Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Polska architektura potrzebuje celebrytów

  • Autor: AK
  • 14 cze 2016 14:33
Polska architektura potrzebuje celebrytów
fot. 4 Design Days

Szkoły muszą lepiej przygotowywać do mierzenia się z rynkowymi realiami. Trzeba też zatroszczyć się o medialny wizerunek zawodu architekta, tak by jego społeczny odbiór opierał się na szacunku i uznaniu – uważają młodzi twórcy.

REKLAMA

Większość z siódemki młodych architektów, biorących udział w dyskusji, dość oszczędnie wypowiadała się na temat roli uczelni w ich karierach. Większość z nich podkreślała, że szkoła nie przygotowuje, i nie jest w stanie przygotować, na wszelkie wyzwania przed jakimi stają w zawodowym życiu. Że to praktyka, udział w konkursach, uczą dopiero tego na czym polega zawód projektanta.

- Uczelnia nie przygotowuje nas na trudności, które możemy napotkać. Ale to zarazem w jakimś sensie dobrze, bo dzięki temu nie zabija w nas kreatywności, nie daje gotowych recept na wypadek trudności. Sami musimy uczyć się wypracowywać rozwiązania – oceniał Hugon Kowalski z UGO Architecture.

Tomasz Konior, założyciel Konior Studio, podkreślał, że czas studiów to był dla niego okres gdy mógł współpracować i poznawać niezwykłych ludzi, którzy odcisnęli piętno na jego rozwoju – byli to zarówno koledzy z uczelni, jak i wykładowcy. Temat autorytetów o dziwo nie przewijał się zbyt często w rozmowie – wspominała o nich Liliana Krzywicka z Menthol Architects.

- Najtrudniejszym etapem jest nauczenie się bycia biznesmenem. Na samym początku niezmiernie ważne jest wsparcie i pomoc mentora - przyznawała Krzywicka.

Robert Konieczny ubolewał nad tym, że rosnąca liczba studentów architektury nie przekłada się jednak na jakość kształcenia na tym kierunku – w jego ocenie przez to ilość czasu, jaką poświęca się każdemu z nich maleje.

Natomiast Bartłomiej Nawrocki podkreślił, że architekt uczy się całe życie. – Nauka kończy się na ostatnim projekcie – podsumował.

Agata Twardoch (Katedra Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej), która razem z Marcinem Szczeliną moderowała dyskusję, zwracała uwagę na problem nieproporcjonalnej reprezentacji kobiet w środowisku architektów.

- Na studiach kobiety stanowią znaczną większość, ale już w życiu zawodowym tylu ich nie spotykamy. Albo po prostu nie są widoczne w mediach. Dlaczego? – pytała Twardoch.

Według Liliany Krzyckiej kobiety czasem wybierają szpilki, zamiast roboczych butów, w których trzeba udać się na budowę. Uważa też, że za granicą jest większe zaufanie do zawodu architekta, większy prestiż – polski klient nie ufa aż tak architektom, a tym bardziej kobietom.

U mnie w biurze jest coraz więcej kobiet, które bardzo dobrze sobie radzą. Według mnie opinia, że kobiety są delikatniejsze w projektowaniu i na budowie to mit, a my mężczyźni powinniśmy mieć się na baczności – powiedział Tomasz Konior. – Na dowód tego mogę powiedzieć, że projekt budowy katowickiego Supersamu miał czterech prowadzących i dopiero kobieta go dokończyła. Mężczyźni wymiękli – dodał.

Więcej medialności

Uczestnicy dyskusji zgadzali się co do tego, że media nie wpływają dziś jeszcze na pozycję zawodową architektów. Z jednej strony medialny wizerunek architekta – młodego, dobrze zarabiającego, kierującego dużym zespołem – nie znajduje pokrycia w rzeczywistości. Z drugiej: telewizja nie czuje potrzeby, by z projektantami i architektami rozmawiać. Co najwyżej przy okazji jakiejś nagrody, a i to rzadko.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA