REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Branża nie jest przygotowana na przemysł 4.0

  • Autor: Redakcja ryneklazienek.pl
  • 27 kwi 2018 12:09
Branża nie jest przygotowana na przemysł 4.0
Nowe technologie informatyczne mogą zwiększyć wydajność fabryk nawet o kilkadziesiąt procent, jednak ich pełna implementacja jest poza zasięgiem większości producentów. Fot. Shutterstock

Nowe technologie informatyczne mogą zwiększyć wydajność fabryk nawet o kilkadziesiąt procent, jednak ich pełna implementacja jest poza zasięgiem większości producentów. Taki obraz wyłania się z najnowszego raportu Deloitt Insights. Badanie przeprowadzone wśród managerów wyższego szczebla nie pozostawia wątpliwości: jedynie 14 proc. z nich uważa swoją organizacją za w pełni gotową na cyfrową transformację produkcji.

REKLAMA

Czwarta rewolucja przemysłowa trwa w najlepsze – zapewniają branżowi eksperci, jednak najnowszy raport opracowany przez Deloitt jest jak kubeł zimnej wody na ich rozentuzjazmowane głowy.

Gotowi na rewolucje przemysłową

Dokument, o zdaje się ironicznym tytule „The Fourth Industrial Revolution is here – are you ready?”, rzuca światło na realny poziom cyfryzacji przedsiębiorstw produkcyjnych.  Okazuje się, że na tytułowe pytanie pozytywnie odpowiedziało zaledwie 14 proc. ankietowanych. W badaniu przeprowadzonym w 19 krajach wzięło udział łącznie 1600 managerów wyższego szczebla.

Pozostałe 86 proc. nie postrzega swoich firm, jako w pełni gotowych na szeroko zakrojoną implementację rozwiązań spod znaku „przemysł 4.0”. Skąd ta wstrzemięźliwość?  Odpowiedź na to pytanie zdaje się mieć Piotr Rojek z DSR SA, wrocławskiej firmy wspierającej producentów w informatyzacji.

 – Takie podejście nie wynika z mankamentów koncepcji przemysłu 4.0, lecz ze świadomości ciężaru jaki niesie ze sobą to pojęcie. Transformacja fabryki pod tym kątem nie polega wyłącznie na implementacji systemu ERP z kilkoma modułami, lecz na całkowitej cyfryzacji zachodzących w niej procesów, zespolenia świata rzeczywistego z wirtualnym w sposób, który znacząco usprawnia działanie tego pierwszego. Taki poziom cyfryzacji wymaga nie tylko sporego budżetu, lecz również wprowadzenia fundamentalnych zmian w zarządzaniu firmą. Zmian, na które niewiele z nich jest dziś gotowych – tłumaczy Rojek i dodaje, że nie sztuką jest zbierać dane.

Wyzwanie polega na wyciąganiu z nich wartościowych wniosków, a to wymaga zmiany myślenia i utartych sposobów działania.

Jego zdanie podziela większość zaangażowanych w badanie podmiotów. Aż 86 proc. respondentów twierdzi, że robi wszystko, co może, by wyszkolić kadrę na miarę czwartej rewolucji przemysłowej. Mimo tak dużego zaangażowania rezultaty wciąż są niewystarczające.

Brak gotowości na zmiany i opieszałość w cyfrowej transformacji fabryk nie skłania producentów do zmiany objętej wcześniej strategii. 65 proc. ankietowanych deklaruje kontynuację bieżącego systemu edukacji pracowników, podczas gdy zaledwie 35 proc. planuje wprowadzenie kardynalnych zmian w tej materii.

Z podobnym problemem boryka się kadra zarządzająca. Jedynie 7 proc. managerów wyższego szczebla uznaje swoje firmy za zdolne do reagowania na zmiany w obrębie struktury organizacyjnej wynikające z implementacji nowych technologii. To samo tyczy się planowania. Tymczasem rosnący poziom automatyzacji i rozwój sztucznej inteligencji są coraz bardziej odczuwalne i redefiniują miejsce człowieka w procesach produkcyjnych.

Przemysł napędzany danymi?

Na jakim etapie 4. rewolucji przemysłowej znajduje się współcześni producenci? Jeśli wierzyć danym z raportu, większość przedsiębiorstw utkwiło w stadium początkowym, doskonale wykorzystując nowe technologie do sprawniejszego wykonywani standardowych zadań. Nieustające dążenie do doskonałości to esencja japońskiego stylu zarządzania produkcją zwanego Kaizen i niezwykle istotny element przemysłu 4.0. Pod tym ostatnim kryje się jednak dużo więcej.


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA