Partner portalu:
REKLAMA
×

Szukaj w serwisie

Fot. Shutterstock

Przejęcie firmy musi poprzedzić gruntowe sprawdzenie jej finansów i portfela klientów. Błędy popełnione na tym etapie mogą zamiast poprawić wyniki finansowe, wręcz doprowadzić do poważnych problemów i upadłości kupującego.

REKLAMA

Raport Grant Thornton pokazuje, że globalnie zamiar rozwoju poprzez fuzję lub przejęcie deklaruje 31 proc. przedsiębiorców, w Polsce – 33 proc. Firmy, które przeprowadziły udaną restrukturyzację w ostatnich latach, są gotowe na ryzyko akwizycji. Skoro co trzecia firma w Polsce planuje rozwój poprzez fuzję czy przejęcie, również na rynku zagranicznym - wobec tego świadomość procedur, jakie trzeba podjąć przy takich działaniach, powinna być jak największa. 

– Jest dużo czynników, na które trzeba zwrócić uwagę. Po pierwsze, trzeba sprawdzić fundamenty: z czego składa się przychód, czy to nie jest przypadkiem firma, która ma 2-3 klientów czy partnerów handlowych, i jeżeli jeden albo drugi zdecyduje się na zmianę, to stabilność i przychody kompletnie mogą być wywrócone – tłumaczy Maciej Harczuk, prezes zarządu Euler Hermes Collections. – W branży usługowej zwracamy uwagę na to, jaki jest portfel zamówień i na co można liczyć, nie na dziś, tylko na przestrzeni kilku miesięcy.

Kreatywność i spontaniczność polskich firm

Maciej Harczuk podkreśla, kreatywnośc i szukanie nowych kierunków rozwoju działalności to coraz bardziej cecha, która określa polskie firmy. Uważa także, że zbyt często polskie spółki podejmują decyzję o akwizycji spontanicznie, nie popierając ich wcześniejszą, dokładną kontrolą sytuacji finansowej kupowanej firmy. Także często zbyt szybko wchodzą w transakcje z partnerami zagranicznymi. To sprawia, że przejęcie, które miało być impulsem do rozwoju firmy, nagle okazuje się być źródłem probkemu.

– Takie przypadki notowaliśmy np. na polskim rynku, że firma o zdrowych fundamentach nabyła podmiot, który pozaciągał dużo zobowiązań, dał bardzo dużo poręczeń i okazało się, że przejmujący nie był w stanie temu sprostać – przypomina Harczuk. – Bardzo istotne jest, żeby w tego typu projekty angażować osoby z doświadczeniem, które wcześniej robiły taką analizę przed nabyciem przedsiębiorstwa, tak, żeby nie kupić upadającego podmiotu.

Na co zwracać uwagę przy przejęciu

Podkreśla, że sposób weryfikacji zależy od branży. W usługach niezbędna jest ocena stabilności portfela zamówień i potencjału rozwoju firmy. W handlu przed przejęciem należy spojrzeć na rozliczenia z odbiorcami. Ważna jest nie tylko ich terminowość, lecz także dywersyfikacja. Firmy zależne od niewielkiej liczby klientów, nawet jeśli są to duzi kontrahenci, są narażone na problemy z płynnością w przypadku wycofania się ze współpracy choćby jednego z nich. Zdarza się też tak, że wśród klientów są firmy z problemami finansowymi lub nawet upadłe, co oznacza, że nie uregulują one swoich należności.

– To może być największą niespodzianką, że oczekujemy spływu należności w nowo nabytej spółce, a potem się okazuje, że on powinien mieć miejsce, ale kluczowy partner upadł – podkreśla Harczuk. Dodaje jednak: – Muszę przyznać, że sytuacja w polskich przedsiębiorstwach powoli się poprawia. Dużo firm przeszło restrukturyzację, dostosowało się do nowej sytuacji, w której obrót jest mniejszy i transakcji z odbiorcami jest stosunkowo niedużo.

Harczuk podkreśla, że w restrukturyzacji i planowaniu ważną rolę odgrywają dyrektorzy finansowi. To oni są odpowiedzialni za redukcję kosztów, ocenę dynamiki wzrostu przychodów i zapobieganie ewentualnym spadkom. 

(źródło: Newseria Biznes)


REKLAMA


Rekomendowane dla Ciebie


REKLAMA

Newsletter

Najciekawsze artykuły z naszego serwisu codziennie w Twojej skrzynce
REKLAMA