Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Grzegorz Wlazło, Bisk / fot. Bisk

Nasza firma jest dość stabilna finansowo i postanowiliśmy nie zwalniać działań rozwojowych - zdradza Grzegorz Wlazło, prezes zarządu Bisk S.A.

REKLAMA

Do ubiegłego roku kryzys ogólnoświatowy obchodził się z Polską łagodnie. Bisk jako firma także korzystał z niezłej koniunktury. Sytuacja zmieniła się w trzecim kwartale ubiegłego roku, kiedy to spadek popytu konsumpcyjnego w kraju i zastój w budownictwie zaczął być dla nas odczuwalny w większym stopniu. Na pewno wpływ wywarły też zmiany zachodzące na rynku dystrybucyjnym w kraju i zagranicą, szczególnie zmiany polityki handlowej dużych sieci, a w czwartym kwartale także odczuwalne u wszystkich dążenie do redukcji zapasów i pozyskiwania w ten sposób wolnych środków obrotowych.

Bisk ma szczęście ponieważ ponad 35% obrotów stanowi eksport i z tej racji pogorszenie koniunktury na rynku krajowym odczuwamy w mniejszym stopniu niż inne firmy z branży. Co się dzieje widać doskonale, jeżeli prześledzi się zmiany kapitalizacji giełdowych spółek z branży łazienkowej. W najlepszym wypadku utraciły one 30-40 % swojej wartości, a niektóre znacznie więcej. Jeszcze gorzej wyglądają spółki z branż pokrewnych, deweloperki i budownictwa, gdzie spadek wartości w niektórych przypadkach dochodzi do 80-90 %, a są takie, które są w procesie upadłości.

Dla nas rok 2012 był nienajgorszy. Nasze obroty zwiększyły się o ok. 2%, niestety częściowo kosztem marży. Na kryzys zareagowaliśmy kolejnym zwiększeniem oferty. Wprowadziliśmy na rynek ok. 100 nowych produktów i to praktycznie w prawie wszystkich segmentach oferty. Wg naszych informacji z rynku posiadamy obecnie najbogatszą ofertę na rynku krajowym , zarówno serii akcesoriów łazienkowych, jak i artykułów dekoracyjnych do łazienek i wyposażenia dla odbiorców instytucjonalnych.

Braliśmy udział w kilku międzynarodowych imprezach targowych, także na rynkach nieco odległych, jak targi w Cantonie. Te działania pomagają nam w dalszym ciągu rozwijać eksport, bez którego, jak pokazują ostatnie dane GUS-u , trudno o rozwój jakiejkolwiek firmy. Obserwując tendencje rynkowe rozwinęliśmy gamę produktów tanich – „Basic”, ale z drugiej strony nawet w okresie kryzysu podejmujemy projekty skierowane do bardziej wymagającego klienta, jak projekty „Futura” i „Natura”. W 2012 kolekcja „Futura” uzyskała międzynarodową nagrodę designerską RedDot, a także została wyróżniona przez magazyn „Łazienka”.

Uważamy, że rok 2013 dla branży łazienkowej nie będzie rokiem łatwym. Specjalna argumentacja nie jest tu chyba potrzebna. Mamy nadzieję, że dla Bisku rok ten nie będzie gorszy niż rok poprzedni. Już w I połowie zamierzamy wprowadzić kolejnych ponad 70 nowych wyrobów na rynek krajowy. Mamy nadzieję , że zostaną one dobrze przyjęte nawet w warunkach kryzysu. Pracujemy także nad wprowadzeniem naszej oferty na kolejne rynki eksportowe, gdzie dzięki kontroli kosztów udaje nam się cały czas utrzymywać konkurencyjność.

Ponieważ nasza firma jest dość stabilna finansowo postanowiliśmy nie zwalniać działań rozwojowych, licząc na to, że pomogą nam odczuć obecne zawirowania rynkowe w mniejszym stopniu i stworzą solidną bazę do rozwoju w nieco lepszych warunkach.

- Grzegorz Wlazło, prezes zarządu Bisk S.A.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA