Klauzula informacyjna

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd Publikator Sp. z o.o.

Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Zapomniane miejsca: łaźnia pod „Messalką” w Warszawie

  • Autor: Anna Radźwicka
  • 28 marz 1996 18:02
Zapomniane miejsca: łaźnia pod „Messalką” w Warszawie
Sala ozdobiona kaflami w stylu Delft.
Zapomniane miejsca: łaźnia pod „Messalką” w Warszawie
Zapomniane miejsca: łaźnia pod „Messalką” w Warszawie
Zapomniane miejsca: łaźnia pod „Messalką” w Warszawie
Zapomniane miejsca: łaźnia pod „Messalką” w Warszawie
Zapomniane miejsca: łaźnia pod „Messalką” w Warszawie

Niemal niepostrzeżenie zniknęły z naszych miast łaźnie publiczne. Zakłady te, ongiś użyteczne i cenione, spełniły swą rolę i odeszły bezpowrotnie w przeszłość. Dziś trudno nam już nawet zrozumieć radosny entuzjazm, z jakim nasi dziadkowie odnosili się do instytucji publicznych zakładów kąpielowych.

REKLAMA

Jedną z najelegantszych łaźni Warszawy początku XX wieku była łaźnia „Centralna” ulokowana w kamienicy na Krakowskim Przedmieściu 16/18. W domu tym, wzniesionym w 1911 roku mieszkała przez jakiś czas ulubienica stolicy, słynna śpiewaczka i aktorka Lucyna Messal. Stąd też łaźnię „Centralną” szybko zaczęto nazywać łaźnią „pod Messalką" i pod tym sympatycznym mianem jest ona znana do dziś.

Spacer po salach tej łaźni, urozmaicony lekturą dawnych publikacji prasowych, pomoże nam wyobrazić sobie atrakcje higieniczne i estetyczne jakich ongiś doświadczali bywalcy tego znanego zakładu kąpielowego.

Komfort i luksus od samego początku

Gości łaźni otaczała już od progu atmosfera komfortu i luksusu.

Westybul wysłany perskimi dywanami, miękkie, zachęcające do wypoczynku fotele i elegancki bufet z owocami i napojami stanowiły miły wstęp do dalszych przyjemności.

Na parterze zakładu ulokowano wielką, ponaddwustumetrową salę wypoczynkową, otoczoną z trzech stron kabinami rozbieralni i gabinetów. Te ostatnie, przeznaczone dla ludzi ceniących spokój i odosobnienie, wyposażone były w sofę, biurko z przyborami do pisania i szafkę z książkami podręcznymi i specyjalnymi. W środkowej części sali stały miękkie leżanki, pomiędzy którymi bezszelestnie przesuwała się służba roznosząca napoje - liczna, dyskretna, bacząca na każdy ruch gości, a wcale nie naprzykrzona. Był tu też stół z wyłożoną aktualną prasą krajową i zagraniczną oraz waga amerykańska z księgą rejestrową do zapisywania zmian ciężaru ciała gości.

Łagodnie rozproszone światło, przefiltrowane przez barwne witraże oraz cicho szemrząca mała fontanna, podkreślały panujący we wnętrzu sali nastrój spokoju, przytulności i komfortu.

Obok, w jednej z bocznych sal, znajdował się elegancyi pełen gabinet fryzjera z dwoma lustrami i marmurowymi stołami, urządzony na pierwszorzędną stopę, z przyrządami do masażu wibracyjnego i do suszenia włosów elektrycznym wentylatorem. W pozostałych salkach ustawiono kilka zanderowskich przyrządów do ćwiczeń gimnastycznych.

Z głównej sali można było udać się na piętro, gdzie oferowano zwykle „kąpiele wannowe" lub też powędrować do podziemi na bardziej skomplikowane i urozmaicone zabiegi kąpielowe.

W podziemnej kondygnacji, urządzonej z maksimum dokładności, higieny, wygody i czystości zgromadzono wszystko, co znała wówczas technika kąpielowa. Był tu duży basen (pierwszy w Warszawie) z bieżącą wodą ogrzaną do temperatury 20 stopni, małe baseniki do mycia stóp, prysznice i wodotryski z wodą chłodną, ciepłą i gorącą, podawaną jako deszcz, ulewa, mgła lub strumień. Obok, w małej salce mieściła się sauna, w dalszych pomieszczeniach ulokowano łaźnię rzymską, w której goście prażyli się w suchym powietrzu, nagrzewanym do temperatury 50 i 65 stopni. Pozostałe sale przeznaczone były do wykonywania masaży suchych, wodnych i zażywania kąpieli świetlnych. Stały w nich bezpieczne i higieniczne stoły z grubego szkła osadzonego w brązowej konstrukcji oraz pomysłowe leżanki, zbudowane z płytek ceramicznych i ogrzewane od wewnątrz.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie

Komentarze

  • Opisywane w artykule czeskie płytki \"oszałamiająco barwne wykładziny ścian mniejszej salki łaźni rzymskiej\" sprzedawane są w Polsce pod marką RAKO. Innym przykładem ich zastosowania jest ubiegłoroczna rekonstrukcja basenu w PKiN w Warszawie.
    • RAKO, 2016-03-30 13:22:44

REKLAMA

REKLAMA