Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

O zmianach na polskim rynku w segmencie produktów ekskluzywnych oraz dynamice rynku w sektorze handlowym rozmawiamy z Ewą Ścierzyńską, zastępcą prezesa ds. handlu i marketingu w firmie Instal-Projekt.

REKLAMA

- Jak ocenia Pani potencjał rynku grzejników łazienkowych w Polsce?

Szacuje się, że w 2006 roku w segmencie "prostych drabinek" wyniósł on nieco ponad 500 tys. sztuk. Nasza firma w Polsce sprzedała w 2006 roku około 160 tys. grzejników łazienkowych. Myślę, że w 2007 roku wzrost sprzedaży tych produktów w stosunku do roku 2006 wyniósł 15-25%. Generalnie 2007 rok był bardzo dobry dla branży, choć dynamika sprzedaży była nierówna. Pierwsze półrocze charakteryzowało się bardzo dynamicznymi wzrostami - od 40 do 50%. Natomiast drugie półrocze było "wychłodzone". Także końcówka roku była słaba, zwłaszcza grudzień. Część firm podniosła ceny w 2007 roku, inne firmy je obniżały. Można z tego wnioskować, iż mimo wzrostu popytu na rynku polskim część producentów miała znaczną nadwyżkę podaży.

- Jakie są Państwa doświadczenia w handlu produktami z segmentu ekskluzywnego? Grzejniki marki Elegante są obecne już trzy lata na polskim rynku. Jak w tej perspektywie ocenia Pani potencjał polskiego rynku w segmencie produktów ekskluzywnych?

Produkty dekoracyjne i to nie tylko grzejniki cieszą się coraz większym zainteresowaniem polskich klientów. Klienci są bardziej wymagający i świadomie kształtują swoje wnętrza. Niestety w Polsce przez ponad 50 lat byliśmy otoczeni szarością i brzydotą. Zmiany wymagają czasu. Trzy lata temu rozpoczęliśmy współpracę z najlepszymi designerami, aby móc zaproponować produkty na miarę potrzeb i zgodnie z obowiązującymi trendami. Obecnie markę Elegante sprzedajemy głównie w krajach UE, ale obserwujemy również wzrost dynamiki sprzedaży na rynku rodzimym. Myślę, że nadszedł w Polsce czas na design i tu mam na myśli nie tylko produkty z naszej branży. Chciałam jednak zaznaczyć, że nie wszyscy potrafią jeszcze odróżnić design od "prawie design", ale myślę, że to tylko kwestia czasu i chęci poszukiwania prawdziwego piękna i prostoty. Dużą rolę mogą odegrać w kształtowaniu gustów Państwo jako czasopismo.

- Dynamika na rynku wpłynęła także na zmiany w sektorze handlowym. Czy z perspektywy Państwa doświadczeń zaszły jakieś znaczące przewartościowania jeżeli chodzi o poszczególne kanały dystrybucji? 

Zaczęłabym tu od podziału dystrybucji na trzy kanały, tzn. tradycyjny czyli hurtowy, następnie kanał marketów budowlanych oraz kanał internetowy. W kanale tradycyjnym hurtownie dostarczają produkty na inwestycje, do punktów sprzedaży detalicznej, dla instalatorów i w niewielkim procencie także dla klientów detalicznych. W ramach tego kanału duży potencjał widzę w segmencie inwestycji publicznych. Przez najbliższe lata będą one przyrastać. Jeśli chodzi o kanał marketowy, to notujemy w nim stabilny przyrost, bo cały czas tych placówek przybywa. Od kilku lat analizuję sprzedaż w kanale tradycyjnym i marketowym i mogę stwierdzić, że nie ma tu jakiegoś znacznego przewartościowania. Sprzedaż tradycyjna rozwija się w swoim tempie, a sprzedaż detaliczna w swoim. Dla naszej firmy najważniejszy jest kanał tradycyjny i to on ma zdecydowany udział w sprzedaży.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA