Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Janusz Palarczyk: Podejmujemy globalne wyzwania

  • Autor: Arkadiusz Kaczanowski
  • 21 marz 2014 12:21
Janusz Palarczyk: Podejmujemy globalne wyzwania
Janusz Palarczyk, Kludi

Od listopada ubiegłego roku na czele zarządu firmy Kludi stoi Polak – Janusz Palarczyk. Przez lata kierował oddziałem Kludi Polska oraz rozwojem firmy m.in. na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, a teraz jako nowy Prezes ma wprowadzić firmę na nowe rynki.

REKLAMA

- Funkcję Dyrektora Generalnego – Prokurenta na obszarze Europy Środkowo-Wschodniej opuszcza Pan po 11 latach. Na początku chciałbym spytać o czas gdy był Pan związany z polskim oddziałem firmy. Jakie wydarzenia z tego okresu zapamiętał Pan jako najważniejsze i najbardziej przełomowe – zarówno dla siebie jako pracownika firmy, jak i dla samego przedsiębiorstwa? Jak Kludi w Polsce zmieniło się przez ten czas?

Janusz Palarczyk, Prezes Zarządu Kludi: Ostatnich 11 lat owocowało w wiele istotnych dla rozwoju Kludi Polska wydarzeń. Mam na myśli szczególnie ekspansję na rynki wschodnie; w 2003 roku rozpoczęliśmy sprzedaż na Ukrainie, następnie w Rosji i krajach nadbałtyckich. To był duży krok w rozwoju naszej firmy. Niemałym wyzwaniem było również powierzenie nam przez Grupę Kludi rozwoju nowego rynku w Indiach.

- Polski oddział firmy przejął „zarząd” nad rynkami północnymi i północno-wschodnimi w 2003 roku. Jakie czynniki zdecydowały, że to właśnie naszemu oddziałowi powierzono to zadanie?

Obecnie dosyć często zachodnie korporacje powierzają odpowiedzialność za rynki wschodnie swoim spółkom-córkom w Polsce. Wynika to z podobieństwa kultur, mentalności i zwyczajów. W Polsce lepiej rozumiemy specyfikę wschodnich krajów niż na przykład mieszkańcy Niemiec.

Istotnym czynnikiem jest również język rosyjski. Dziś w Kludi Opole mamy 8 pracowników z doskonałą znajomością języka rosyjskiego, którzy wspierają naszych pracowników na Ukrainie i w Rosji, a także odpowiadają za obsługę klientów.

- Co uważa Pan za największy sukces tego okresu? Jak określiłby Pan rozpoznawalność i znaczenie marki Kludi na rynkach wschodnich – również w Polsce?

Zdecydowanie największą wartość naszej firmy stanowią ludzie. Posiadamy profesjonalny zespół pracowników stale rozwijających się, otwartych na nowe pomysły i z entuzjazmem podejmujących nowe wyzwania. To dzięki nim Kludi w Polsce jest obecnie jedną z najbardziej rozpoznawanych marek w branży sanitarnej.

- Przed jakimi wyzwaniami staje Pana następca? Zarówno, jeśli idzie o rozwój firmy w Polsce, jak i ekspansję na rynki wschodnie.

Największym wyzwaniem będzie utrzymanie tempa rozwoju, które udało nam się osiągnąć w ostatnich latach. Dodatkowo Kludi Polska planuje zbudować nowe rynki na terenie Wspólnoty Niepodległych Państw, w krajach takich jak: Kazachstan, Gruzja, Armenia, czy Azerbejdżan.

- Co może Pan powiedzieć o swoim następcy? Jakie są Pana doświadczenia z dotychczasowej współpracy i jakich działań możemy oczekiwać ze strony Pana Sławomira Gołębiewskiego?

Od samego początku współpraca z Panem Sławomirem Gołębiewskim była wielką przyjemnością i bardzo mnie cieszy, że po ostatnich zmianach w Grupie Kludi mamy możliwość jej kontynuowania. Zawsze był wielką inspiracją dla mnie i dla członków zespołu; partnerem, na którym można polegać – tak dla współpracowników, jak i dla naszych klientów. Sławomir Gołębiewski jest z Kludi już ponad 16 lat i ma ogromne doświadczenie w branży sanitarnej. To kreatywny menadżer z wyjątkową umiejętnością zarządzania ludźmi. Myślę, że w przyszłości spółka Kludi Polska będzie prosperowała jeszcze lepiej, niż dotychczas. W zasadzie tego właśnie oczekuję od niego i jego zespołu.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA