Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Od redakcji (Łazienka 1996, nr 1)

  • Autor: Redakcja
  • 15 marz 1996 23:05
Od redakcji (Łazienka 1996, nr 1)

Kilka miesięcy temu, kiedy tylko powstał zamysł wydawania „Łazienki", pytałem znajomych i nieznajomych o sens wydawania takiego magazynu. Wszystkie reakcje były sympatyczne i w pewnym stopniu podobne. Najpierw zaskoczenie, potem uśmiech doceniający wartość pomysłu, a następnie błysk i konstatacja, jakąż to wspaniałą anegdotę można w takim piśmie przemycić.

REKLAMA

Szanowni Czytelnicy,

Kilka miesięcy temu, kiedy tylko powstał zamysł wydawania „Łazienki", pytałem znajomych i nieznajomych o sens wydawania takiego magazynu. Wszystkie reakcje były sympatyczne i w pewnym stopniu podobne. Najpierw zaskoczenie, potem uśmiech doceniający wartość pomysłu, a następnie błysk i konstatacja, jakąż to wspaniałą anegdotę można w takim piśmie przemycić.

Nie trzeba specjalnej wyobraźni, żeby sobie zdać sprawę, jakim zobowiązaniem były takie właśnie reakcje. Nie będę ukrywał, że przystępowaliśmy do organizacji magazynu z pewnym niepokojem. Jakże łatwo przy tak przystępnej tematyce wpaść w trywialność, łatwiznę, posiłkować się tanim dowcipem. Mam niekłamaną nadzieję, że na razie uniknęliśmy przykrych pułapek.

Łazienka 1996, nr 1 (okładka).jpg
Łazienka 1996, nr 1 (okładka).jpg

Tematykę ujętą w tytule magazynu zamierzamy realizować wszechstronnie. Niektórych interesują tylko problemy techniczne, innych zajmuje wyłącznie użyteczność, jeszcze innych - projektowanie. Redagując materiały do pierwszego numeru, staraliśmy się coś zaproponować również „normalnemu" konsumentowi. Juz od pierwszego numeru pozyskaliśmy kompetentnych i ciekawych autorów. Wszystkich pozostałych zapraszamy do kolejnych numerów „Łazienki". Każdy ciekawy artykuł, nawet skromna informacja z firmy, niewielkie rozwiązanie projektowe - znajdą miejsce w magazynie. Chcemy, żeby to było pismo wszystkich ludzi z branży. Byłoby źle, gdyby ktoś poczuł się pominięty bądź dręczył się niedoborem informacji. Chciałbym nawet rzucić hasło bardziej radykalne. Jeśli ktoś zawodowo i emocjonalnie jest związany z branżą, winien czuć się zobowiązany współpracować z „Łazienką”.

Każdy numer naszego miesięcznika będzie miał główny temat przewodni. W tym miesiącu, w dziale „Panorama” prezentujemy baterie. Pozostaje mi wierzyć, że robimy to na tyle dobrze i atrakcyjnie, iż firmy współpracujące z nami reklamowo będą zadowolone, a nasi potencjalni partnerzy zainteresują się tematem przyszłego numeru: glazurą.

W naszym pierwszym numerze szczególnie zachęcam Państwa do lektury kilku artykułów, które - moim zdaniem – oryginalnie przedstawiając temat, staną się przyczynkiem twórczych dyskusji. Joanna Kowalska była w stycznu na poznańskiej Budmie i podzieliła się z Państwem swoimi spostrzeżeniami i wrażeniami. Jarosław Kurczewski pojechał specjalnie do Opoczna, aby przyjrzeć się miastu istniejącemu i funkcjonujące mu dzięki produkcji płytek ceramicznych. Andrzej Kadysz chce przekonać kolegów projektantów, że dobrą łazienkę należy projektować trzy razy. Architekt Jerzy Ullman w rozmowie z Anną Milewską głosi radykalny kult łazienki. W naszym dziale historycznym w tym miesiącu Anna Radźwicka przypomina sławną łaźnię warszawską, dzisiaj nieczynną, a niegdyś modną i uczęszczaną. Będziemy się starali pamiętać o niepełnosprawnych i o tych, których interesują wszelkie „łazienkowe" formy terapii. W tym numerze Beata Hyży-Czołpińska pisze o hydromasażu.

Pozostaje mi mieć nadzieję, że nasza pierwsza „Łazienka" będzie ciekawą lekturą. Liczymy na życzliwą krytykę, czekamy na listy i uwagi. Jest na nie miejsce w naszym magazynie.

Na zakończenie zapraszamy już do następnej „Łazienki" w kwietniu. Zapowiada się równie, a może nawet bardziej interesująco.

Adam Dolistowski



REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

REKLAMA