Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

REKLAMA

Bezpieczeństwo transakcji handlowych oraz wyeliminowanie nieuczciwych i niewypłacalnych kontrahentów są jednymi z ważniejszych problemów polskiego rynku budowlanego. Przekonało się o tym wielu przedsiębiorców również z branży sanitarnej. Wśród narzędzi, które mogą pomóc w poprawie tej sytuacji są programy monitorujące płatności. Polscy producenci i hurtownicy od ponad dwóch lat korzystają z Programu Analiz Należności firmy Euler Hermes.
Niestabilność rynku, nieuczciwość przedsiębiorców i polskie prawo, nie ułatwiające odzyskiwania należnych pieniędzy od dłużników, doprowadziły do upadłości wielu polskich przedsiębiorców. Na krajowym podwórku transakcje z odroczonym terminem płatności zdominowały obroty pomiędzy podmiotami gospodarczymi, co potęguje całą sytuację. Dostawcy bardzo często  podejmują decyzję o kredytowaniu odbiorców w niesprzyjających okolicznościach, pod presją sprzedaży własnych towarów czy usług oraz przy ograniczonej możliwości zweryfikowania prawdziwych intencji potencjalnych partnerów. Firma Euler Hermes opracowała i wprowadziła program pozwalający monitorować sytuację finansową firmy na rynku przez analizę płatności. System opiera się na badaniu sprawozdań finansowych dostarczanych przez przedsiębiorstwa uczestniczące w programie. Oczywiście jego sprawność zależy od ilości uczestniczących przedsiębiorstw, a co za tym idzie zasobu danych.

ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO. Pomysłodawcy programu nazwali go systemem wczesnego ostrzegania. Jego zadaniem jest informowanie firmy o złej sytuacji kontrahentów lub przyszłych partnerów. Najczęściej pierwszym symptomem zwiastującym niebezpieczeństwo utraty płynności przez kontrahenta są opóźnienia w regulowaniu zobowiązań płatniczych. Niekoniecznie musi to oznaczać nadchodzącą upadłość firmy, ale należy brać pod uwagę także taką ewentualność i  monitorować sytuację finansową odbiorcy. Brak zapłaty za sprzedane towary lub zrealizowane usługi powoduje zatory w przepływie środków pieniężnych w przedsiębiorstwie i w efekcie obniża zysk operacyjny. W skrajnych przypadkach prowadzi do upadłości wierzyciela – czyli akurat tej strony umowy handlowej, która wywiązała się ze wszystkich swoich obowiązków. Dlatego lepiej dowiedzieć się o całym procesie na jego początku, a nie na końcu, gdy jest już za późno. Producenci korzystający z programu twierdzą, że wyników analiz nie przyjmują jako decydujących kryteriów przy współpracy i zawieraniu nowych umów z kontrahentami, co jest spowodowane w dużej mierze poprawą rzetelności i stabilności grupy odbiorców. Program stanowi dodatkowe źródło wiedzy przydatne na etapie negocjacji, dopracowywania szczegółów, czy sytuacji na rynku własnej firmy. Umożliwia stworzenie ratingu firmy, co pozwala m.in. na sprawdzenie wiarygodności kredytowej odbiorców i potencjalnych partnerów czy wprowadzenie procedur związanych z zarządzaniem ryzykiem. Daje też wiedzę o terminach, tempie spłat i historii płatności kontrahenta.

NAJBARDZIEJ ZAGROŻENI. Zupełnie inaczej jest w grupie najbardziej narażonej na rynkowe patologie – wśród hurtowników i ich kontrahentów.
Niewypłacalność, przedłużanie terminów jest poważnym problemem.
– Istnieje wiele firm, które z pozoru wyglądają porządnie, a potem z rozmysłem nie płacą. W takiej sytuacji konieczne jest ubezpieczanie większości transakcji, co w naszym przypadku stanowi 85%. I mimo, że jest to dość kosztowne, opłaca się i pozwala nam uniknąć ogromnych strat – twierdzi Zbigniew Kwapisz, właściciel hurtowni materiałów budowlanych. – Często jest to swego rodzaju łańcuszek. Nasz kontrahent może być bardzo uczciwy i mieć jak najlepsze intencje, jednak gdy nie zapłaci mu np. główny wykonawca, staje się niewypłacalny i może zbankrutować.
Dlatego hurtownicy od razu wybierają system ubezpieczeń, bo przewidywalność i stabilność finansowa ich partnerów jest względna. Na razie stosunkowo niewielu z nich zna możliwości programów monitorujących rynek, a jeszcze mniej korzysta z nich.
Sytuacja na rynku powoduje, że to, co jest przydatne producentowi, może zaszkodzić odbiorcom.
– Z punktu widzenia wytwórcy program jest bardzo pożyteczny. Patrząc jednak ze strony handlowca – niekoniecznie. Gdy moja sytuacja jest stabilna, to informacja o tym może mi pomóc. Jednak jeśli miałbym przejściowe kłopoty wiadomość o tym mogłaby spowodować zablokowanie moich transakcji i zamienić problemy tymczasowe w poważne, mogące bardzo źle odbić się na firmie – obawia się właściciel hurtowni oferującej materiały łazienkowe proszący o anonimowość.
Jednak po reakcji firm korzystających aktywnie z programu widać, że takie sytuacje nie są możliwe. Przedsiębiorcy sięgają po to narzędzie ostrożnie, ale potrafią je wykorzystać. W przypadku, gdyby stało się ono powszechne i działało tak jak zapewnia producent, mogłoby stać się potężną bronią do walki z nieuczciwymi, niewypłacalnymi i słabymi przedsiębiorcami. PIOTR DZIAKOWSKI

Tomasz Delman, koordynator ds. klientów strategicznych Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem
Program Analiz Należności, stworzony i rozwijany przez Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem, skierowany jest do firm, które sprzedają towar z odroczonym terminem płatności. Podmioty gospodarcze, które wyrażą chęć uczestnictwa w Programie Analiz Należności, podzielone są na grupy branżowe, zajmujące się sprzedażą określonego asortymentu. Dzięki zastosowaniu takiego podziału w branży sanitarno-grzewczej uczestniczą w nim firmy posiadające w swojej ofercie elementy wyposażenia łazienki. Są to zatem zarówno producenci, jak i hurtownicy, oferujący ceramikę sanitarną, chemię, armaturę, kabiny prysznicowe, rury, wanny i brodziki, płytki ceramiczne, grzejniki. Analitycy Euler Hermes dokonują szeregu analiz, dzięki którym w sposób anonimowy cała grupa branżowa może monitorować swoich obecnych kontrahentów oraz sprawdzać zachowania płatnicze firm będących ich potencjalnymi, przyszłymi odbiorcami. Głównym zadaniem programu jest umożliwienie przedsiębiorstwom skuteczniejszego dyscyplinowania nierzetelnych kontrahentów, a co za tym idzie – obniżanie szkodowości w poszczególnych branżach i zredukowanie wskaźnika DSO (Wskaźnik Rotacji Należności – Days Sales Outstanding). Program pozwala ponadto na sprawdzenie, w jaki sposób odbiorcy regulują zobowiązania wobec innych dostawców działających na rynku, co w sposób znaczący ułatwia podejmowanie decyzji o nawiązywaniu współpracy z nowymi partnerami handlowymi. Istotny jest również fakt, że w Programie Analiz Należności nie ograniczamy dostępu do informacji tylko na poziomie branży, ale umożliwiamy ich wymianę ze wszystkimi uczestnikami, na płaszczyźnie systemu on-line, we wszystkich branżach.

 

BRANŻA O PROGRAMIE
Andrzej Król, dyrektor finansowy Roca Polska
Program nie daje analizy dogłębnej i wyczerpującej, jednak jest to bardzo dobre źródło pomocnych informacji. Przede wszystkim wiemy, w jakich terminach nasz kontrahent wywiązuje się ze zobowiązań finansowych. Ważna jest także informacja, jak wygląda nasza ściągalność należności na tle innych firm. Kilka razy zdarzyło się, iż zaproponowaliśmy terminy płatności w oparciu o dane uzyskane z programu analiz branżowych. Te analizy nie odgrywają decydującej roli przy wyborze partnerów handlowych i nie zdarzyło nam się by jej wyniki spowodowały rezygnację ze współpracy z jakimś kontrahentem. Decyzje podejmujemy w głównej mierze na podstawie analizy finansów firmy, po zapoznaniu się z jej dokumentami – bilansem lub rachunkiem wyników. Natomiast przy monitorowaniu sytuacji program analiz jest bardzo użyteczny.

Robert Sieńko, dyrektor biura Stowarzyszenia Łazienka
Największym problemem trapiącym branżę budowlaną, a więc i sektor sanitarny, jest nieterminowość płatności. Nasze stowarzyszenie poszukiwało sposobu na tę sytuację od kilku lat. Program Analiz Należności może w pewnym stopniu wspomóc rozwiązanie tego problemu. Zwiększenie bezpieczeństwa transakcji i wiedzy wytwórców na temat możliwości i sytuacji dystrybutorów dobrze wpłynie na rynek. Jak potrzebne są tego typu projekty najlepiej ukazała sytuacja sprzed paru lat. Kilku dużych dystrybutorów miało poważne kłopoty, a producenci nie mając o tym pojęcia dostarczali im ciągle towar. Gdy handlowcy zbankrutowali producenci ponieśli ogromne straty. Ten program powinien pomóc uniknąć podobnych sytuacji, powszechne korzystanie przez firmy z analiz podwyższy bezpieczeństwo transakcji.

 

DOSTĘPNE ANALIZY W PROGRAMIE ANALIZ NALEŻNOŚCI
Analizy kontrahentów:
– rating firmy,
– wskaźnik moralności płatniczej firmy – PMI,
– tempo spłaty zobowiązań,
– termin płatności,
– historia płatności
Analizy portfela kontrahenta:
– kategoryzacja firm według ratingu,
– kategoryzacja firm według wskaźnika moralności płatniczej – PMI,
– płatności kontrahentów,
– spływ należności
Analizy branżowe:
– struktura należności,
– ranking firm,
– termin płatności
Monitorig firm
Koszt usługi 600 zł miesięcznie.

RATING D&B
Polski rynek analizuje również firma D&B, która na podstawie m.in. sądów gospodarczych, rejestrów działalności gospodarczej, publikatorów rządowych i sprawozdań finansowych buduje bazę danych o firmach. Jest ona podstawą do  oceny przedsiębiorstw, której efektem końcowym jest rating. Pozwala on na ocenę siły finansowej firm oraz szacunek transakcji handlowych i kredytowych. Ostrzega  o problemach z przepływem środków pieniężnych. Rating D&B jest dostępny dla przedsiębiorstw krajowych i zagranicznych.

 

REKLAMA

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA