Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Grzegorz Wlazło, Bisk: 2015 może być kolejnym rokiem "pełzającego kryzysu"

  • Autor: Anna Raducha-Romanowicz
  • 16 lut 2015 12:56
Grzegorz Wlazło, Bisk: 2015 może być kolejnym rokiem "pełzającego kryzysu"
GRzegorz Wlazło, prezes zarządu firmy Bisk

W pierwszych trzech kwartałach 2014 firma Bisk odczuła nieduże odbicie rynku, w całym roku zanotowała wzrost obrotów o 2%. Ubiegły rok podsumowuje prezes zarządu firmy Bisk - Grzegorz Wlazło.

REKLAMA

Pierwsze trzy kwartały ubiegłego roku były zdecydowanie udane. Nastąpiło odbicie rynku, chociaż nie było ono bardzo duże. Gorzej z czwartym kwartałem. Zaobserwowaliśmy istotny spadek popytu na rynku krajowym, a także na większości naszych rynków eksportowych. Wyjątkowo ciężka jest sytuacja na Ukrainie oraz w Rosji. W tych krajach zmuszeni jesteśmy do prowadzenia polityki podtrzymywania naszych dystrybutorów i utrzymania rynku. O powiększaniu sprzedaży nie ma mowy.

Na rynkach zachodnich obserwujemy niepokojące zjawisko słabnięcia finansowego wielu podmiotów z naszej branży. Czasami stwarza to szanse ekspansji ale potrafi stwarzać też zagrożenia.

Jeśli chodzi o tendencje to z pewnością należy zauważyć dalszy rozrost marki własnej większości sieci budowlanych. Ponieważ Bisk podejmuje współpracę tego typu, nie stanowi ona dla nas większej bariery rozwoju.

Trudno natomiast mówić o nowych tendencjach we wzornictwie. Istotna część serii łazienkowych o nowoczesnym wzornictwie, która została wprowadzona na rynek uprzednio, w roku ubiegłym została wycofana lub ograniczona. Szczególnie nasza rodzima klientela w większości okazała się konserwatywna.

Wyzwaniem utrzymanie obrotów

Z pewnością dla całej branży i każdej firmy z osobna wyzwaniem ubiegłego roku było utrzymanie, czy też powiększenie obrotów. Co prawda rynek budownictwa mieszkaniowego odnotował dodatnią dynamikę ale rozwój interesów wciąż napotyka barierę słabości finansowej wielu podmiotów. Stale monitorujemy sytuację finansową naszych partnerów i dostosowujemy nasz kredyt do bieżącej sytuacji.

Za sukces Bisk-u w 2014 roku na pewno należy uznać uzyskanie skromnego, ale zawsze wzrostu obrotów o 2% w stosunku do roku 2013. Istotnie zwiększyliśmy też rentowność sprzedaży, a co za tym idzie zysk netto, który wzrósł w procentach co najmniej o 20%. Gdyby nie zawirowania na rynkach wschodnich, które są dla naszego eksportu bardzo ważne, wyniki te były by jeszcze lepsze.

Z zagrożeń mogę wymienić zupełnie nowe zjawisko bankructw dostawców w Chinach. Produkujemy tam prawie 80% naszej oferty w ponad 20 fabrykach. Stabilność tych firm jest dla nas ważna, bo zapewnia ciągłość zaopatrzenia. Co raz bardziej skomplikowanym jest też prowadzenie biznesu ze względu na zawirowania rynków finansowych. Bisk rozlicza się obecnie z różnymi podmiotami w 6 walutach, co przy istotnych zmianach kursów utrudnia prowadzenie polityki walutowej, ale i cenowej.

W zeszłym roku wprowadziliśmy na rynek ponad 200 nowych produktów, w prawie wszystkich segmentach rynku na którym działamy. Ponad połowa była skierowana do szerokiego grona konsumentów i z tej racji możemy mówić o sukcesie ich sprzedaży. Nowo wprowadzonymi do oferty produktami były m.in. kolekcje akcesoriów metalowych Ventura, Lune, ciągle uzupełniana o nowe produkty seria PRO, koncept prysznicowy Base, nowa linia produktów oh! Trendy, jak również kilka serii wolnostojących i nowa kolekcja dywaników oferowanych pod logo NiceSea .

Istotnie też inwestujemy w niektóre rynki zagraniczne. Formy stosujemy różne, bo rynki te bywają odmienne, a ich bieżące potrzeby zmieniają nie dość szybko.

2015 może być podobny


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA