Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Arkadiusz Tecław, Grupa Paradyż: Od krytyki skuteczniejsze jest proponowanie konkretnych rozwiązań

  • Autor: Anna Raducha-Romanowicz
  • 15 sty 2016 11:37
Arkadiusz Tecław, Grupa Paradyż: Od krytyki skuteczniejsze jest proponowanie konkretnych rozwiązań
Arkadiusz Tecław, Prezes Zarządu Spółek Grupy Paradyż

Arkadiusz Tecław, Prezes Zarządu Spółek Grupy Paradyż odnosi się do zarzutów salonów łazienkowych kierowanych w stronę polskich producentów płytek.

REKLAMA

- Salony łazienkowe dość krytycznie oceniają politykę rynkową polskich producentów płytek grożąc usuwaniem polskich płytek ze swoich punktów handlowych? Jak Pan może odnieść się do takich zarzutów?

Osobiście uważam, że od szantażu skuteczniejszy jest dialog, a od krytyki zdecydowanie konstruktywniejsze jest proponowanie konkretnych rozwiązań. Rynek się zmienia. Z jednej strony mamy coraz więcej producentów, rosną moce produkcyjne i podaż.

Z drugiej strony umacniają się alternatywne wobec salonów łazienkowych kanały sprzedaży takie jak DIY czy Internet. Te zmiany tworzą nowy układ sił na rynku. Salony łazienkowe są i będą istotnym elementem gry rynkowej, jednak niezwykle ważne jest, aby do tych zachodzących zmian rynkowych odpowiednio się dostosować.

Jeżeli salony łazienkowe będą konkurowały wyłącznie ceną to w bezpośrednim starciu z DIY i Internetem są z góry skazane na porażkę; DIY wygra skalą obrotów, zaś Internet niskim poziomem kosztów stałych.

Uważam, że salony łazienkowe powinny przede wszystkim poszukiwać przewagi rynkowej poprzez zwiększanie poziomu tzw. shopping experience, dostarczania szerokiego wachlarza usług dodatkowych, zredefiniowania profilu grupy celowej.

Dla nas, jako producenta, salony łazienkowe są kluczowe z punktu widzenia budowania marki i kreowania trendów, dlatego stale pracujemy np. nad ekspozycją naszych produktów. Najlepszy trójwymiarowy rendering widoczny w Internecie, nie odda wrażeń z dotyku faktury płytki w boksie ekspozycyjnym.

W dzisiejszym świecie wolnego handlu, w którym można powiedzieć mamy swoistą demokrację – głosują klienci używając do tego kart…. płatniczych. Nie sądzę, aby nasza polityka rynkowa była wyłącznym czynnikiem determinującym zachowanie klienta. Podsumowując zagadnienie aforystycznie, powiem, że do nadania wnętrzu optymistycznego klimatu nie wystarczy radosny wzór płytki - potrzebny jest jeszcze uśmiechnięty sprzedawca.

(Całość wywiadu z Arkadiuszem Tecławem, Prezesem Zarządu Spółek Grupy Paradyż, znajdą Państwo tu: wywiad)


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie

Komentarze

  • Zaraz zmądrzeją jak im Rovese zabierze 100 dobrych sklepów klasy A pod swój projekt Opoczno Łazienki.
    • teran, 2016-03-23 05:22:55
  • Producenci muszą zacząć płacić za każdy m2 powierzchni na której wyeksponowany jest ich towar to zmądrzeją.Zbliża się koniec kadencji Prezesa więc wywiadowcy zaczęli jezdzić po Polsce i pytać co zrobić aby było lepiej.Bez radykalnych działań nie zdążą .Wystarczyłoby wypowiedzieć kilka umów dealerom,którzy zasilają sklepy internetowe.Zacząć od wsi Opoczno
    • Maciek, 2016-03-21 17:39:36
  • Wychodzi na to, że wszyscy producenci krajowi są źli i niedobrzy a zasilany naszą kasą obcy kapitał cudowny i bezproblemowy. Trochę mi się w to nie chce wierzyć. Producenci nie sprzedają towaru internetowym handlarzom. Zobaczcie też ceny na ich firmowych stronach czy w sklepie internetowym i do tego transport, drożej niż w salonach łazienkowych, z których co drugi na zapleczu sprzedaje w necie psując rynek.
    • Branżowy, 2016-01-31 23:21:24
  • Niewielki sklep na Pomorzu, 25 lat na rynku. Cad decor, doswiadczenie, doradztwo, uslugi dodatkowe, profesjonalizm. Dla naszych producentow to nie ma wartosci. Zmagalismy się z internetem i marketami. Producenci Paradyż, Rovese przestali uaktualnić ekspozycję, przedstawiciele przestali odwiedzać. Pozbylismy się ich z ekspozycji, mamy produkty inne, zarabiamy godziwie. Juz ich nie potrzebujemy. Oni będą chcieli do nas wrócić, ale my do nich nie. Swoją drogą, jestem ciekaw, co zrobią, gdy szał internetowy minie, a markety ich oleja.
    • Bart, 2016-01-30 01:43:16
  • Tez jestem na etapie pozbywania sie szafy z Paradyży, szkoda mojego czasu i zaangażowania do skakania wokół klienta a on przyjdzie jak mu płytek zabraknie. My sklep[y stacjonarne mamy taką przewagę że jeżeli klient kupuje u nas może liczyc zawsze na pomoc i \"staniemy na uszach\" żeby był zadowolony a to na pewno zaowocuje, szacunkiem i zaufaniem, oraz dobra opinia i poleceniem nas dalej.
    Kupując na internecie nikogo nie obchodzi że klient chce zwrócić czy wymienić bo mu się nie podoba.
    Miałam teraz przypadek że klient zamowił 50 m2 noce naturale chociaż na internecie miał taniej, o czy mi oczywiscie powiedział, po ułożeniu z paczek stwierdził że mu się nie podoba i z łzami w oczach chiał wymienić, jakby zamówił prze internet to by ułozył bo nie miałby wyjścia nikt by mu nie przyjął, ja się zgodziłam na wymianę,chąc żeby klient był zadowolony. Myślę że częśc klientów to rozumie i dlatego jest sens naszej pracy, a Paradyz jak tak dalej bedzie robił to długo to nie potrwa, bo ciągnąć pod kreską cały czas się nie da.
    • Sylwia salon z lubelskiego, 2016-01-26 15:08:07
  • Przemek, kupowałem płytki dwa lata temu w sklepie stacjonarnym, bo miałem tam gratisowo projekt łazienki i podłogi w przedpokoju. Do tego sprzedawca przekonał nas do kupienia umywalki z projektu i wanny. Pomógł nam też w wyborze baterii, do tego otrzymaliśmy rabat na całość zakupów. Pełna profeska. P.s. Moim zdaniem zawsze będą na tym świecie osoby, które wolą robić zakupy w internecie, od butów, ubrań po sprzęt AGD - nic na to nie poradzisz. Pozdrawiam
    • Artur, 2016-01-25 13:27:09
  • Witam
    Do - Artur, 2016-01-22 16:12:07
    Napisał Pan
    „ I tu uważam, że jednak sprzedawca naprawdę może wiele zdziałać jeśli tylko chce zatrzymać Klienta u siebie”.
    Proszę o radę jak zatrzymać klienta, jeśli w sprzedaży internetowej dany produkt jest tańszy od mojego zakupu o, około 20% ? Mam go ładnie poprosić, żeby dał mi darowiznę czy powiedzieć, że u mnie w salonie jest lepszy towar ?
    Bardzo proszę o pomoc.
    Pozdrawiam
    • Przemek z Płocka, 2016-01-24 20:14:19
  • Czytając wasze komentarze mam wrażenie, że niektórzy zapomnieli o tym, że to nie jeden Prezes decyduje o tym jak wygląda i zmienia się rynek w Polsce. W każdej branży Klient jest wymagający i coraz częściej sprzedaż przenosi się do internetu nie tylko ze względu na to, że jest taniej. Zdarza mi się tak kupować, wam pewnie też. W zależności od produktu ludzie będą zawsze przychodzili do sklepu po to, żeby produkt zobaczyć, dotknąć czy zmierzyć. I tu uważam, że jednak sprzedawca naprawdę może wiele zdziałać jeśli tylko chce zatrzymać Klienta u siebie.
    • Artur, 2016-01-22 16:12:07
  • Pan Prezes chyba niewłaściwie odbiera fakty,my właściciele sklepów już od ponad 4 lat prosimy o zmiany ,nie może być tak że my świadczymy usługę ekspozycji, bo jest to około sprzedażowa usługa a internet proponując cenę sprzedaży poniżej ceny naszego zakupu przejmuje \"naszego \"klienta . Klient nie jest głupi jak ma możliwość kupić taniej to kupuje,mimo że skorzystał z usługi obejrzenia płytki i niejednokrotnie doradztwa.My właśnie od dawna podejmujemy próbę dialogu a odejście od współpracy z partnerem który nie słucha drugiej strony nie jest żadnym szantażem tylko radzeniem sobie z taką sytuacją.Mimo to pozdrawiam Pana Prezesa.
    • Krzysiek-właściciel sklepu, 2016-01-21 11:40:15
  • Mam propozycje dla pana . Wprowadzi pan 2 lub 3 serie płytek tylko do internetu , żaden sklep nie może mieć tego na ekspozycji . Po pól roku sprawdzi pan efekt sprzedaży . Pozdrawiam
    • dawny dystrubutor paradyza , 2016-01-21 08:58:28
  • Panie Prezesie,
    Dał Pan wyjątkowy popis bufonady . Ciekawe jak Pana podejście do rynku i klientów na których powinno Panu zależeć najbardziej ocenia właściciele Paradyża . Bez salonów nie sprzeda Pan niczego w tak chwalonym przez Pana kanale internetowym .
    Proszę zauważyć ze baz Pana płytek lub z ograniczona ich oferta wiodące sklepy dają sobie radę znakomicie .
    My tez od trzech lat sprzedajemy importowane przez nas płytki i dajemy sobie dokonale radę na rynku , osiągane zyski pozwalają na rozwój firmy .
    Wydaje mi sie ze z takim podejściem bedzie Pan musiał rekomendować zarządowi zakup dodatkowych hektarów ziemi zeby miec gdzie zmagazynować to co wyprodukujcie a rynek nie kupi .
    • Tan, 2016-01-21 06:00:37
  • Łatwo obrzucać się zarzutami, marudzić i narzekać. A trzeba działać - żaden biznes nie odgryza ręki, z której je. Z obu stron padają deklaracje działania na wspólną korzyść. Trzeba więc spotkać się, porozmawiać, wymyślić coś co sprawi, że wszyscy będą zadowoleni. Jako sprzedawcy jesteśmy otwarci na dialog. Czekamy.
    • Witek ze Szczecina, 2016-01-20 19:46:39
  • Wygląda na to ze pan Prezes walczy ze swoimi klientami . Odcina rękę która ich karmi . Panie Prezesie takie metody ze łaskę robicie ze sprzedajecie to już się dawno skończyły i swoich praktyk ze wschodu proszę tu nie wprowadzać . Moze u poprzednich pracodawców na Ukrainie i w Rosji taka poltyka miała sens ale w u nas w kraju z klientem się nie walczy
    • dawny dystrubutor paradyza , 2016-01-20 19:16:09
  • Witam.
    \"Szanowny\" Panie prezesie - właśnie takimi wypowiedziami się Pan po prostu ośmiesza. Każdy kto chociaż minimalnie ogrania ekonomię i jest trochę bardziej od chomika (nie mam kompletnie nic do tych zwierzątek) wie, że wy producenci macie ustalony koszt z jaki możecie sprzedać płytki, a co dzieje się na rynku to już macie w poważaniu. A sprawa jest prosta rabat dla sklepu internetowego 10%, salony stacjonarne 20% (takie są koszty utrzymania - opłaty pracownicy itp, itd)bez żadnych bonusów dodatkowych i temat załatwiony. A swoją drogą \"pozdrawiam\" wszystkich dokładnie wszystkich debilnych właścicieli firm, którzy oddają cały bonus do detalu. Klienci się śmieją i cieszą że kupują za psi pieniądz. Sprawa jest prosta graty do łazienki to nie bułki, klient wraca co 10-15 lat, i czy on dziś wyda na nową łazienkę 15000 czy 15900 to nie ma dla niego znaczenia. A sprzedaż na 2% marży nie ma sensu. Także w nowym roku życzę zdrowia i rozumku wielu właścicielom.
    • Przemek z Płocka, 2016-01-20 16:36:52
  • Witam!
    Grupa Paradyż swoją polityką od kilku lat skutecznie dąży do tego aby znienawidzili ją właściciele większych i mniejszych salonów sprzedaży. Chcieliby mieć wszystko a wkrótce mogą nie mieć nic. Zabrali dystrybutorom możliwość sprzedaży na rynkach lokalnych ładując się z ofertą do byle sklepików i garażowców ( z całym szacunkiem dla ich właścicieli) obiecując im złote góry i wielkie korzyści W tym samym czasie oczekując od tych większych dystrybutorów zachowania a nawet wzrostów planów sprzedażowych ich produktów! Najkrócej brzmiało to tak: my wam zabieramy dotychczasowych hurtowników a wy sobie znajdźcie nowych! Między innymi przez takie ruchy wylecieli z większości salonów lub ich ekspozycje zostały zminimalizowane. Ci co mieli pomysły i możliwości zastąpili ich produkty płytkami z importu i nie żałują! Nie walczą z sąsiadem zza płotu, sklepami internetowymi oraz wybujałymi planami nakładanymi przez Paradyż. Teraz jak okazało się , że przez konflikt na wschodzie siadł im eksport, obrazili się na nich w Polsce wszyscy od mniejszych po większych a piece w fabrykach ciągle gorące bo produkować trzeba szukają wyjścia z tego całego bałaganu! Pytanie tylko: co znów będą obiecywać i kto im w to uwierzy…
    Pozdrawiam, M
    • M, 2016-01-20 12:52:05
  • Wiesław, a wiesz co mnie zdumiewa? Twoja wybiórcza logika. Wiesz co to jest aforyzm? Facet mądrze gada. Rynek się zmienia i klienci się zmieniają. Nie wszyscy jednak to akceptują. Kijem Wisły nie zawrócisz.
    • Rafał, 2016-01-19 18:51:58
  • zdumiewa ten pyszałkowaty komentarz pana prezesa..sam jestem włascicielem salonu z wyposazeniem łazienek. Wiem ile pracy wkładamy kazdego dnia w rozmowę z każdym klientem, ktory wychodzi oczarowany naszą wiedzą techniczną, rozeznaniem marek, doradztwem. Najczęsciej nie wraca, cena w intrnecie czyni cuda.Płytek nie sprzedaję, ale p. prezesowi chcę przekazać jedno; tak długo będziecie sprzedawać przez internet jak długo będziecie w salonach. Wypadniecie z salonów, wypadniecie z rynku. Oczywiście nie z dnia na dzień, ale ten proces już się rozpoczął. Drogi powrotnej nie będzie..
    • Wiesław, 2016-01-19 14:50:41
  • Niby każdy wie, jak klienta obsługiwać I jak się uśmiechać, a w sklepach ile razy wchodzę obejrzeć płytki, to obsługa \"wisi\" na telefonie albo wertuje internet. Zamiast sprawdzać ceny w sieci może warto poswięcić uwagę klientwi, bo najpopularniejszym tekstem do telefonu jest \"zadzwonię za chwlę bo mam klienta!\" Zawsze ceny w internecine są niższe niż w salonie - czy to płytki, czy kosmetyki, czy ubrania...o dziwo masa ludzi kupuje w salonach, no ale tu trzeba sie wykazać.
    • Joanna, 2016-01-18 22:33:18
  • Wystarczy popatrzeć na firmę Arcer , kiedyś paradyz to było więcej niż połowa ekspozycji a teraz kilka szaf . Firma Tubądzin chyba nie ma tak zlej opinii jak Paradyz , powiedział bym nawet ze chyba najlepiej się zachowuje na rynku jeżeli chodzi o dystrybucje jak i zasady na rynku . Sa kolekcje pilnowane , nie zawsze się to udaje ale przynajmniej próbuje ogarnąć ten rynek . W paradyzu brak polityki jezeli chodzi o sklepy detaliczne i tyle
    • marko, 2016-01-18 17:27:46
  • W naszym Salonie wychodzimy do Wszystkich klientów z uśmiechem i chęcią pomocy - ostatnio ponad godzinę wybierałam z klientem płytki do całego mieszkania skupiając się na właśnie na Paradyżu...dałam duże (jak na Salon) rabaty, skończyło się na tym, że klient wrócił do Salonu po ok. 2-3 tyg. dobrać fugi do tych wybranych płytek - przyznał, że zakupił je przez internet....Także nam Sprzedadawcom - TEŻ JUŻ CZASEM SIĘ ODECHCIEWA !! napróżno doradzać klientom - którzy polskie płytki zakupią przez internet. Przyszłość jest w KOLEKCJACH DEDYKOWANYCH dla konkretnego Salonu oraz Płytkach z importu...Aż kusi czasem pozbyć się płytek dostępnych w internecie..z czego mamy opłacić czynsz salonu, koszty doradców itp..
    • Zawiedziona, 2016-01-18 16:43:13
  • Ja mam trochę inne doświadczenie z salonami sprzedaży. Chciałem kupić płytki do łazienki, byłem z żoną w dwóch sklepach, w jednym ciemno, zimno, pewnie właściciel oszczędza na prądzie. W drugim Pani za ladą, nie była nami zainteresowana, co tu mówić... żeby się uśmiechnęła. Być może trafiłem na zły moment, ale to właśnie od sprzedawcy i salonu wiele zależy. Nie stać mnie na architekta i potrzebowałem pomocy kogoś, kto się zna i nam coś podpowie. W końcu po to się do salonu przychodzi.

    • Piotr, 2016-01-18 14:42:16
  • Piękny Paradyż i nasz rodzimy i to cieszyć powinno. Na oczach widać, że wszystko w internet wchodzi i salony w magazyny obrócone zostaną z bazą transportową do klienta.Graficy komputerowi potrzebni aby w przestrzeni przekazywać ogólną wizję pomieszczenia a równolegle karty technologiczne dla wykonawców przygotować po wyborze i nie trzeba marnować materiałów na kosztowne wystawy.
    • _arp, 2016-01-17 23:39:45
  • www.facebook.com/salonypssww/?ref=hl
    Zapraszamy do przekazywania swojej opinii dla grupy Paradyż na naszej stronie!
    • AJ, 2016-01-16 15:11:28
  • Ogolna akcja likwidowania ekspozycji Paradyza. Zobaczymy czy ten pelen pouczen artykul nie zmusi wlasciciela Paradyza fo zmiany polityki . Sila Paradyza jest w ludziach ktorzy ten towar sprzedaja a nie w hektarach zawalanonych plytkami na stoku .
    • Marek, 2016-01-16 14:14:20
  • Kiedyś mielismy w naszym salonie okolo 80% Polskiej płytki , dzis mamy jej 20% a zyski wzrosły o 200%.Niech Pan Prezes sprzedaje w sieciach oraz internecie. Jak tylko wejdziepodatek obrotowy od sklepow wielkopowierzchniowych oraz sklepow internetowych to znowu przedstawiciele Paradyża bedą jezdzić i wręcz błagać o mozliwosć wyklejenia ekspozycji w salonach.
    • salon łazienek z podkarpacia, 2016-01-15 18:15:19
  • Sprawa jest wbrew pozorom prosta. Cały raban jaki robimy my, właściciele salonów to prośba o odpowiedź na pytanie nie jak sprzedawać płytkę i jak się uśmiechać do klienta bo to doskonale wiemy, tylko dlaczego ceny które klienci otrzymują w sklepach internetowych są niższe od naszych cen zakupu?? I dlaczego w takiej sytuacji trzymać produkty takiej fabryki na ekspozycji? Powiem szczerze że na sprzedaży polskich produktów zależy nam szczególnie z wiadomych powodów, nie z sympatii do Pana Arkadiusza i innych prezesów tylko by biznes w Polsce ( produkcja szczególnie ) kwitniał. Jeśli możliwości zarobku na płytkach nie ma, to ich nie sprzedajemy, proste. Pozdrawiam, Krzysiek Skrobiś z Saturna ( Tarnów ) PS. nasz salon jeszcze posiada Polskie i praktycznie tylko polskie płytki. Ale coraz częściej wychodzimy w oczach klientów na oszustów kiedy porównają naszą cenę z ceną w internecie
    • Krzysiek, 2016-01-15 17:12:51
  • Wszystko fajnie, super ale sklepy mają dosyć tego że klient przychodzi ogląda ekspozycję a i tak kupuje w internecie, może zwyczjnie należy uregulować ceny
    • magda, 2016-01-15 15:29:33

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA