Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Handlowe znaczenie targów jest coraz mniejsze

  • Autor: Arkadiusz Kaczanowski
  • 07 sty 2015 13:54
Handlowe znaczenie targów jest coraz mniejsze
Janusz Marek Siembor, Współwłaściciel McAlpine Polska

Jakie jest znaczenie dziś targów dla firm z sektora budowlanego i w jakim kierunku powinny zmierzać takie wydarzenia organizowane dla branży sanitarnej ocenia Janusz Marek Siembor, współwłaściciel firmy McAlpine Polska.

REKLAMA

- Brali Państwo udział w ostatniej edycji targów Instalacje w Poznaniu. Jak z perspektywy firmy działającej w branży sanitarnej oceniają Państwo znaczenie tego typu imprez?

Janusz Marek Siembor, współwłaściciel McAlpine Polska: Handlowe znaczenie targów jest dziś o wiele mniejsze niż dekadę temu. Rynek jest bardziej stabilny, nie pojawia się już tyle nowych firm, z którymi trzeba nawiązywać od nowa kontakty. Dlatego imprezy targowe są raczej miejscem spotkań i umacniania relacji, niż okazją do zawierania umów handlowych.

Dla nas - jako właścicieli firm - ważne jest by móc spotkać się ze sobą, ponieważ jest ku temu coraz mniej okazji. Dziś za bezpośrednie relacje z Partnerami odpowiadają koordynatorzy regionalni, kierownicy czy dyrektorzy handlowi. Właściciele mają inne obowiązki. Targi są więc okazją, by w jednym miejscu zebrali się ci, którzy przedsiębiorstwami zarządzają. Wtedy mamy czas, by porozmawiać o zmianach jakie zaszły w ostatnich miesiącach, o planach czy perspektywach dla rynku. Z tego względu targi są dla nas istotnym wydarzeniem.

- Targi Instalacje odbywają się co 2 lata i w zasadzie to jedyna taka stricte instalacyjna impreza w Polsce. To wystarczy, czy tego typu wydarzeń powinno być więcej?

Trochę ubolewamy nad tym, że takich imprez jest niewiele. Myślę, że włodarze Międzynarodowych Targów Poznańskich też chcieliby, żeby ich impreza się rozwijała. Pomysły jak by to mogło być zrealizowane są różne, ale uważam że najlepszy byłby powrót do korzeni. 20 lat temu wszystkie branże spotykały się w jednym miejscu: płytkarze, branża łazienkowa i branża instalacyjna. Zwróćcie uwagę, że tak naprawdę od jakiegoś czasu nie spotykają się producenci ceramiki sanitarnej czy baterii. Część instalacyjna rynku ma jeszcze okazję zebrać się w jednym miejscu, ale cała branża łazienkowa - już nie.

Wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby w Poznaniu było tak jak we Frankfurcie. Mamy ku temu warunki: nasza gospodarka dobrze się rozwija, rynek kształtuje się prawidłowo i naprawdę jest szansa, by tego typu wydarzenie z powodzeniem organizować u nas. Sytuacja firm się ustabilizowała i myślę, że uczestnicy rynku nie mogą narzekać - ani na koniunkturę, ani na warunki prowadzenia działalności. Powstały już fundamenty branży - po 25 latach te przedsiębiorstwa, które nadal działają odnalazły się w warunkach gospodarki wolnorynkowej, znalazły swoje miejsce na rynku i sposób na rozwijanie działalności. Nastał czas na myślenie o rozwoju branży w szerszym kontekście.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Kaczanowski.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA