Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Aneta Raczek, Ferro: Chiny nie są rynkiem dla każdego [wideo]

  • Autor: Redakcja magazynu Łazienka
  • 15 lip 2014 09:24
Aneta Raczek, Ferro: Chiny nie są rynkiem dla każdego [wideo]
Aneta Raczek, prezes zarządu Ferro / fot. Ferro

O wyzwaniach jakie niesie rynek chiński oraz o zmianach w zakresie lokalizacji produkcji firmy Ferro, opowiada prezes zarządu Aneta Raczek.

REKLAMA

Chiny są dla nas ważnym rynkiem. Nasza współpraca z Chinami zaczęła się około 20 lat temu, więc byliśmy jednym z pionierów, który przecierał szlaki dla innych firm. Po kilku latach działalności, w 2002 roku zdecydowaliśmy się na uruchomienie własnego joint venture.

Głównymi powodami, które nam przyświecały przy otwarciu naszego zakładu produkcyjnego była optymalizacja kosztów - zdecydowały powody ekonomiczne przy jednoczesnym zachowaniu parametrów jakościowych. Współpraca z Chinami na zasadzie outsourcingu produkcyjnego nam nie wystarczała, ponieważ chińskie firmy również uczyły się tej technologii i tego typu produkcji, więc żeby uniknąć problemów jakościowych zdecydowaliśmy się na uruchomienie własnej fabryki, która była uruchamiana zgodnie z naszymi europejskimi procedurami i pod okiem naszych inżynierów.

Spółka zatrudniała około 800 osób, po czym po inwestycji w bardziej nowoczesną technologię zatrudnienie zmniejszyliśmy do 370 osób. Podsumowanie działalności, zmieniające się otoczenie, Chiny są bardzo dynamicznie zmieniającym się rynkiem, spowodowały, że zdecydowaliśmy się na podpisanie umowy sprzedaży naszych udziałów w spółce chińskiej. Wciąż jednak pracujemy z zakładem, z nowym właścicielem, na podobnych zasadach jak poprzednio.

Część produkcji przenieśliśmy do naszego zakładu produkcyjnego w Czechach, który zakupiliśmy dwa lata temu. Zdecydowaliśmy, że Chiny, choć to ogromny rynek z wielkim potencjałem, na pewno nie jest rynkiem dla wszystkich. Na pewno nadal będzie to jeden z naszych głównych rynków zaopatrzenia, natomiast nie jest strategicznie naszym głównym rynkiem sprzedaży i dystrybucji. Uznaliśmy, że dużo większe szanse i możliwości przy zdecydowanie mniejszym ryzyku niosą te rynki europejski, na których nasze udziały są na małe. Tam będziemy zwiększać nasze działania i starali się rozwijać.

Jest to chociażby nowo otwarta spółka na rynku węgierskim, czy słowackim, która będzie zaczynała działalność. Spółka słowacka będzie przede wszystkim głównie dystrybuowała nasze produkty. Uważamy, że taka strategia jest bezpieczniejsza z ekonomicznego punktu widzenia i bardziej opłacalna dla nas. Zaś Chiny, tak jak już wspominałam, to rynek bardzo konkurencyjny, bardzo trudny, bardzo wymagający, mający potencjał, ale też niosący bardzo duże ryzyko. 

(źródło: Newseria Biznes)


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA