Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Najszybszy instalator 2016 roku zdradza jak pracuje

  • Autor: Ryneklazienek.pl/RZ
  • 17 marz 2016 13:53
Najszybszy instalator 2016 roku zdradza jak pracuje
AdrianPuzio, instalator, który podczas Instalacji On Tour, czyli wyjazdowej formy eliminacji do V Mistrzostw Polski Instalatorów osiągnął najlepszy czas w Polsce. Fot. MTP

Rozmawiamy z instalatorem Adrianem Puzio, który podczas Instalacji On Tour, czyli eliminacji do Mistrzostw Polski Instalatorów, osiągnął rekordowy czas w Polsce.

REKLAMA

- Póki co ma Pan najlepszy wynik w Polsce. Jak pan to zrobił?

Przyznam, że to był trochę los szczęścia, bo przecież wystarczało, żeby coś poszło nie tak, miałbym odrobinę gorszy czas, a wtedy wynik końcowy byłby zupełnie inny.

- No tak, czyli szczęście panu dopisuje. A umiejętności?

Bardzo dużo nauczył mnie ojciec, który jest instalatorem i jednocześnie serwisantem. Pamiętam, że od dziecka chodziłem za nim "krok w krok" i trochę mu pomagałem, a on mnie uczył i motywował.

Teraz też pracujemy razem w rodzinnej firmie, którą on założył 18 lat temu. Ja od jakiś 3-4 lat zajmuję się głównie serwisem. Wiem, że w tej roli trzeba mieć sporą wiedzę z zakresu instalacji i urządzeń grzewczych.

Czasami nawet większą niż taki typowy instalator, ale sądzę, że ten połączony fach instalatora i serwisanta bardziej mi się podoba.

- A które instalacje najbardziej Pan lubi?

Te, które są w pełni zautomatyzowane, mają dużo ciekawostek i wiele możliwości wykonania. One są znacznie ciekawsze niż te proste, najzwyklejsze.

Taka rozbudowana instalacja ma na przykład kocioł, zabezpieczenia zarówno do instalacji grzewczej, jak i wodnej, a do tego osobne sterowanie każdym obiegiem plus możliwość rozbudowania o solary, czy punkty ciepła.

Oczywiście to wszystko musi ostatecznie sprawnie funkcjonować i być przyjazne dla klienta, mimo, że jest trochę skomplikowane. Ale właśnie takie instalacje są najciekawsze.

- Ale Mistrzostwa to jednak coś innego niż codzienna praca w serwisie. Co trzeba zrobić, żeby być najlepszym?

Najważniejsze jest to, żeby się nie stresować, tylko do wszystkiego podchodzić na spokojnie, bez żadnych nerwów. Stres może dużo popsuć - można o czyś zapomnieć, nie wykonać jakiejś czynności, potem trzeba do niej wracać i w efekcie uzyskuje się gorszy czas. Było to widać na eliminacjach we Wrocławiu.

Instalatorzy, którym na stojaku próbnym wszystko szło bezbłędnie, później w eliminacjach się stresowali i automatycznie wydłużał się im czas wykonywania czynności.

- A Pan jak sobie radzi ze stresem?

Staram się nie myśleć o tym co będzie. Po prostu kolejno wykonuję zadane instalacje – jedną po drugiej. Do tego próbuję maksymalnie skoncentrować się na poszczególnych czynnościach.

Na eliminacjach we Wrocławiu tak się złożyło, że miałem grono osób, które mi kibicowały i to mi bardzo pomagało. Rodzina kibicowała mi na odległość, ale na miejscu był ze mną szef serwisu i przedstawiciele handlowi. Takie wsparcie naprawdę dużo daje.

- A kto Pana namówił do udziału w Instalacjach On Tour?

Najbardziej namawiał mnie tata. Mówił, żebym spróbował, bo zawsze warto próbować nowych rzeczy i zdobywać nowe doświadczenia. Ostatecznie wystartowałem i udało mi się dotrzeć do finału. Zresztą już po raz drugi.

Pierwszy raz próbowałem swoich sił w 2013 roku. Wystartowałem wtedy w eliminacjach w Opolu (bez sukcesu), a potem jeszcze raz w Kłodzku, gdzie zająłem pierwsze miejsce. Niestety w Poznaniu już tak dobrze nie poszło.

- Co zawiodło?

W sumie drobna rzecz. Zaślepka na zaworze trójdrożnym powinna być w poziomie, a ja dałem ją w pionie. Po prostu o tym nie pomyślałem. Mój błąd.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

REKLAMA