Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

fot. Shutterstock

O wykorzystaniu nowoczesnych technologii w aranżacji salonów sprzedaży oraz w całym procesie zakupowym mówi Andrzej Bochacz z K2online.pl.

REKLAMA

Najciekawsze nowości, które niemal od ręki można wprowadzić do sklepów, to rozwiązania techniczne. Nie technologiczne, tylko techniczne – czasem wystarczy kupić cztery razy większy ekran i już zyskujemy, coś czego nie mieliśmy przy okazji starego wyświetlacza – zbudujmy z takich ekranów ściankę i wprowadźmy elementy interakcji, które będą wciągały i przyciągały uwagę klientów.

Ale pojawiają się też nowatorskie rozwiązania technologiczne. Od 3-4 lat popularność zdobywa rozwiązanie o nazwie beacon. Są to urządzenia, które możemy nazwać latarniami elektronicznymi, a które montuje się w sklepach w określonych miejscach. Po zainstalowaniu aplikacji w smartfonie klienta beacony są w stanie prowadzić go do wskazanego miejsca, bądź też dostarczają na telefon informacji o produkcie, który klient akurat ogląda. Jest to ciekawa technologia, która w tej chwili jeszcze się rozwija, ale w ciągu 2-3 lat zapewne upowszechni się i będzie dawała wiele możliwości wspierania handlu.

Poza tym naturalne staje się już wykorzystanie tabletów w procesie sprzedaży. W tym akurat my się też specjalizujemy. Tablet pozwala oderwać się sprzedawcy od stanowiska przy biurku. Dzięki temu nie musi on korzystać z komputera stacjonarnego, zyskuje mobilność wewnątrz sklepu. Może wziąć tablet ze sobą, podejść z klientem do stoiska, pokazać zdjęcia z aranżacjami, filmy instruktażowe. Co ważne: cały czas ma on dostęp do danych i narzędzia komunikacji, więc możemy łatwiej dbać o to, czy przekaże klientowi komplet informacji. Nawet najlepszemu sprzedawcy zdarza się zapomnieć o niektórych rzeczach albo aspektach produktów. A dzięki mobilnym narzędziom możemy mu podpowiedzieć, co ma jeszcze przedstawić, jaką ścieżką prezentacji powinien pójść. Dzięki temu wspieramy cały proces sprzedaży, zarazem nie musimy pracownika przepuszczać przez bardzo rozbudowane, kosztowne cykle szkoleniowe.

Takie mobilne narzędzia wspierające sprzedaż muszą działać na wzór długopisu i karki papieru – muszą być czymś absolutnie naturalnym i łatwym w obsłudze. Dlatego np. nasze rozwiązania z wyglądu są niezwykle proste, tak samo intuicyjny jest interfejs aplikacji, w której wybieramy towary czy sprzedajemy. Pod tymi prostymi rozwiązaniami oczywiście kryją się systemy lojalnościowe, akcje promocyjne, aktywne sprzedaże i dziesiątki różnych rozwiązań, które odbywają się w tle. Przeliczanie rabatów, gratisowe towary, wysyłka zleceń do centrali, żeby w księgowości się wszystko zgadzało – to odbywa się automatycznie. Zasada jest prosta: jak najwięcej dać pracownikom czasu na obsługę klienta, a nie obsługę urządzeń.

  • O autorze

    Andrzej Bochacz – analityk i projektant w firmie K2online.pl. Absolwent SGGW-AR. Od 1986 r. twórca programów magazynowych i handlowych.

REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA