Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kobiety w branży: Alicja Konarska

  • Autor: Anna Raducha-Romanowicz
  • 02 paź 2015 09:49
Kobiety w branży: Alicja Konarska
Alicja Konarska, dyrektor ds. kreacji i ekspozycji w firmie Salonika

Alicja Konarska, dyrektor ds. kreacji i ekspozycji w firmie Salonika, mówi m.in. o tym jaką jest szefową i kiedy satysfakcja z tego co robi jest największa.

REKLAMA

- Jakie okoliczności sprawiły, że trafiła Pani do branży związanej z wyposażeniem łazienek? Jak wyglądały początki Pani kariery?

Alicja Konarska, dyrektor ds. kreacji i ekspozycji w firmie Salonika: To chyba branża łazienkowa trafiła na mnie. Jak to w życiu bywa – tak zarządził przypadek. Los chciał, że przed dwudziestu laty zakochałam się w swoim obecnym mężu, który to właśnie jako młody absolwent prawa rozkręcał firmę. Wówczas byłam jeszcze studentką Politechniki Lubelskiej i zaangażowanie w jego przedsięwzięcie było z mojej perspektywy idealnym rozwiązaniem – mogłam w ten sposób dać upust mojemu zamiłowaniu do architektury i budownictwa.

- Jakie były najtrudniejsze momenty Pani kariery? Co sprawiało na początku najwięcej problemów?

Moją bolączką jest organizacja czasu. Zawsze biorę zbyt wiele na siebie i daję sobie zbyt mało czasu na realizację moich planów. To mnie wykańcza, dobrze o tym wiem, ale cóż – już taka jestem. Wywiązuje się z terminów i danego słowa, wymagam tego samego od innych. Najtrudniej było mi zaakceptować i zrozumieć rytm pracy architektów i projektantów, z którymi mam de facto ścisły kontakt. Ja podchodziłam do realizacji technicznie, a oni romantycznie. Teraz już wiem, że to oni mieli rację.

- Biznes, ale też branża sanitarna, grzewcza, wyposażenia łazienek to świat zdominowany przez mężczyzn. Jak funkcjonuje w nim kobieta?

W ciągu wielu lat mojej pracy nauczyłam się jak rozmawiać z ludźmi. Wiem, że nie można skracać dystansu, że należy stawiać na swoją kompetencję, a nie na kobiecość - choć ona tak naprawdę nie przeszkadza. Dużo zależy od specyfiki pracy. Kiedy rozmawiam z kontrahentami o wdrożeniu nowych produktów lub ustalam formy promocji firmy, startuję z innej pozycji. Rozmowa oparta jest na moich regułach. Ale prawdziwym moim żywiołem jest nadzorowanie inwestycji. Tam dopiero jest walka – na etapie grup wykonawczych. Poglądy „po co baba na budowie” nie są rzadkością. Wciąż bawi mnie, gdy widzę zdziwione miny kiedy czytam projekty lub biegle władam laserem. Czasami po takim popisie już nic nie muszę - pełen respekt.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie

Komentarze

  • Pani Alicjo jest Pani śliczna :-)
    • Ja, 2015-12-31 10:33:55

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA