Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Marcin Dymarski, dyrektor generalny firmy Elita.

O wartościach i najważniejszych kierunkach eksportu, a także o randze i specyfice poszczególnych zagranicznych rynków mówi Marcin Dymarski, dyrektor generalny firmy Elita.

REKLAMA

- Według dostępnych danych i analiz rynkowych 90% produkcji polskich mebli jest eksportowana. Czy podobnie dzieje się w przypadku mebli łazienkowych?

Marcin Dymarski, dyrektor generalny firmy Elita: Bardzo trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Najwięksi producenci mebli łazienkowych są bardzo aktywni w eksporcie ale również mają ugruntowany business na rynku krajowym zatem te proporcje są inne niż w przypadku pozostałych wyrobów meblarskich. Można zatem przyjąć ze w tym wypadku eksport stanowi pomiędzy 45% a 65 % ogółu przychodów ze sprzedaży. W przypadku mniejszych firm nie przygotowanych do skutecznej rywalizacji na rynku krajowym eksport stanowi ponad 75 %  przychodów ze sprzedaży.

Szczególnie dotyczy to segmentu mebli tanich, o niskim zaawansowaniu technologicznym produkowane na zlecenie zagranicznych sieci wielkopowierzchniowych lub grup dystrybucyjnych Prognozując wynik dla całego sektora mebli łazienkowych jestem przekonany że obecny rok przyniesie kolejne wzrosty sprzedażowe ale niestety głównie w zakresie produkcji mebli tanich w oparciu o zlecenia klientów.

- Na jaki rynek trafia największa część Państwa produkcji – Polski czy zagraniczny?

Najważniejszym rynkiem dla naszych produktów jest rynek Polski i takim pozostanie w kilku kolejnych latach. Na rynku krajowym realizujemy 52 % ogółu przychodów ze sprzedaży i w naszej strategii na lata 2012 – 2015 Polska jest naturalnym miejscem organicznego rozwoju. Tu koncentrujemy swoje działania a naszą ambicją jest zdobycie i utrzymanie pozycji lidera. Nie zapominamy oczywiście o ekspansji na zagranicznych rynkach. W tym roku wartość sprzedaży eksportowej wyniesie około 48 % przychodów naszej Firmy. Współpracujemy z klientami z 18 krajów UE i w każdym roku odnotowujemy  wzrost wartości przychodów w tym kanale dystrybucyjnym. Szacuję, że udział eksportu w przychodach Firmy będzie  dynamicznie wzrastał i osiągnie wartość 65% w 2016 roku. Polska pozostanie jednak największym rynkiem zbytu a dalszy rozwój sprzedaży będzie oparty o Niemcy, Benelux, Austrię i kraje Skandynawskie.             

- Do jakich krajów jest największa dynamika wzrostu eksportu Państwa produktów? Jakie rynki są najbardziej perspektywiczne i dlaczego?

Zdecydowanie największą dynamikę odnotowujemy w Niemczech i Austrii, głównie ze względu na podobne wzornictwo i łatwość w organizacji łańcucha dystrybucyjnego.

- Jaka jest Państwa obecność na rynkach wschodnich? Jak istotne Państwa zdaniem są to rynki? Jaka jest ich specyfika?

Stopniowo krok po kroku rozwijamy nasz business na rynkach wschodnich uznając, że ich udział w ogólnej sprzedaży będzie rósł w kolejnych latach. Idziemy tą samą drogą jaką zastosowaliśmy wobec rynków Europy zachodniej. Po analizie rynku wybraliśmy wiarygodnych partnerów, opracowaliśmy ofertę produktową dedykowaną dla tego kierunku eksportowego i obecnie spokojnie budujemy dystrybucję. Stawiamy na rozwój oparty o budowę ekspozycji w wybranych salonach za pośrednictwem partnera z danego rynku. Wspieramy naszych klientów w tym zakresie, poprzez doradztwo a także oferując warunki handlowe promujące taką aktywność. Pierwsze efekty są bardzo interesujące a zatem nasza sprzedaż jest cykliczna i nie ma znamion akcyjności popartej dodatkowym rabatem. Na razie w ramach Grupy Royo nie widzimy potrzeby budowania fabryk na tym rynku ale oczywiście nie wykluczamy takiej potrzeby w przyszłości jeżeli z sukcesem wykonamy cele dystrybucyjne.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA