Partner portalu:
×

Szukaj w serwisie

Rosja i Ukraina – kontrowersyjne rynki wschodnie

  • Autor: not. Marta Borowska
  • 19 cze 2015 02:32
Rosja i Ukraina – kontrowersyjne rynki wschodnie
W dyskusji zatytułowanej Eksport polskiego wyposażenia łazienek – poszukiwanie nowych rynków zbytu i nowych kanałów dystrybucji udział wzięli (od lewej): Michał Urbański, dyrektor eksportu Sanitec Koło, Rafał Kłobucki, zastępca dyrektora ds. sprzedaży w KUKE i Tomasz Defratyka, prezes firmy Deftrans. Dyskusję poprowadził Zbigniew Sulewski, ekspert Centrum im. Adama Smitha. / fot. Paweł Ławreszuk

Tegoroczne Forum Branży Łazienkowej otworzyła dyskusja na temat eksportu polskiego wyposażenia łazienek. Wątkiem szeroko poruszanym – bo niezwykle interesującym z perspektywy polskich producentów – była kwestia eksportu na rynki wschodnie, w szczególności rosyjski i ukraiński.

Temat rynków wschodnich, konkretnie Ukrainy i Rosji, był istotną częścią prowadzonej dyskusji. Sytuacja na Ukrainie z perspektywy polskich eksporterów może wyglądać szczególnie groźnie - spadek PKB na rok 2015 na Ukrainie jest szacowany nawet do 27%. Michał Urbański, dyrektor eksportu Sanitec Koło, nie jest jednak mocno zaniepokojony tą sytuacją:

- Paradoksalnie jeśli chodzi o całą sytuację makroekonomiczną to ona faktycznie wygląda źle. Natomiast z punktu widzenia producentów – ona nie wygląda już tak słabo. Zdecydowanie spada import, robi się zatem coraz więcej miejsca dla lokalnej produkcji. I to się już dzieje. Z drugiej strony, mamy do czynienia z coraz wyższą inflacją, a więc klienci w związku z tym kupują. Wolą mieć konkretne produkty, niż tracące na wartości pieniądze.

Z drugiej strony – nasze fabryki znajdujące się na Ukrainie ze względu na bardzo dużą dewaluację zyskały na atrakcyjności jeśli chodzi o eksport – dodawał Michał Urbański. –  W dużej części produkcję ukraińską zaczęliśmy eksportować do Polski i do pozostałych krajów UE. Ale głównie chodzi nam o kraje byłego ZSRR – mam tu na myśli Kaukaz, Średnią Azję, Kazachstan, Uzbekistan. Na tych wszystkich rynkach, poza Rosją, mieszka ok. 90 mln ludzi i pomimo tego, że poziom ich życia jest niższy niż w Europie, to jest to rynek bardzo perspektywiczny jeśli chodzi o liczbę sprzedawanych sztuk.

Michał Urbański wskazywał także na pozycję polskich produktów na rynkach wschodnich:

- Warto wspomnieć w kontekście regionu wschodniego o łatwości rozwoju polskich marek na tych rynkach. Nasze produkty na wschodzie postrzegane są bardzo pozytywnie. Jest to dla nas miejsce, w którym spokojnie możemy sprzedawać i rozwijać się w oparciu o polskie marki i to z bardzo dobrym skutkiem.

 

Bezpieczeństwo transakcji

O działaniach KUKE w kontekście sytuacji na rynkach wschodnich i współpracy Korporacji z polskimi eksporterami mówił podczas dyskusji Rafał Kłobucki, zastępca dyrektora ds. sprzedaży w KUKE.

- Rzeczywiście, z punktu widzenia eksportera jest tak, że te kraje są trochę bardziej niebezpieczne, ale warto dostrzec, że te rynki także się między sobą różnią pod względem bezpieczeństwa prowadzonych transakcji. Jeśli chodzi o rynki wschodnie to morale płatnicze i sposób postrzegania kontrahentów najlepsze są na Białorusi. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, z naszego punktu widzenia ci kontrahenci stwarzają nam zdecydowanie najmniej problemów. Wprawdzie eksport tam nie jest bardzo duży, w granicach 1,5%, ale nie jest to wartość zupełnie nieznacząca. Trochę gorsze morale płatnicze jest na terenie Rosji – tam mamy do czynienia z większą liczbą niewypłacalności, tam też dochodzi do różnego rodzaju wyłudzeń. Najgorszy pod względem morale płatniczego jest rynek Ukraiński. Tam zawsze tych negatywnych zachowań jest zdecydowanie najwięcej i to niezależnie od sytuacji geopolitycznej. Ogólnie jednak zauważamy spadek wartości transakcji z krajami na ścianie wschodniej. Tutaj wartość ubezpieczanego obrotu przez KUKE maleje trochę mniej niż polski eksport, ale również widać tu spadki. 




Rekomendowane dla Ciebie