Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Łazienki pani Joli

  • Autor: Wypowiedzi Jolanty Szemiot wysłuchała Anna Milewska
  • 24 maj 2016 14:22
Łazienki pani Joli

Jeśli projektant chce szybko zrobić fortunę, to nie robi nic twórczego - uważa architekt Jolanta Szemiot.

REKLAMA

(artykuł pochodzi z archiwum magazynu "Łazienka" i ukazał się w nr 2/1996 r.)

Projektant wnętrz to ciężki i żmudny zawód. Wizja architekta może być najwspanialsza, najbardziej porywająca, ale ostateczną decyzję o jej realizacji zawsze podejmuje inwestor. Swoimi doświadczeniami dzieli się architekt Jolanta Szemiot

Bardzo ważne jest nawiązanie przyjaźni z inwestorem. Powinien on polubić swojego projektanta i mieć duże zaufanie do wykonawcy. Architekt - przed przystąpieniem do pracy - obserwuje inwestora, poznaje go: jego psychikę, rodzinę, zwyczaje. Innego wnętrza potrzebują ludzie prowadzący ożywione życie towarzyskie, innego - samotnicy. Gdy przyjmujemy wielu gości, musimy mieć wnętrza funkcjonalne, łatwe do sprzątania, wykończone materiałami, które nie zbierają dużo kurzu, nie wymuszają częstych remontów. Inwestor na ogół nie myśli o takich rzeczach, projektant powinien mu je uświadomić.

Łazienka w typowym domu wielorodzinnym. Przed przebudowę było tu miejsce jedynie na matą umywalkę, wannę i pralkę. Powiększenie łazienki kosztem przedpokoju pozwoliło na wstawienie kabiny prysznicowej (z drzwiami ze stali hartowanej, no stalowych prowadnicach) i dużej umywalki osadzonej w blacie z sza/fcj. Łazienka jest utrzymana w różowo-bordowej tonacji, wykorzystano najtańszą glazurę i terakotę. Nad lustrem - dwa kinkiety na zwykłe żarówki.
Łazienka w typowym domu wielorodzinnym. Przed przebudowę było tu miejsce jedynie na matą umywalkę, wannę i pralkę. Powiększenie łazienki kosztem przedpokoju pozwoliło na wstawienie kabiny prysznicowej (z drzwiami ze stali hartowanej, no stalowych prowadnicach) i dużej umywalki osadzonej w blacie z sza/fcj. Łazienka jest utrzymana w różowo-bordowej tonacji, wykorzystano najtańszą glazurę i terakotę. Nad lustrem - dwa kinkiety na zwykłe żarówki.

Dobry architekt dużo rozmawia z inwestorami, pyta ich, jacy są, co lubią, w jakich wnętrzach jest im przytulnie, ile mają pieniędzy, Ludzie często czują się zaskoczeni pytaniem o fundusze, tłumaczą go chęcią osiągnięcia większego zysku przez projektanta lub wykonawcę. To nieprawda. Od wielkości inwestycji zależy standard wnętrza. Chociaż z każdej baterii woda leci tak samo, a muszla klozetowa służy do jednego celu, to jednak różnice w użytkowaniu, gwarancji, jakości, kolorze są bardzo wyraźne. Inwestor nie musi o tym wiedzieć, ale powinien to wiedzieć projektant-profesjonalista.

Poczucie estetyki i piękna

Często, jeśli projektant chce zrobić nowatorskie i oryginalne wnętrze, musi wystąpić przeciwko swojemu inwestorowi. Architekt wówczas udziela swego rodzaju korepetycji, na których uczy, że nie każdy gust niesie za sobą znamiona twórczości i poszukiwań ciekawych, nie spotykanych rozwiązań. Trzeba przyzwyczaić inwestora, że ta „inność” jest warta ryzyka, a wnętrze wcale nie będzie odhumanizowane i nieprzytulne. Na etapie projektowania i realizacji między architektem a inwestorem musi się nawiązać nić przyjaźni, zaangażowania i zaufania. W przeciwnym wypadku z projektanta „uchodzi powietrze", chce jak najszybciej zakończyć pracę, rozliczyć się i szybko o sprawie zapomnieć. Gdy znajduje wspólny język z właścicielem domu lub mieszkania - wówczas angażuje się całkowicie, dla małego detalu gotów jest poświęcić mnóstwo czasu, wykonać dziesiątki rysunków, by osiągnąć pełną perfekcję. Inwestor może być pewien, że fugi terakoty i glazury idealnie się schodzą, wanna jest podniesiona na taką wysokość, ze płytki ją obudowujące zgadzają się z płytkami na ścianie.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

REKLAMA