×

Szukaj w serwisie

Adam Ptasiński, Synage: chcemy pokazać branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów

  • Autor: Radosław Zieniewicz
  • 15 marz 2019 10:31
Adam Ptasiński, Synage: chcemy pokazać branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów
Adam Ptasiński, prezes zarządu Synage oraz LogiQ
Adam Ptasiński, Synage: chcemy pokazać branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów
Adam Ptasiński, Synage: chcemy pokazać branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów
Adam Ptasiński, Synage: chcemy pokazać branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów
Adam Ptasiński, Synage: chcemy pokazać branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów
Adam Ptasiński, Synage: chcemy pokazać branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów

Rozmawiamy z Adamem Ptasińskim, prezesem Synage oraz LogiQ, o nowym projekcie Grupy Refleks - Synage, który ma wprowadzić synergię pomiędzy kanałami offline i online w sieci salonów łazienek BLU. Adam Ptasiński będzie też prelegentem sesji inauguracyjnej Forum Branży Łazienkowej i Kuchennej, podczas której będzie dyskutował o nowych kierunkach rozwoju branży łazienkowej.

Adam Ptasiński jest prelegentem sesji inauguracyjnej: "10 kluczowych pytań dla branży łazienkowej i kuchennej" Forum Branży Łazienkowej i Kuchennej, podczas której będzie dyskutował o nowych kierunkach rozwoju branży łazienkowej.

Radosław Zieniewicz (RZ): Skąd wzięła się nazwa Synage i jaki jest powód powstania tego projektu?

Adam Ptasiński (AP): Synage (Age Of Synergy), ta nazwa nie jest przypadkowa. Nawiązuje ona do naszej wizji i celu projektu. Dążymy do osiągnięcia synergii pomiędzy kanałami offline i online w sieci salonów łazienek BLU. Cały czas bacznie obserwujemy, jak rozwija się branża e-commerce. Długo zastanawialiśmy się, jak ją wykorzystać, aby zwiększyć dynamikę sprzedaży w sieci salonów BLU. Nie da się ukryć, że z roku na rok, e-commerce ma coraz większy udział w rynku i rozwoju branży łazienkowej. A my jako sieć salonów BLU, mając dość duży zasięg online swojej strony sieciowej, w żaden sposób nie wykorzystywaliśmy tego do celów e-commerce. Zresztą żaden z większych dystrybutorów branży łazienkowej, działający w tradycyjnym kanale dystrybucji, nie zaistniał w sposób znaczący w Internecie. Dlaczego? Otóż istnieje kilka powodów. Najważniejszy związany jest z tym że taki „czysty” e-commerce sprowadza się do pozycjonowania sklepu online w porównywarkach cenowych i wyniszczającej walki o każdą, przysłowiową złotówkę i klienta, poprzez oferowanie produktów, w jak najniższej cenie. Nie ma co ukrywać, że negatywnie odbija się to na marży (zysku) takiego sklepu.

W odniesieniu do tradycyjnej offline’owej sieci detalicznej takie działania są postrzegane jako zagrożenie, gdyż generują o wiele większe koszty, związane z utrzymaniem takich sklepów niż w branży e-commerce. Nie można pozwolić sobie na ciągłe obniżanie cen i równanie do ofert w internecie, gdyż odbija się to na płynności finansowej i rentowności sieci. Taka sama sytuacja ma miejsce w kanale dystrybucji tradycyjnej, który nadal stanowi ponad 60-procentowy udział w przychodach Refleksu. Dostawcy także postrzegają e-commerce i konkurujące w nim sklepy w sposób negatywny. To oznacza często deprecjację ich marki i produktów, problemy z warunkami cenowymi w dystrybucji tradycyjnej, negatywne postrzeganie przez pryzmat walki cenowej. Dużego dystrybutora na to po prostu nie stać.

(RZ): Czyli rozumiem, że postanowiliście całkowicie zrezygnować z działalności e-commerce i skupić się na rozwoju tradycyjnej sieci salonów łazienkowych BLU?

(AP): To nie jest tak, że nie próbowaliśmy wdrożyć e-sklepów i jednocześnie działać intensywnie rozwijając sieć BLU. Kilka lat temu przez kilkanaście miesięcy prowadziliśmy swoje sklepy internetowe, aby sprawdzić na własnej skórze, jak reagują na nie klienci, rynek oraz nasza sieć własna. Po dłuższej obserwacji, doszliśmy do wniosku, że wdrażanie czystego e-commerce w działalności tradycyjnej wywołuje więcej problemów i napięć, niż zysków. Przynajmniej tak się działo w naszym przypadku, konflikt świata online i offline był bardzo widoczny, więc temat zamknęliśmy. Jednak całkowicie nie zrezygnowaliśmy z obserwowania kanału online i prób jego wykorzystania w naszej działalności, gdyż mamy świadomość, że z roku na rok świat online coraz bardziej wpływa na kształt i działanie branży łazienkowej. Po prostu doszliśmy do wniosku, że nie da się sukcesywnie przenieść wszystkich zasad, na podstawie jakich funkcjonują sklepy internetowe, bezpośrednio na grunt sieci tradycyjnych. Dlatego cały czas rozwijaliśmy nasz dział projektów internetowych. Dzięki niemu nasza strona internetowa sieci BLU – www.blu.com.pl jest bardzo dobrze rozpoznawalna przez konsumentów i ma duży zasięg. Nie ma w tym przypadku, potrzebowaliśmy dużo czasu i zaangażowania, aby osiągnąć ten efekt. Ciągła praca nad treściami i ich prezentacją, obecność w sieci, zbudowała bardzo mocną pozycję naszej strony. Ilość zapytań i leadów sprzedażowych w ostatnim czasie zaczęła nas pozytywnie zaskakiwać.

Otrzymujemy masę zapytań dotyczących prezentowanych na jej łamach produktów marek własnych i dedykowanych do kompleksowego wyposażenia łazienek. Potencjalni klienci pytają o 3 podstawowe rzeczy: gdzie mogę zobaczyć danych produkt, czy jest on dostępny i w jakiej jest cenie? Świadczy to o ogromnym znaczeniu i wpływie Internetu na rozwój sieci BLU, którego nie możemy ignorować i udawać, że nie istnieje! Wręcz przeciwnie chcemy ten trend wykorzystać w przyszłości, właśnie dzięki projektowi Synage oraz portalowi Domni i Foorni, gdzie ci klienci znajdą satysfakcjonujące i wyczerpujące odpowiedzi na zapytania, które do nas wysyłają.

(RZ): Czym więc właściwie jest Synage i czego możemy spodziewać się po tym projekcie?

(AP): Synage jest spółką powołaną w ramach Grupy Refleks po to, aby urzeczywistnić synergię kanałów offline i online, jednocześnie wykorzystać online do rozwoju sieci Salonów Łazienek BLU i naszej sprzedaży. Już teraz nad projektem Synage i portalem wnętrzarskim Domni.pl pracuje kilkanaście osób: copywriterów, grafików komputerowych oraz projektantów wnętrz. Domni i Foorni są to portale wnętrzarskie, na które nowo zatrudnieni pracownicy tworzą niepowtarzalny content związany z m.in. branżą łazienkową.

(RZ): Czym ten nowy projekt różni od poprzednich waszych działań e-commerce?

(AP): Bogatsi o nowe doświadczenia, związane z wdrożeniem sklepów online, chcemy to zrobić inaczej, niż każdy to sobie wyobraża, stawiając pierwsze kroki w biznesie e-commerce. Standardowy schemat wygląda następująco: zakładamy sklep, oferujemy produkty po najniższej cenie, inwestujemy w porównywarkę cenową i z trudnym mozołem budujemy zasięg i poziom sprzedaży pokazując niską cenę. My powiedzieliśmy sobie, że nie tędy droga. Takie działanie nie tworzy nic trwałego, nie buduje pozycji na przyszłość. Podeszliśmy do tego wyzwania zupełnie inaczej. Zamiast otwierania e-sklepu, w pierwszej kolejności stworzyliśmy od podstaw portale wnętrzarskie Domni i Foorni, tak aby zbudować przede wszystkim zasięg, dzięki publikacji jakościowej i unikalnej, a jednocześnie atrakcyjnej dla potencjalnego klienta treści. Wciąż nad nimi pracujemy. Może to kogoś zaskoczyć, ale w międzyczasie projekt Synage stał się także agencją interaktywną. Jest to wynik potrzeb, oczekiwań dostawców i producentów z branży poszukujących wsparcia w marketingu online.

(RZ): Synage nie jest więc  tylko projektem portali, które mają wspierać rozwój sieci salonów BLU?

(AP): Pierwotnie projekt Synage miał pełnić właśnie tylko takie zadanie. Jednak im więcej rozmów podejmowaliśmy z naszymi partnerami i producentami wyposażenia dedykowanego łazienkom, tym wyraźniejsze stawało się dla nas, że i oni potrzebują specjalistów z branży łazienkowej, aby skutecznie zaistnieć ze swoją ofertą i marką do rosnącej grupy klientów poszukujących i/lub dokonujących zakupów w Internecie. Okazywało się, że część producentów i dostawców poszukuje doświadczonej agencji interaktywnej, specjalizującej się w branży łazienkowej. Jej głównym zadaniem miałoby być świadczenie dla nich usługi i udzielanie wsparcia w zakresie online. A my to właśnie robimy przy realizacji zadań online dla Refleksu i całej sieci BLU, a także pracując nad naszymi portalami. Projekt i spółka Synage, w zaskakujący dla nas i naszych partnerów sposób, rozwinęła się w kierunku właśnie interaktywnej i marketingowej agencji specjalizującej się w obsłudze klientów działających w branży łazienkowej. Dlatego też Synage dziś należy upatrywać dwojako. Po pierwsze, jest to agencja interaktywna dla klientów z branży łazienkowej i wnętrzarskiej. Po drugie jest to w projekt synergii kanałów i sprzedaży e-commerce dla sieci salonów łazienek BLU poprzez swoje platformy prezentacyjno-sprzedażowe.

(RZ): Skupmy się więc zatem na tym drugim aspekcie projektu Synage? Jaką on dokładniej pełni rolę w tworzeniu i uruchamianiu portali Domni i Foorni?

(AP): Jeżeli chodzi o portal Domni to jesteśmy na etapie uruchamiania warstwy contentowej oraz budowania zasięgu. Będziemy tam prezentować ofertę producentów i marek obecnych w sieci BLU. Główny nacisk położymy jednak na naszą markę własną Azario, a także marki dedykowane dla sieci, czy produkty i kolekcje produkowane dla nas na wyłączność pod markami producentów. Chodzi tu o możliwość odpowiedniego zarządzania tak od strony asortymentowej, jak i cenowej w obszarze online. Jednak to, co wymaga podkreślenia, to fakt, że robimy to, w sposób całkowicie unikalny – od A do Z. Mamy w swoim zespole projektantów i grafików, którzy tworzą tylko i wyłącznie na potrzeby tego portalu unikalne wizualizacje wnętrz i prezentacje produktów. Nasi copywrighterzy i redaktorzy opisują te produkty w sposób niepowtarzalny, tak aby inspirować i informować potencjalnych klientów o konkretnej ofercie. Cały portal Domni funkcjonuje jako duży system, silos treści, który jest rozbudowaną platformą prezentacyjno-sprzedażową w ramach projektu Synage, nad którym pracujemy już rok. Na tej platformie jesteśmy gotowi, aby prezentować wszelkie marki i produkty określonych producentów w sposób całkowicie unikalny i atrakcyjny dla konsumentów. To unikalność tak w zakresie treści pisanej, jak i graficznej. Wyręczamy więc w tych dość czasochłonnych i wymagających czynnościach naszych klientów i robimy to kompleksowo. I to jest to, co wyróżnia nas od konkurencji. Specjalizacja w branży i unikalność tworzonych treści.

(RZ): A jak będzie działał portal i co ma wspólnego z salonami BLU?

(AP): Potencjalny konsument na platformie Domni będzie mógł poszukać inspiracji, przejrzeć produkty, spojrzeć na marki i znaleźć to, co go najbardziej interesuje. W kolejnym kroku będzie mógł zamówić dane produkty i zrealizować swoje zamówienie na dwa sposoby. Ten koszyk produktowy będzie mógł ze świata online przekierować do świata offline, czyli do najbliższego salonu łazienek BLU. Klienci najczęściej zadają pytanie, gdzie mogą zobaczyć i dotknąć produktów, szczególnie kolekcje płytek ceramicznych, poznać bliżej i zobaczyć jak wygląda dany produkt w konkretnej aranżacji. W tej branży jest to bardzo ważny aspekt. Struktura, kolor, odcień płytki, to jaką ma fakturę, to bardzo ważne i potrzebne informacje dla klienta. Koszyk produktów, który wybierze online, będzie mógł być przekierowany do najbliższego salonu łazienkowego, wybranego przez klienta, tak aby zrealizować te potrzeby poznania produktu. A tam sprzedawca i projektant zajmie się jego zamówieniem i sprecyzowaniem potrzeb. Co to oznacza w praktyce?

Projektant przeliczy niezbędną liczbę płytek do aranżacji łazienki, sprzedawca zaś zaproponuje odpowiednie akcesoria i dodatki łazienkowe, doda odpowiednią chemię budowlaną, odkryje to, o czym jeszcze klient nie pomyślał w zakresie realizacji swojego projektu. To jest ta esencja połączenia świata online i offline, ta synergia dwóch światów. Zaczynamy od tworzenia inspiracji, aby nakierować klienta na konkretne produkty i ostatecznie skierować go do salonu lub umożliwić mu zakup online. Ponieważ taki klient istnieje, jest dla nas ważny i jeżeli chce, to będzie mógł także zrealizować swoje wizje i zakupy online. Nie chcemy stawać mu na drodze w realizacji konkretnych planów, tylko mu je ułatwiać. Wszystko będzie zależało od jego decyzji.

(RZ): Kiedy uruchamiacie portal Domni?

(AP): Uruchamiamy portal Domni.pl 25 marca br. Będzie to wersja wczesnorozwojowa, która będzie przeobrażać się przez najbliższe miesiące, w zależności od potrzeb naszych klientów biznesowych i konsumentów. To jest dopiero początek naszej długiej drogi i fragment naszej wizji i możliwości, które chcemy urzeczywistnić.

(RZ): Dlaczego angażujecie tyle wysiłku i środków, aby realizować ten projekt Synage? Nie byłoby lepiej skupić się na rozwoju sieci salonów BLU?

(AP): Warto zdać sobie sprawę, że najprawdopodobniej za 5 lat nasza branża będzie nie do poznania. Dla nas zamykanie oczu, udawanie i wmawianie sobie, że duży rynek dystrybucji online nie istnieje, jest wielkim błędem. A konsument nie będzie kierował się sentymentem, tylko wybierze dystrybutorów, którzy będą oferowali mu wygodniejsze rozwiązania i łatwiejszy dostęp do produktów. Nie ma co ukrywać, nasza tradycyjna branża łazienkowa nie jest do końca przygotowana na wyzwania, jakie stawia prowadzenie działalności w kanale dystrybucji online. Warto dodać, że te wymagania będą się zmieniały i rosły. Obserwujemy z uznaniem, jak z tym wyzwaniem poradzili sobie najwięksi gracze z branży RTV i AGD. Im udało się wdrożyć rozwiązania, które połączyły dwa światy online i offline z korzyścią zarówno dla konsumentów, jak i producentów RTV i AGD oraz tradycyjnych sklepów. Tam rynek jest dziś w pełnej symbiozie online - offline i to funkcjonowanie naprawdę dobrze. My chcemy pokazać to naszej branży, że istnieje inna droga do synergii kanałów, taka, która może zadowolić większość uczestników tego rynku i klientów. Nie ukrywam, to jest duże wyzwanie. My chcemy to zrobić w odpowiedzialny sposób. Chcemy wyzwolić w branży jakąś refleksję i udowodnić, że do sprzedaży e-commerce można podejść tak, aby nie postrzegać w niej zagrożenia, ale jako szansę na rozwój i zwiększenie sprzedaży.




Rekomendowane dla Ciebie