Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Kobiety w branży: Magdalena Gniadzik, Villeroy & Boch

  • Autor: Ryneklazienek.pl, arr
  • 14 gru 2015 10:18
Kobiety w branży: Magdalena Gniadzik, Villeroy & Boch
Magdalena Gniadzik, prezes Zarządu Villeroy & Boch Polska Sp. z o.o., dyrektor strefy Europa Wschodnia i Azja Centralna

Magdalena Gniadzik, prezes Zarządu Villeroy & Boch Polska Sp. z o.o., dyrektor strefy Europa Wschodnia i Azja Centralna, mówi nam m.in. o tym jak powstało przedstawicielstwo tej marki w Polsce.

REKLAMA

- Jakie okoliczności sprawiły, że trafiła Pani właśnie do branży wyposażenia łazienek? Jak wyglądały początki Pani kariery w tej branży?

Muszę przyznać, że stało się to dla mnie dość nieoczekiwanie, bez żadnego dużego planu związanego z zamiarem wkroczenia do branży łazienkowej. Trzeba pamiętać, że w połowie lat 90. wiele inicjatyw biznesowych rodziło się szybko i rozwijało często niezwykle dynamicznie. Współpracowałam wtedy z kilkoma firmami zagranicznymi, które stawiały w Polsce swoje pierwsze kroki.

Firma Villeroy & Boch była po prostu jednym z moich klientów. Po kilku miesiącach takiej współpracy zaproponowano mi zorganizowanie przedstawicielstwa, które działałoby na własny rachunek i reprezentowało na początku wyłącznie branżę płytek ceramicznych. Nie wahałam się zbyt długo, bo od zawsze lubiłam wyzwania. W ciągu kolejnych lat dołączyły do nas wszystkie pozostałe działy koncernu Villeroy & Boch AG.

Dziś jestem prezesem sporej spółki Villeroy & Boch Polska, która poprzez porcelanę stołową wychodzi już nawet daleko poza ramy branży wyposażenia łazienek.

- Jakie były najtrudniejsze momenty w Pani karierze? Co przysporzyło Pani na początku najwięcej problemów?

Myślę, że faktycznie wspomniany start w branży płytkowej nie był łatwy. Wyobraźmy sobie dziewczynę jeżdżącą po całej Polsce niewielkim samochodem wyładowanym ogromnymi wzornikami płytek ceramicznych (oczywiście bez żadnych autostrad, ładnych parkingów i przyjaznych stacji benzynowych!) i szukającą kontaktów w tej, jakże męskiej, branży.

W handlu artykułami wyposażenia łazienek pracowało już wtedy sporo kobiet, ale ze zrozumiałych powodów branża wykonawcza była i jest do dziś zdominowana przez mężczyzn. Moim zadaniem było przekonanie tych branżystów, że mam do zaoferowania wspaniały produkt, ale – nie ma co ukrywać – jeden z najdroższych wówczas na rynku.

Robiłam to jednak z niezwykłym entuzjazmem i nawet, gdy musiałam czasem odwiedzać budowy pierwszych wtedy warszawskich drapaczy chmur, to pamiętam, że mknąc zewnętrzną windą na jedno z ostatnich pięter, tylko głębiej nasunęłam na oczy kask ochronny, aby nie było widać, jak się boję… Nie ukrywam też, że poza jakąś wrodzoną przedsiębiorczością bardzo dużo pomogło mi poczucie, że stoi za mną naprawdę silna i bardzo dobra marka, bo do dziś uważam, że firma Villeroy & Boch jest po prostu wyjątkowa.

- Biznes, ale też branża sanitarna, grzewcza, wyposażenia łazienek to świat zdominowany przez mężczyzn. Jak funkcjonuje w nim kobieta?

Nie da się tu, niestety, ustalić żadnych parytetów, jak chociażby w niektórych krajach w polityce. Myślę jednak, że zasada jest prosta: trzeba być dobrym specjalistą w swojej dziedzinie i wtedy na drugi plan odchodzi fakt bycia kobietą. Ale oczywiście, bardzo często należy być lepszą lub bardziej pracowitą, aby coś tam udowodnić panom i zapracować na odpowiedni poziom akceptacji.

- Czy świat biznesu i rynek wyposażenia łazienek zmienił się w ciągu ostatnich lat, jest być może dziś bardziej przyjazny kobietom?

Och, to jednak temat dość złożony. Myślę, że poziom „przyjazności dla kobiet” jest zależny od funkcji, stanowisk, kultury korporacyjnej, a często również geografii. Od kilku lat zbieram bardzo ciekawe doświadczenia w Europie Wschodniej oraz Azji Centralnej.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie

Komentarze

  • Pozdrawiam p. Magdę, którą znam od lat i życzę kolejnych lat rozwoju i osobistych sukcesów.
    Odnośnie komentarza firmowego - nie ma firmy bez wpadek. Istotne jest to czy te wpadki, to świadomy styl firmy czy wypadek przy pracy. Ale to już temat na oddzielne rozważania. Może to podpowiedź dla redakcji portalu...
    Ps. Nie byłem i nie jestem pracownikiem, ani klientem firmy V&B
    • Spoza, 2015-12-16 10:27:16
  • szkoda tylko, że firma V&B nie szanuje swoich klientów i projektantów.Norma realizacji zamówienia to 3 miesiące.
    • Magda Barańska, 2015-12-15 16:11:09

REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA