłbym zaproponować coś, ale chciałem spojrzeć na to szerzej. Chodziło mi tu przede wszystkim o tzw. użytkowników ekstremalnych, czyli osoby o specyficznych potrzebach. Miała to być odwrotność typowego badania marketingowego \"dużo osób - mało pytań\", na koniec uśrednienie wyników, czyli np. wniosek, że kolor niebieski jest najmodniejszy w tym roku. Jedna prawda, zero inspiracji, nie w ten sposób rozwija się świat, jest znacznie bardziej wielowątkowy. Wybrałem więc tzw. \"user reserch\", do którego opracowałem odpowiednią metodykę, przy współudziale Helen Hamlyn Reaserch Center. Do takiego badania trzeba mieć określonych ludzi, obserwować ich w konkretnym miejscu, w określony sposób. Ja wybrałem kilka osób, zadałem im mnóstwo pytań, rozmawiałem, filmowałem ich zachowania - z tego nie otrzymujemy żadnej prawdy, ale ogromne pole inspiracji opartych na faktycznym życiu.

- Kogo zaprosiłeś do badań?
Osoby z niedowładami rąk, osoby starsze, które w ogóle nie są sprawne fizycznie, niedowidzą, mają słaby słuch, aktorki teatralne, które spędzają przed lustrem wiele godzin i mają do niego zupełnie inny, zawodowy stosunek. Dzięki temu mogłem wszystkie te osoby włączyć do puli potencjalnych użytkowników - inspiracja z tych granicznychÓ może przecież skutkować produktem przydatnym dla wszystkich. Tak jak Oxo Tools, amerykańska marka przyborów kuchennych i jej narzędzia stworzone z myślą o artretykach, które okazały się bardzo wygodne dla wszystkich, nawet dla zdrowych i odniosły ogromny sukces rynkowy.

- Jak długo trwały twoje badania?
Można powiedzieć, że wyjątkowo długo, jak na rzeczywistość wdrożeń rynkowych - cztery miesiące. Rzadko jest tyle czasu by dokładnie badać temat. Ale dzięki wsparciu RCA i Helen Hamlyn Center, dzięki temu że dyrektor kreatywny Ideal Standard Robin Levin jest bardzo światłym, otwartym, bardzo doświadczonym w tworzeniu produktów sanitarnych człowiekiem, mogłem swobodnie działać i przeprowadzić cały proces. Potem były prace koncepcyjne, wybór najlepszych rozwiązań, prototypowanie. Pierwszy raz pokazaliśmy ten projekt na ubiegłorocznych targach 100% Design w Londynie na specjalnej konferencji prasowej - zaproszeni na nią dziennikarze z całego świata bardzo dobrze odebrali tę ideę, zwłaszcza pisma łazienkowe. Poza tym miało to swoje przełożenie PR dla Ideal Standard - jeśli jedna z największych korporacji na świecie interesuje się ludźmi starszymi, przygotowuje dla nich produkt to wzbudza to zainteresowanie z tego względu chociażby, że to ogromny rynek o wielkiej sile nabywczej.

- Jak wygląda Twój projekt?
To kolekcja sprzętów łazienkowych składająca się z lustra, umywalko-toaletki, specjalnej baterii, stołka z wbudowaną wagą elektroniczną - jeśli chcemy się zważyć naciskamy przycisk na spodzie stołka i wynik pojawia się na wyświetlaczu wbudowanym w lustro. To była pierwsza część kolekcji, a ponieważ została dobrze oceniona, Ideal Standard poprosił mnie o jej rozbudowanie przy uwzględnieniu trendu \"otwarcia\" łazienki. To będzie cały system, który będzie się mógł znaleźć w domach o określonej wielkości, nie pozbawionych ograniczeń związanych z instalacjami wodno-kanalizacyjnymi. Na pewno znajdzie się w nim prysznic, choć inaczej zorganizowany niż dotychczasowe tego rodzaju produkty - także zamierzam się tu oprzeć na badaniu ekstremalnych użytkowników. Tak samo pojawi się toaleta, jakieś miejsce do przechowywania, bo podstawowym problemem łazienek jest nadmiar drobiazgów, \"visual noise\", który nie wpływa dobrze na nasz relaks. Głównym wyzwaniem tego systemu jest sposób zintegrowania go z sypialnią czy jakąś inną częścią mieszkania - niekoniecznie na dużej powierzchni. Będzie to kolekcja produktów, które równie dobrze integrują się z pomieszczeniem łazienkowym, jak i z innymi pomieszczeniami w mieszkaniu - np. sypialnią.

- Kiedy będziemy mogli spodziewać się prezentacji całości?
Prawdopodobnie we wrześniu na targach 100% Design, jeśli uda się wszystko zamknąć. W tej chwili ten projekt zyskał zupełnie inną wagę dla Ideal Standard, mogę liczyć na wsparcie całego zarządu, jest plan wdrożeniowy. Umywalko-toaletka, która jest pierwszym produktem, jest już w fazie przygotowania, jest już wykonana forma do jej odlewania. Ideal Standard jest teraz największą firmą łazienkową na świecie więc te prace trwają trochę choćby ze względu na skalę i wagę projektu. 

- Czy zastanawiałeś się pracując nad tym projektem, w jaki sposób ty sam korzystasz z łazienki?
Staram się od tego zupełnie odciąć, spełniać raczej rolę \"filtra\" - to jest trudne, ale próbuję. Do swoich wyborów produktowych także próbuję podchodzić bardzo racjonalnie, raczej zastanawiać się czy coś mi się przyda i czy będzie dobrze mi służyć, niż czy fajnie wygląda. Poza tym jako trzydziestoletni, zdrowy mężczyzna jestem naprawdę mało interesujący jako użytkownik łazienki...

Dziękuję za rozmowę.

ROZMAWIAŁA: WANDA MODZELEWSKA
ZDJĘCIA: Tomek Rygalik Studio


TOMEK RYGALIK
Urodził się w Łodzi, gdzie studiował architekturę na Politechnice Łódzkiej. Jest także absolwentem Pratt Institute, USA (wzornictwo przemysłowe, dyplom w 1999 r.) i Royal College of Art w Londynie (projektowanie produktu, dyplom 2005 r.). Przez ostatnie lata jest pracownikiem naukowym na ostatniej z wymienionych uczelni oraz wykłada na Warszawskiej ASP.
Laureat wielu nagród projektowych: m.in. Rosenthal Design Award (2004), BSI Enviromental Design Award (2005), British Council Design Selection (dwa projekty - 2005), Heal\'s Discovers 2006,  zwycięzca światowego finału Bombay Sapphire Martini Glass Competition 2006 i Złotego Medalu Międzynarodowych Targów Poznańskich 2007.
Prace Tomka Rygalika można było zobaczyć na wystawach w Londynie (\"Park Products\" - 2004, \"aRCAology\" - 2005, \"Talent/Talento\" - 2005, \"Like Nowhere Else\" - 2005, \"Innovation\" - 2005, \"Human Frame\" - 2006, 100% East - 2006, \"Bombay Sapphire Experience\" - ekspozycja stała), Monachium (Rosenthal Design Convention - 2004), Mediolanie (\"Talent/Talento\" - 2005, \"SaloneSatellite\" - 2006), Nowym Yorku (Honda Project in the Puck Building), Tokio (\"CiboneAoyama\" - 2005, Icon Container Ground / 100% Design Tokyo - 2006), Walencji (\"Nude\" - 2005), Berlinie i Frankfurcie (\"Made in Poland\"); na stoiskach międzynarodowych targów w Mediolanie, Kolonii, Walencji, Poznaniu; jak i w kolekcji wzornictwa Muzeum Narodowego w Warszawie. Prowadzi własne studio projektowe. Podczas ubiegłorocznych targów 100% Design w Londynie, prezentowany był jego projekt powstały przy współpracy z Ideal Standard. W ostatnim czasie Tomek Rygalik Studio nawiązało współpracę z włoską firmą L\'Abbate. Tomek Rygalik reprezentował Polskę w światowym finale konkursu Young Design Entrepreneur Award 2007.
www.tomekrygalik.com

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA