Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Łazienka z tzw. lanego marmuru

REKLAMA

Ceramika, akryl i stal emaliowana niemal niepodzielnie zdobyły wnętrza polskich łazienek. O ich popularności przesądziły z jednej strony konserwatyzm klientów i poszukiwanie produktów dostępnych w atrakcyjnych cenach, z drugiej zaś przywiązanie do trwałych tworzyw, które łatwo jest utrzymać w odpowiedniej czystości. W ten konserwatywny świat od kilkunastu już lat coraz odważniej wdziera się wyposażenie łazienkowe wykonane z mieszanek tworzyw sztucznych z wypełniaczami pochodzenia mineralnego, określanych potocznie mianem tzw. lanego marmuru.

TWORZYWA, z których wykonuje się „marmurowe” wanny, brodziki i umywalki na rynku funkcjonują pod bardzo różnymi nazwami: konglomerat, lany marmur, sztuczny marmur, sztuczny kamień, dolomit, kompozyt itp. Co ciekawe, większość tych określeń jest w dużym stopniu prawdziwa, ponieważ dotyczy jednej z wielu cech tych produktów. Paradoksalnie, najmniej właściwa jest najczęściej stosowana nazwa „konglomerat”. Zasadniczy materiał wanien, umywalek i brodzików ze „sztucznego marmuru” z fizycznego punktu widzenia jest kompozytem, czyli tworzywem o niejednorodnej strukturze, złożonym z dwóch lub więcej komponentów (faz) o różnych właściwościach. Jak w przypadku większości kompozytów, jeden z komponentów stanowi lepiszcze, które gwarantuje jego spójność, twardość, elastyczność i odporność na ściskanie, a drugi, tzw. komponent konstrukcyjny, zapewnia większość pozostałych własności mechanicznych kompozytu. Lepiszczem w przypadku kompozytowych urządzeń sanitarnych są najczęściej chemoutwardzalne syntetyczne żywice poliestrowe lub epoksydowe. W ten sposób tworzone są samonośne, zwarte struktury, które dobrze sprawdzają się w roli praktycznie wszystkich przyborów sanitarnych stosowanych w łazienkach.

ŻELKOTOWA GŁADKOŚĆ. Użytkownicy umywalek, brodzików i wanien ze „sztucznego marmuru” na co dzień nie mają żadnego bezpośredniego kontaktu z tym materiałem. Dzieje się tak, ponieważ widoczną, użytkową powierzchnię tych przyborów pokrywa się warstwą sanitarnego żelkotu, czyli barwionego roztworu styrenowego nienasyconego poliestru. Pod tą skomplikowaną nazwą kryje się wytrzymałe tworzywo, nadające wyrobom sanitarnym gładkość, połysk i decydujące o ich odporności na trudy eksploatacyjne.
Kompozytowy „korpus” wanny, umywalki czy brodzika stanowi solidne oparcie dla warstwy sanitarnego żelkotu. Jest to bardzo ważne, ponieważ żelkoty są z reguły twardsze, ale także bardziej kruche od akrylu. Korpus musi być więc bardzo sztywny; nie może uginać się pod wpływem wody oraz kąpiącej się osoby. W ten sposób to grubość ścianek wanny lub dna brodzika stanowi największą rękojmię ich długotrwałego użytkowania.
Wbrew pojawiającym sie opiniom, żelkot jest odporny na żółknięcie. Do czyszczenia jego powierzchni można używać wszystkiego co jest używane w łazience, za wyjątkiem substancji żrących i ściernych. Lekkie zmatowienia można polerować środkami ścierno-polerującymi używanymi do napraw lakieru samochodowego przy zachowaniu analogicznego reżimu technologicznego.

POTENTACI I MALI WYTWÓRCY. Technologia kompozytu sprawdza się dobrze zarówno przy produkcji wielkoseryjnej, jak i jednostkowej. Sprawia to, że może być ona z powodzeniem stosowana także przez mniejsze firmy – w takim przypadku nie ma potrzeby stosowania dużych i bardzo kosztownych urządzeń, takich jak tunelowe piece do wypalania ceramiki, ruchome formy itp.
W naszym kraju funkcjonuje stosunkowo liczna grupa producentów konglomeratowego wyposażenia łazienkowego (i nie tylko), dostarczających nie tylko umywalki i brodziki, ale także efektowne, wolnostojące wanny. Wśród nich, oprócz potentata, którym jest firma Marmorin, można wymienić takie firmy jak np. Luxum, Anfra czy częstochowski Samar (marka Melfen). Na terenie naszego kraju, w podpoznańskim Zakrzewie, swój zakład wytwórczy o zdolności produkcyjnej na poziomie miliona sztuk wyrobów sanitarnych rocznie ma także międzynarodowa firma Marmite International.
Z punktu widzenia zastosowanej technologii, przybory dolomitowe mają jeszcze (poza opłacalnością produkcji małoseryjnej) przewagę nad odpowiednikami z ceramiki sanitarnej – można z nich kształtować praktycznie dowolne kształty, w tym zwłaszcza kubiczne, o wyraźnie zarysowanych i poprowadzonych prostych krawędziach. Efekt ten jest praktycznie nie do odtworzenia w przypadku ceramiki sanitarnej, nawet przy jej wytwarzaniu w innowacyjnej technologii Fine Fire Clay (FFC).

UYWALKI,... Na polskim rynku mamy stosunkowo dużo modeli umywalek kompozytowych. W dużej części to efekt polityki produktowej największych producentów mebli łazienkowych. Z ich punktu widzenia umywalki z „lanego marmuru” to najprostszy sposób na dodanie (produkcja na zlecenie przez wyspecjalizowanego dostawcę) do wybranych modeli szafek umywalek idealnie zgodnych wymiarowo i spójnych stylistycznie z meblami. Wdrożenie do produkcji nowego modelu umywalki kompozytowej jest znacznie szybsze i tańsze niż w przypadku odpowiedników ceramicznych. Bardziej znane modele polskiego rynku to m.in. „Kwadro” marki Elita czy też wszystkie umywalki serii „U” marki Antado. Umywalki kompozytowe posiadają w ofercie także znaczący europejscy producenci wyposażenia łazienkowego, którzy nie wytwarzają ceramiki sanitarnej, tacy jak np. Ravak czy Riho. Z tego też względu znakomita większość sprzedawanych umywalek kompozytowych to modele oferowane łącznie z meblami w odpowiednio skalkulowanych, atrakcyjnych cenach.

...BRODZIKI... Rośnie także oferta kompozytowych brodzików. Część znaczących na rynku producentów kabin prysznicowych postawiła wyłącznie na brodzki wykonane w tej technologii. Przykładem jest choćby firma SanSwiss – powodzenie, jakim cieszą się kabiny natryskowe tej marki na naszym rynku przekłada się więc bezpośrednio także na popularność opisywanych brodzików. Jej dowodem jest choćby ostatnia edycji naszego rankingu „Dobry Produkt”, który mogą Państwo znaleźć w tym samym wydaniu „Łazienki”. W pierwszej „10” prostokątnych brodzików najczęściej sprzedawanych w polskich salonach łazienkowych znalazły się aż 3 modele z kompozytu (matki SanSwiss i Hüppe).

...I WANNY. Znakomita większość dostępnych na rynku konglomeratowych wanien to modele wolnostojące. Wanny tego typu produkowane są praktycznie na dwa sposoby. Pierwszy z nich to sandwich dwóch zewnętrznych warstw sanitarnego żelkotu wzmocnionego włóknem szklanym, które z obu stron pokrywają wewnętrzny rdzeń wykonany w formie kompozytowego odlewu. Druga opcja to także konglomerat otoczony żel­kotem, tyle że pozbawiony wzmocnienia. Tak wykonane wanny mają monolityczną, samonośną budowę. Masywna konstrukcja sprawia, że nie potrzebuje ona dodatkowych wzmocnień, stabilizatorów krawędzi itp. Jest również atrakcyjna z czysto estetycznego punktu widzenia – można powiedzieć, że stanowi obudowę zewnętrzną sama dla siebie. Można ją tak zaprojektować i wykonać, że nie będzie żadnych nieciągłości na całej powierzchni widocznej z boku i od góry – jest to praktycznie nie do powtórzenia w przypadku modeli akrylowych, ponieważ uzyskanie takiego efektu jest bardzo trudne i kosztowne.
Wolnostojącą wannę wykonaną z konglomeratu marmurowego krajowego producenta można nabyć już za niewiele ponad 3 tysiące złotych. To cena porównywalna z „normalnymi” wannami z akrylu wyposażonymi w niezbędne, kompletne obudowy.
Skompletowanie kompletnej „konglomeratowej” łazienki nie jest obecnie możliwe – na rynku praktycznie nie ma misek ustępowych i bidetów wykonanych z tego materiału. Wynika to z faktu, że przy technologii „sztucznego marmuru” bardzo trudne, a wręcz niemożliwie jest wykonanie tzw. wewnętrznego zasyfonowania miski ustępowej. Podobny problem jest przy wykonaniu przelewów w umywalkach, tyle że w ich przypadku producenci mogą „ratować się” zastosowaniem odrębnego przewodu przelewowego wykonanego z metalu. Stąd też charakterystyczne chromowane wykończenie otworu przelewu umywalek kompozytowych – dodatkowo zabezpiecza ono stosunkowo delikatną krawędź samego otworu przed uszkodzeniami i przenikaniem wilgoci.
ANDRZEJ TOPCZEWSKI
ZDJĘCIA: ARCHIWUM FIRM


MARMUR CZY DOLOMIT?
Na rynku określenia „umywalka marmurowa” i „umywalka dolomitowa” są stosowane równolegle, choć w zasadzie mogłyby być wykorzystywane zamiennie, ponieważ z grubsza chodzi o ten sam materiał. Dolomit jest węglanem wapnia i magnezu – jego wzór chemiczny to CaMg[CO3]2. Jako minerał jest głównym składnikiem skały o tej samej nazwie. Z kolei marmur to bardzo szerokie pojęcie – mianem tym określa się skały metamorficzne powstałe z przeobrażenia wapieni lub właśnie dolomitów (rzadziej). Marmury dolomitowe składają się z dolomitów w formie krystalicznej.


WIELE KOLORÓW, NIEWIELE BAKTERII
Sanitarne żelkoty mogą występować praktycznie w nieograniczonej liczbie kolorów. Także w wersji bezbarwnej, ukazującej wewnętrzne struktury kompozytowego materiału ukrytego pod ochronną żelkotową warstwą. Cenną – z punktu widzenia łazienkowych zastosowań – właściwością nowoczesnych żelkotów sanitarnych jest ich działanie antybakteryjne. Przykładem takiego rozwiązania są żelkoty serii Crystic Microban firmy Scott Bader. Wykres obok obrazuje tempo wzrostu bakterii na standardowej powierzchni żelkotowej (kolor zielony) oraz na powierzchni żelkotu z powłoką Microban ­(niebieski). Chroni ona przed bakteriami E.Coli, Salmonella, Listeria, Staphlococcus, Aspergillus Niger (czarne drożdże) oraz MRSA.

REKLAMA

Komentarze

  • Wymieniono krakowską firmę Luxum i to ją uważam za absolutny hit. Dosłownie, wszystko czego się pragnie do łazienki.
    • Architekt2008, 2015-11-20 19:22:24

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA