Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Ireneusz Kazimierski, Rovese: Zawsze zakładamy wzrost naszego biznesu

  • Autor: Anna Raducha-Romanowicz
  • 11 wrz 2015 10:07
Ireneusz Kazimierski, Rovese: Zawsze zakładamy wzrost naszego biznesu
Ireneusz Kazimierski, prezes zarządu Rovese

Ireneusz Kazimierski, prezes zarządu Rovese ocenia polski rynek wyposażenia łazienek, mówi jakie segmenty asortymentowe firma będzie rozwijać w przyszłości i kiedy na rynek trafią pierwsze baterie marki Cersanit.

REKLAMA

- Zakończył Pan kadencję na stanowisku Prezesa Rovese SA i został Pan powołany na kolejną, trzyletnią. Jakie były największe wyzwania, przed którymi stanął Pan jako prezes Rovese dotychczas?

Jestem związany z firmą i należącymi do niej zakładami od wielu lat, więc podejmując obowiązki prezesa doświadczenie wyniesione z pracy operacyjnej mogłem przełożyć na zmiany w zarządzaniu i strategię działania. Moim największym wyzwaniem było wyzwolenie energii i wiary do wygrywania. To są cechy, które musi posiadać lider rynkowy, a my nim właśnie jesteśmy.

- Z których dokonań jest Pan szczególnie zadowolony?

Szczególnie dumny jestem z obecnej pozycji rynkowej grupy. Rovese zajmuje 6 miejsce wśród światowych producentów płytek ceramicznych i 10 miejsce w kategorii produkcji ceramiki sanitarnej. Kierowanie taką firmą to prawdziwe wyzwanie, ale także źródło satysfakcji. Nie ma drugiej takiej organizacji w naszej branży, która łączyłaby wiele elementów, szeroką ofertę asortymentową i miała tak wysoką pozycję rynkową. Hasło Grupy Rovese „wszystko do łazienki” to już rzeczywistość.

- Jak ocenia Pan aktualną koniunkturę na polskim rynku wyposażenia łazienek?

Obecna koniunktura na polskim rynku łazienkowym jest w moim odbiorze zadowalająca. Po kilku miesiącach spadków, w kolejnym czasie przewidywana jest zmiana trendu i delikatne wzrosty. Mówiąc o sytuacji na rynku rodzimym, należy podkreślić, że Polska jest już rynkiem dojrzałym i staje się coraz bardziej konkurencyjnym. Ze względu na ograniczenia na rynkach wschodnich coraz więcej producentów zagranicznych, poszukując utylizacji swoich produktów, chce zaistnieć lub wzmocnić swoją obecność w Polsce. Z drugiej strony klientom na rynku oferowane są substytuty dla płytek ceramicznych, w postaci farb dedykowanych do powierzchni narażonych na wilgoć i brudzenie się, czy też kamienne okładziny ścienne, betony i lacobel. Klienci poszukują coraz bardziej zaawansowanych, innowacyjnych rozwiązań, zwracają też większą uwagę na wzornictwo wyposażenia łazienkowego. Niezależnie od koniunktury my zawsze zakładamy wzrost naszego biznesu.

- Jak Państwa zdaniem rynek ten będzie się rozwijał?

W naszej ocenie będzie to raczej rozwój organiczny, stopniowy. Nie ma w tej chwili ekonomicznych i społecznych czynników, które mogłyby spowodować gwałtowne rynkowe zmiany. Brak też silnych driverów na rynku inwestycyjnym – takich jakim w latach 2011-2012 były na przykład przygotowania do mistrzostw Europy w piłce nożnej.

- Jakie są największe bariery jego rozwoju – z Państwa perspektywy? Jak można byłoby je pokonać?

Na pewno istotna jest tutaj niezbyt korzystna sytuacja ekonomiczno-bytowa najmłodszej grupy konsumentów. Młodym Polakom coraz trudniej zdobyć swoje pierwsze własne M i stają się jego posiadaczami później niż poprzednie pokolenia. Na rynku mieszkaniowym mamy jeden z najsłabszych wyników w Europie jeśli chodzi o ilość mieszkań na 1000 mieszkańców. Polski rynek jest już w dużej mierze rynkiem nasyconym – największą falę masowych remontów mieszkań i domów powstałych w okresie PRL oraz na początku lat 90. mamy już za sobą.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA