Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Sosnowy zagajnik ciągnący się wzdłuż posesji zainspirował projektanta, by właśnie od tej strony umieścić salon kąpielowy i otworzyć go oknem porte-fenýtre. Przy okazji zabiegów higienicznych można przez nie chłonąć światło, świeże powietrze i optymizm.
ZRESZTĄ nie tylko sosnowy zagajnik sprawia, że ta łazienka jest enklawą ciszy i spokoju. Jednorodzinny dom posadowiony na skraju osiedla, daleko od zgiełku i pośpiechu miasta, wtapia się w sielankowy krajobraz.
Łazienka gospodarzy to salon kąpielowy w najpełniejszym tego słowa znaczeniu: duży, przestronny, luksusowo wyposażony, a do tego z dwuskrzydłowym porte-fenýtre wychodzącym wprost na taras i dalej do sosnowego lasu. To sięgające do podłogi okno charakterystyczne dla architektury pałacowej XVII-XIX wieku, tutaj jest elementem niecodziennym i trochę zaskakującym. Umieszczone centralnie na krótszej ścianie rozświetla całe wnętrze, łącznie z podłogą i sufitem, czyniąc je bardziej przestronnym. Dużą przestrzeń salonu kąpielowego organizują dwa murki w kształcie litery „L“. Wzniesione po obu stronach szerokiego pasa białych płytek gresowych biegnącego po przekątnej pomieszczenia, wydzielają funkcjonalne aneksy. Jeden z nich oddziela umywalkę od kabiny prysznicowej, drugi – strefę w.c. od wanny.
Strefę umywalki usytuowano naprzeciw wejścia do łazienki. Okrągła ceramiczna misa ustawiona została na blacie szafki z litego egzotycznego drewna jatoba. Szafka ma oryginalny, trójkątny kształt, a tuż pod blatem znajduje się półka zamykana szklanymi mlecznymi frontami. Umywalce towarzyszy lustro oświetlone od góry na całej długości lampą oraz półka-wnęka na niezbędne akcesoria. Od komfortowej przestrzeni natrysku oddziela ją tylko tafla przezroczystego szkła, dopełniająca wysokość murku. Kabina prysznicowa jest pozbawiona tradycyjnego brodzika – umieszczony bezpośrednio w posadzce odpływ osłaniają płytki gresowe imitujące ciemne drewno, a drzwi zastępuje zwiewna zasłonka. Rozwiązanie to pozwoliło na zachowanie układu pasa białego gresu i podkreślenie przyjętej zasady podziału przestrzeni. Ciemną podłogę ma również strefa sedesu i bidetu. Murek pełni tu rolę parawanu, osłaniającego tę intymną strefę. Po jego drugiej stronie znalazła się wanna. Została tak usytuowana, by kąpiąca się osoba mogła jednocześnie cieszyć się widokiem na zewnątrz.
Salon kąpielowy jest funkcjonalnie powiązany z małżeńską sypialnią, garderobą oraz pralnią. Z tym ostatnim pomieszczeniem jest powiązany dosłownie – szuflada pełniąca rolę kosza na brudną bieliznę wysuwa się i w stronę sypialni i w stronę łazienki. 
PROJEKT: ARCH. WOJCIECH GAWROŃSKI

KOMENTARZ PROJEKTANTA
arch. Wojciech Gawroński

Aby uniknąć banalnych rozwiązań, staram się w projektowanych wnętrzach odnaleźć pewną zasadę, która rządzi przestrzenią. Jest to zdecydowanie prostsze i pozwala na zachowanie większej konsekwencji, kiedy poszukiwania zaczynają się na etapie projektu budowlanego, a nie jak to przeważnie bywa w zrealizowanym już obiekcie. Pewien klimat zawarty jest już w proporcjach pomieszczenia, usytuowaniu otworów okiennych i drzwiowych, ich formie i wzajemnych relacjach. Projektowanie, oprócz borykania się z problemem narzuconego budżetu, co wydaje się oczywiste, niestety bywa obciążone oczekiwaniami inwestorów wynikającymi z uprzedzeń, nawyków, a czasami fobii. Duży porte-fenýtre w łazience może nieść światło i optymizm, dla innego użytkownika być źródłem niepokoju i zagrożenia. Ci sami ludzie zachwycający się „czystymi” rozwiązaniami prezentowanymi w publikacjach, we własnych inwestycjach kierują się przede wszystkim praktycznością. Niestety zdarza się, że zdrowy kompromis między formą i funkcją przestaje istnieć.

WYPOSAŻENIE I MATERIAŁY:
sedes – prod. Roca
umywalka – prod. Duravit
wanna – „Furora”, prod. Sanitec Koło

powierzchnia łazienki: ok. 16 m2

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA