Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kobiety w branży: Anna Tępińska-Marcinek, Grupa Paradyż

  • Autor: Anna Raducha-Romanowicz
  • 07 gru 2015 10:25
Kobiety w branży: Anna Tępińska-Marcinek, Grupa Paradyż
Anna Tępińska-Marcinek, współwłaściciel i członek Rady Nadzorczej Spółek Grupy Paradyż

Anna Tępińska-Marcinek, współwłaściciel i członek Rady Nadzorczej Spółek Grupy Paradyż mówi m.in. o tym, że temat ceramiki zawsze był obecny w jej domu - jej ojciec, Stanisław Tępiński był jednym z pionierów polskiej branży ceramicznej.

REKLAMA

- Jakie okoliczności sprawiły, że trafiła Pani do branży związanej z wyposażeniem łazienek? Jak wyglądały początki Pani kariery?

Anna Tępińska-Marcinek, współwłaściciel i członek Rady Nadzorczej Spółek Grupy Paradyż: Grupa Paradyż jest firmą rodzinną. Odkąd pamiętam w moim domu temat ceramiki zawsze był obecny. Mój Tata (przyp. red. Stanisław Tępiński - Współzałożyciel Spółek Grupy Paradyż) pracował w branży, początkowo w ramach Zjednoczenia Przemysłu Ceramicznego, budował fabryki, współpracował z najlepszymi ekspertami w zakresie technologii produkcji w kraju i zagranicą, tworzył polską ceramikę.

Pierwsze doświadczenie z gliną miałam w przedszkolu, kiedy to własnoręcznie ulepiłam gliniany dzbanuszek. Podczas wakacji na koloniach zwiedzałam różne zakłady produkcyjne, gdzie mogłam podglądać pracę rzemieślników jeszcze w czasach, kiedy produkcja nie była tak zautomatyzowana. Studiowałam chemię na Politechnice Warszawskiej, a tuż po obronie doktoratu spróbowałam swoich sił w korporacji działającej w branży chemicznej, aby zdobyć doświadczenie poza firmą mojego Taty.

Szybko jednak powróciłam do ceramiki. Wiedząc już, jakie jest moje powołanie, rozszerzałam swoje kompetencje m.in. na Uniwersytecie w Berkeley, w USA. To był fascynujący czas, podczas którego mogłam się wiele nauczyć. W Grupie Paradyż początkowo pracowałam jako Pełnomocnik Zarządu. Od 2004 zasiadałam w Radzie Nadzorczej, a w wyniku sukcesji, od pół roku, jestem Współwłaścicielem, 25-letniego już przedsiębiorstwa, które eksportuje swoje wyroby do 40 krajów na całym świecie.

- Biznes, ale też branża sanitarna, grzewcza, wyposażenia łazienek to świat zdominowany przez mężczyzn. Jak funkcjonuje w nim kobieta?

Jako absolwentka Politechniki, bez problemu i kompatybilnie funkcjonuję w „światach” zdominowanych przez mężczyzn. Pragnę podkreślić jednak, że biznes nie jest ani męski, ani kobiecy. Nie potrzebujemy parytetów. Wnosimy taką samą wartość do danej jednostki organizacyjnej jak mężczyźni – ilość nie jest przecież wyznacznikiem jakości. Kobiety dziś odnajdują się w każdej branży.

Dotyczy to również branży płytek ceramicznych, w której na wielu stanowiskach wymaga się od pracowników poczucia estetyki, dobrego zorganizowania oraz rozumienia potrzeb klienta. W Grupie Paradyż dużą część kadry zarządzającej stanowią kobiety. Wynika to z ich kompetencji oraz profesjonalizmu. Myślę jednak, że czasami powinnyśmy pozwolić sobie również na komfort bycia kobietą, bez kompleksów i na przekór stereotypom płci.

Cieszy mnie fakt, że coraz więcej firm w Polsce umożliwia kobietom godzenie obowiązków zawodowych z rodzinnymi i wprowadza skuteczne rozwiązania ułatwiające powrót na rynek pracy po urlopach macierzyńskich.

- Czy świat biznesu i rynek wyposażenia łazienek zmienił się w ciągu ostatnich lat? Jest być może dziś bardziej przyjazny kobietom?

W obecnym świecie nieustannych i bardzo szybkich zmian, kobiety wypracowały w sobie pewien rodzaj przystosowania ewolucyjnego. Jest nam niestety wciąż tak samo ciężko godzić wiele ról życiowych związanych z prywatną i zawodową sferą życia.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA