Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kiedy sklepy internetowe są problemem?

  • Autor: Arkadiusz Kaczanowski
  • 11 maj 2016 10:00
Kiedy sklepy internetowe są problemem?

Uczciwe funkcjonowanie naszej branży nie oznacza tego, że chcemy likwidacji sklepów internetowych, a wręcz przeciwnie. Nie mamy nic przeciw ich istnieniu, ale oczekujemy rozdzielenia oferty internetowej od stacjonarnej, tak abyśmy mogli godnie ze sobą konkurować - mówi Anna Jankowska, jedna z założycielek Polskiego Stowarzyszenia Salonów Wyposażenia Wnętrz.

REKLAMA

- Rozumiem, że Wasza ocena wpływu e-commerce na rynek wyposażenia wnętrz w Polsce jest raczej negatywna...

Anna Jankowska, jedna z założycielek PSSWW: Zdecydowanie jesteśmy za istnieniem i rozwojem sklepów internetowych,ale w ich obecnej postaci powodują one dezorganizację całej branży, a już na pewno przyczyniają się do wyparcia polskich produktów z oferty naszych salonów. Salony masowo pozbywają się polskich marek ponieważ ceny, w których ten sam towar jest oferowany w internecie, są często niemożliwe do osiągnięcia przez te podmioty, które na rynku istnieją nawet od 20 lat.

Gdy okazuje się, że ktoś kto istnieje na rynku od roku oferuje lepsze warunki cenowe niż stały, rzetelny partner z wieloletnią historią współpracy, to siłą rzeczy takie podejście producenta i e-sklepu powoduje, że sklep stacjonarny służy klientom za coś w rodzaju muzeum, gdzie się tylko eksponaty ogląda, robi się im zdjęcia. A zakupu dokonuje się za pomocą magicznego przycisku „dodaj do koszyka” już gdzieś indziej. Tym samym, jeśli spada nam liczba klientów, nie jesteśmy w stanie utrzymać jakości świadczonych usług takich jak odpowiednia ekspozycja, fachowa porada. Tych dwóch rzeczy sklepy internetowe nie mogą zapewnić, ponieważ po pierwsze generuje to koszty, po drugie nie jest im potrzebne budowanie takich relacji z klientem, jakie tworzymy my. Z założenia ich celem jest szybka jednorazowa sprzedaż bez znalezienia optymalnego rozwiązania dla danego klienta. Bardzo ważną różnicą jest również możliwość zobaczenia produktu na żywo, sprawdzenia jego jakości, koloru.

Oprócz realnej możliwości zapoznania się z ofertą sklepy stacjonarne dzięki swojemu doświadczeniu są w stanie rzetelnie zaopiekować się klientem i sprostać jego często wymagającym gustom.

Dziś coraz częściej klient najpierw ustala w sklepie stacjonarnym, co chce kupić, a potem transakcji dokonuje już w sieci. Pozostaje tylko jedno pytanie… Kto ma zapłacić za wszystkie etapy, przez które klient przejdzie, zanim kupi wybrany produkt? Obecnie koszty te ponoszą właśnie sklepy stacjonarne przez co zamiast reinwestować zysk w rozwój swoich punktów handlowych i poszerzanie oferty muszą walczyć o przetrwanie.

- Jakie Waszym zdaniem rozwiązania mogą pomóc w walce o uczciwy kształt rynku?

Rozwiązania, których wdrożenia oczekujemy, muszą być oparte na relacjach partnerskich, których zasady są obecnie ustalane z producentami oraz pozostałymi zainteresowanymi grupami, których sprawa dotyczy. Uczciwe funkcjonowanie naszej branży nie oznacza tego, że chcemy likwidacji sklepów internetowych, a wręcz przeciwnie. Nie mamy nic przeciw ich istnieniu, ale oczekujemy rozdzielenia oferty internetowej od stacjonarnej, tak abyśmy mogli godnie ze sobą konkurować.

Dużym problemem jest również pozycjonowanie e-sklepów w porównywarkach cenowych poprzez podanie nie realnej ceny sprzedaży. Klient zostaje wprowadzony w błąd, a przez to jego oczekiwania cenowe względem sklepu stacjonarnego stają się nie możliwe do spełnienia.
Bardzo często trafiają do nas również ludzie, którym zabrakło niewielkiej ilości płytek, a wirtualny sklep nie widzi już interesu w tym aby pomóc swoim klientom je zakupić w tym samym odcieniu, który wcześniej zakupili. Do tego dochodzą reklamacje, pomyłki w wydaniu towaru oraz częste stłuczki przy transporcie, które opóźniają zakończenie remontu i narażają na dodatkowe koszty.

Klienci detaliczni przytłoczeni tym że nie mogą nawiązać realnego dialogu ze sprzedawcą gubią się w zawiłych internetowych procedurach, potrzebnych aby właściwie zakończyć transakcję i otrzymać pełnowartościowy towar.

Jeśli ze strony e-sklepów nie będzie chęci osiągnięcia kompromisu, to producenci będą musieli podjąć decyzję, czy ich produkty mają być sprzedawane kanałem tradycyjnym czy internetowym. Przez ostatnich kilka lat tolerowaliśmy to, że producenci ignorowali narastający problem, ale obecnie jesteśmy skłonni zrezygnować z oferty tych marek, które nie przyczyniają się do rozwoju naszych sklepów.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA