Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy

  • Autor: Judyta Kokoszkiewicz
  • 01 paź 2014 08:49
Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy
Na drewnianym blacie ustawiono dwie okrągłe umywalki firmy Roca, linią nawiązujące do kształtu wanny i prysznica. W pojemnych szafkach przechowywane są wszystkie łazienkowe akcesoria. Fot. Bartosz Jarosz
Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy
Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy
Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy
Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy
Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy
Łazienka na poddaszu – tak można wyeksponować skosy

Projektant, któremu powierzono aranżację, zastał kilka architektonicznych faktów nie do ominięcia: przede wszystkim silne skosy sufitu i masywny wspornik niemal pośrodku wnętrza.

REKLAMA

Łazienka znajduje się poddaszu dwukondygnacyjnego domu, w bliskim sąsiedztwie małżeńskiej sypialni.

Narożna wanna

A jednak, mimo tak zawężonego pola manewru dla wyobraźni architekta, powstało wnętrze z formalnym rozmachem. Punktem wyjścia projektu był pomysł, żeby konstrukcyjne mankamenty pomieszczenia przekształcić w atuty, poprzez nadanie im odpowiedniej oprawy i zaprzęgnięcie do nietypowych funkcji. Zgodnie z tym założeniem, sięgający sufitu filar wytyczył miejsce, w którym powstała kabina prysznicowa. Jej konstrukcja zaskakuje oryginalnością i prostotą: jedna ze ścian stanowi naturalną kontynuację obudowy narożnej wanny (jakby wyrastała z okalającego wannę murku), druga, równoległa do niej, a więc także półokrągła, została dobudowana do uciążliwej belki.

Kompleks kąpielowy

Dyskretnym wykończeniem bezbrodzikowej kabiny są szklane drzwi. Tym samym wanna i prysznic tworzą zintegrowany „kompleks” kąpielowy – to jakby jedna rzeźbiarska bryła rozpisana na dwie strefy funkcjonalne. Patrząc na nią myślimy: „Jakie to oczywiste!”. A jednak tę oczywistość architekt w genialny sposób obmyślił. Równie ciekawie prezentuje się łamany skosami sufit. Wygląda to tak, jakby opisywana wyżej belka podtrzymywała czaszę namiotu czy gigantycznego ogrodowego parasola, który bez niej pofrunąłby w przestworza. Konstrukcja sufitu ma w sobie bowiem tyle dynamiki, że wydaje się niemal ruchoma. Wrażenie lekkości i ruchu potęguje jeszcze obecność dwóch okien połaciowych.

  • Nie lubię się powtarzać

    arch. Marcin Brzostek

    Szczerze mówiąc, za każdym razem, kiedy projektuję jakieś wnętrze (ostatnio są to zwykle
    łazienki) sam siebie zaskakuję. Staram się, jako architekt, nie mieć żadnego rozpoznawalnego stylu czy maniery, nie mam żadnych preferencji: nowocześnie, klasycznie, retro itp. Po prostu wchodzę do pomieszczenia i patrzę, a potem zastanawiam się nad optymalnym konstrukcyjnie i estetycznie rozwiązaniem. I staram się nigdy nie powielać swoich pomysłów. W tej łazience równie ważne jak rzeźbiarskie formy są użyte materiały i kolory: ciemne drewno, kombinacja mozaiki z dużymi płytami imitującymi trawertyn, pistacjowy sufit. Taka duża płachta zieleni u góry sprawia, że jasnobeżowe płytki nabierają intrygującego odcienia.

Oświetlenie łazienki

Do kolejnej potęgi podnosi je duże lustro nad umywalkami, w którym odbijają się zarówno okna, jak i skosy. Dużą rolę odgrywa w tej niebanalnej łazience oświetlenie. Całe pomieszczenie zostało usiane punktowymi halogenami. Widać je na podłodze, wewnątrz kabiny prysznicowej, nad wanną, we wszystkich wnękach. Wieczorem powstaje niesamowita gra światłocieni, która wydobywa kolejne formalne smaczki tego wnętrza. Za dnia nieocenione źródło światła stanowią okna.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA