Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Deftrans inwestuje w nowy zakład produkcyjny w Miliczu

  • Autor: Arkadiusz Kaczanowski
  • 01 wrz 2015 13:44
Deftrans inwestuje w nowy zakład produkcyjny w Miliczu
Tomasz Defratyka, prezes firmy Deftrans.

Jesteśmy w trakcie permanentnej rozbudowy. Zapadła niedawno decyzja o utworzeniu nowego zakładu w nowej lokalizacji i w tym roku będziemy ruszać z budową – zdradza Tomasz Defratyka, prezes firmy Deftrans.

REKLAMA

- Wasza firma inwestowała ostatnio w rozwój parku maszynowego. Planujecie dalszy rozwój mocy produkcyjnych?

Tomasz Defratyka, prezes firmy Deftrans: Robimy to nieustannie. Jesteśmy w trakcie permanentnej rozbudowy. Zapadła niedawno decyzja o utworzeniu nowego zakładu w nowej lokalizacji i w tym roku będziemy ruszać z budową. Wracamy do naszej rodzinnej lokalizacji, czyli do Milicza, gdzie zakupiliśmy działkę. Jako, że nasz wektor rozwoju nastawiony jest na Zachód, to Milicz jest bardzo dogodną lokalizacją.

Co ważne, kwestię rozwoju firmy i mocy produkcyjnych udało się nam efektywnie rozwiązać w 2006 roku, gdy zmieniliśmy lokalizację firmy. To pozwoliło nam uniknąć problemów lokalowych. Jednocześnie stawiamy na dywersyfikację produkcji, tak by nie wszystko znajdowało się w jednym miejscu. Stwierdziliśmy, że nie do końca sprawdza się koncentracja wszystkich mocy produkcyjnych w jednym miejscu.

Obserwując konkurencję dostrzegamy, że nasza decyzja pozwoliła nam uniknąć m.in. wspomnianych problemów lokalowych, z którymi wiele firm się boryka. Mamy spory zapas przestrzeni do zabudowania, ale zostawiamy ją sobie na „czarną godzinę”, dlatego nowy zakład będzie na nowej działce. W nim też chcemy przede wszystkim naszą x1`produkcję przestawić na wykorzystanie nowych technologii.

- Jakie są planowane moce produkcyjne nowego zakładu?

Nie lubię o takich sprawach mówić, bo to jest bardzo względne. Rośniemy w takim tempie z roku na rok, że to co dziś wydaje nam się nie do osiągnięcia, na drugi rok staje się faktem.

- Czy firma planuje nowy zakład postawić całkowicie z własnych środków, czy np. zamierzanie korzystać z np. dofinansowania unijnego?

W przeciwieństwie do większości naszych konkurentów, nasza firma jest kategoryzowana jako duże przedsiębiorstwo i nasze możliwości aplikowania o środki unijne są ograniczone. Dlatego staramy się wszystkie inwestycje finansować z własnych środków, nie szukamy obejścia przepisów np. dzieląc firmę na mniejsze jednostki. Nasza droga jest prosta: jak najwięcej zdziałać własnymi siłami.

Dofinansowania unijne wcale nie są takie słodkie, jak się je reklamuje. Proces decyzyjny jest tak długi w stosunku do tempa naszego rozwoju, że takie projekty mogłyby nas wręcz ograniczać. Z jednej strony jest oczywiście pokusa pozyskania środków, ale proces ich przyznawania trwa zdecydowanie za długo w stosunku do naszych potrzeb. Urząd musi bowiem weryfikować setki kryteriów, a czas nam ucieka.

Kilka lat temu mieliśmy mały projekt finansowany ze środków unijnych, ale to było wszystko z czego korzystaliśmy. Jest pomysł, że budowę nowego zakładu uda się częściowo sfinansować ze dotacji. Ale czy tak się stanie? Trudno powiedzieć - konkursy są jeszcze nierozpisane, a czasu dla nas jest coraz mniej. Jestem zdania, że jeśli się uda to będziemy zadowoleni, a jeśli nie to i tak zrobimy to, co mamy do zrobienia.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Kaczanowski.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA