Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Pralki z sensorami załadunku – Do pełna? Już nie!

  • Autor: Małgorzata Nietupska
  • 24 lut 2014 11:25
Pralki z sensorami załadunku – Do pełna? Już nie!

Nie trzeba ładować pralek do pełna, aby oszczędzać - to dotyczy wyłącznie modeli starszego typu. Nowe są wyposażone w elektroniczne sensory, które dostosowują ilość wody i prądu do wielkości załadunku. Teraz do bębna można wkładać nawet jedną parę dżinsów czy wełniany sweter.

REKLAMA

Większość pralek ma pojemność 5-8 kg. Aby załadować je do pełna, potrzeba naprawdę sporo tkanin. Z nazbieraniem tak dużej ilości rzeczy bawełnianych czy syntetycznych z reguły nie ma problemu, ale z wełną, jedwabiem, koronkową bielizną, a nawet dżinsem – już tak.

Pralki z sensorami załadunku i automatyką wagową pozwalają oszczędnie prać także przy niepełnym załadunku. Wystarczy, by tkaniny ważyły ok. 1 kg – to np. para męskich dżinsów, gruby sweter wełniany lub kilka jedwabnych bluzek. Jak to działa? Pralka, po uruchomieniu dowolnego programu, za pomocą elektronicznych sensorów określa ilość i rodzaj tkanin.

Jeśli załadunek jest niepełny, automatycznie pobiera mniejszą ilość wody oraz energii elektrycznej.  Niektóre modele potrafią również dozować środki piorące – odpada więc kłopot z zastanawianiem się, ile detergentu użyć do zmniejszonego wsadu.

Sensory załadunku obniżają rachunki za pranie, ale też przyczyniają się do zachowania odzieży w nienagannym stanie. Wełniany sweterek łatwo sfilcować nawet podczas prania ręcznego... W pralce, jeśli wybierze się program do wełny, to niemożliwe. Urządzenie bowiem nie tylko dopasuje odpowiednią ilość wody i jej temperaturę, ale też ruchy bębna (mechanikę prania). I co najważniejsze, teraz można prać tylko 1-2 sztuki odzieży.

Pralki rozpoznające wielkość załadunku są modelami zaawansowanymi technologicznie. Mają szereg innych rozwiązań obniżających zużycie wody, energii, detergentu. To przede wszystkim opatentowane konstrukcje bębna i zbieraków, sprzyjające bardziej równomiernemu przepływowi wody oraz optymalnej dystrybucji detergentu.

Coraz więcej producentów wprowadza także tzw. pranie bąbelkowe, pozwalające obniżyć temp. prania do 15-20°C i efektywniej wykorzystać detergent. Na rynku już pojawiły się pierwsze preparaty przeznaczone do prania w tak niskich temperaturach.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA